Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 73 • Strona 3 z 8
  • 149 / 2 / 0
Pierdol cpanie całkowicie, zadbaj o swój rozwój, ucz się, pracuj, zbieraj siano, na tym świecie jest mnóstwo miejsc i rozrywek, że na pewno znajdziesz COŚ dla siebie po czym nie będziesz miał wyrzutów sumienia, a pewność siebie wzrośnie i bedziesz miał wyjebane na obgadywanie, ludzie to fałszywki nie przywiązuj się do nich, , ufaj tylko rodzinie, nigdy kurwa nigdy nie gadaj o problemach z psychiką, bo to właśnie przez takie gadanie tworzy się paranoja, którą ciężko potem odkręcić. Nigdy się wywyższaj, z pogardą patrz tylko na ćpunów i zerwij z nimi jakikolwiek kontakt. Narkomanii to mutanty, im się nie ufa, mają tysiąc osobowości i tysiąc zdań na jeden temat w zależności do czego trzeba się dopasować.I uważaj na cpunòw, niektórzy są dobrymi pojebami i wraz z innymi są w stanie zniszczyć porzadnego czlowiekia indywidualistę, zjebać całkowicie reputacjje. Nie szukaj miłości, korzystaj z życia itd itp i chuj i tak zrobisz jak uważasz, wiec witam na forum, jest mnóstwo substancji do przetestowania i ich lista ciągle rośnie, w końcu znajdziesz swój wymarzony profil działania
bez skutków ubocznych i komplikacji społecznych. 5 sekund i masz w głowie to co spierdoli Ci życie.
  • 221 / 1 / 0
Aiz pisze:
Autorze tematu, powiem Ci tak. Czułem się, jakbyś o mnie pisał ;-) natomiast ja właśnei z introwertyka poprzez nadużywanie proszków stałem się ekstrawertykiem. Jak wypiję piwo-dwa to mi się morda nie zamyka. A jak się nażrem mefedronuff to ojacieniepierdole.
tak z ciekawości to jak długo bierzesz? bo coś mi się nie widzi ta zmiana osobowości, pewnie tylko chwilowa euforia spowodowana użyciem środka.
połowa rzeczy które piszę nijak ma się do rzeczywistości i tego kim jestem, szczególnie te pod wpływem.

bywa ok, ale jeszcze nie jest
  • 172 / 11 / 0
Paliłem przez 5 lat, prochy półtorej roku walę. Na trzeźwo napierdalam bez końca, im dalej od trzeźwości tym więcej.
Uwaga! Użytkownik Aiz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 7 / / 0
Dawno mnie nie było. Powracam.
Niedawno wziąłem MDMA po raz drugi (bombka). Chora sytuacja bo weszło mi akurat jak wszystkim przeszło apogeum, a potem znów zacząłem sobie wkręcać pierdolony spisek i knowania przeciwko mnie. Drugie dno w każdym wypowiedzianym przez kogoś zdaniu... Wydaje mi się że to przez trawę bo ściągnąłem ze 3 bonga przed fazą. Czułem się strasznie chujowo wobec kumpli że znów tak odjebałem ale ta zła rozkmina strasznie nade mną dominowała i nie byłem w stanie nad nią zapanować.
Ostatnio poszedłem się z ziomkiem najebać. On wie że ja wolę nie palić już ale wziął mikro-jointa (każdy po 6 małych machów). Podkręcił pozytywnie ten lolek ale w pewnym momencie przypomniała mi się tamta zła jazda na MDMA i przez chwilę byłem poschizowany tym strasznie, zacząłem lekko drżeć i na nowo zacząłem się przejmować lecz przestałem o tym myśleć po kilku minutach,
JEDNKAŻE
niemalże do końca spotkania czułem niepokój który stopniowo zanikał ale jednak wciąż siedział mi w głowie taki negatywny stan, i do końca nie mogłem poczuć się wesoło mimo że śmiałem się.
Na codzień odczuwam pustkę w kontakcie z drugim człowiekiem (rodzina jeszcze nie tak źle ale też nie najlepiej). W pracy moje rozmowy są głównie na początku zmiany (coś na zasadzie co nowego, zrobiłem to i tamto) a potem ryj mi się zamyka a uszy zatykają... słuchawkami. Chciałbym go otworzyć ale po prostu nie umiem prowadzić z kimś luźnej gadki o wszystkim i niczym.
Dużo myślę i przeczytałem sporo na temat marihuany. Boję się że to prawda że mózg nieprawidłowo się rozwija gdy zaczyna się palić w młodym wieku (15), że łączenia neuronowe u mnie są wybrakowane, że mam spowolnione procesy myślowe. Przestałem umieć się śmiać, jestem raczej ponury, jakiś taki płytki bez życia.
JEDNAK MAM KUREWSKO OGROMNĄ ŻĄDZĘ ZAISTNIENIA W ŻYCIU SPOŁECZNYM NA NOWO... chciałbym nigdy nie dowiedzieć się o istnieniu marihuany. Choć ostatnio rozważałem hodowlę jakiejś odmiany co ma minimum THC i w chuj CBD. Ciekawa sprawa, a u dilla nie uświadczysz.
  • 172 / 11 / 0
Rzuć w pizdu bakens, to już jest ten moment, w którym pierdoli psychikę coraz mocniej.
Zrób to dla własnego dobra.
Nie wpierdalaj się w prochy.
Najlepiej- odstaw wszystko na jakiś czas i udaj się do psychologa/psychiatry. To nic wstydliwego, a mogą Ci pomóc i zdefiniować problem.
Może coś głębiej w Tobie siedzi? Może jesteś psychopatą, jak ja? %-D
Uwaga! Użytkownik Aiz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 7 / / 0
Aiz pisze:
Rzuć w pizdu bakens, to już jest ten moment, w którym pierdoli psychikę coraz mocniej.
Zrób to dla własnego dobra.
Nie wpierdalaj się w prochy.
Najlepiej- odstaw wszystko na jakiś czas i udaj się do psychologa/psychiatry. To nic wstydliwego, a mogą Ci pomóc i zdefiniować problem.
Może coś głębiej w Tobie siedzi? Może jesteś psychopatą, jak ja? %-D
Do psychologa chodzę. Byłem już 2 razy. Lubię to i już nawet wiem co mi jest: OSOBOWOŚĆ UNIKAJĄCA/LĘKLIWA. Obawiałem się fobii społecznej ale analizując kilka artykułów o osobowości unikającej/lękliwej jestem wręcz jej definicją.
Najdziwniejsze jest tylko to że jak jestem na wizycie to nawijam jak popierdolony a jak wśród ludzi to nie tyle boję się zacząć o czymś gadać w obawie przed oceną moich wypowiedzi, co mam w głowie myśl "Fajnie byłoby z kimś pogadać" i nawet nie musi być to rozmowa na jakiś temat... chętnie popierdoliłbym z kimś o niczym ALE NIE UMIEM. Nic na bieżąco nie przychodzi mi do głowy.
Boję się że To ----> http://nauka.newsweek.pl/jak-leczyc-dep ... 2,1,1.html jest prawdą.

Co do MJ to ostatni fajny sort jaki paliłem był wyhodowany przeze mnie samego działał tak jak powinna działać marihuana a dilerski "skurwysyn za cztery zero" zamula pizdę mimo że kiedyś dawno temu dawał dobrą bombę.

Jeśli chodzi o alkohol to jak jestem najebany wtedy jest pozytywnie i cieszę się lub rzadziej martwię prostymi rzeczami rozbudowane rozkminy przestają wtedy istnieć. Staję się obojętny i niektóre rzeczy nie zaprzątają mi już głowy.

I ostatnia sprawa to czy jeżeli kiedyś bym się ogarnął i ogólnie zaczął prowadzić pełnowartościowy tryb życia, byłbym pewny siebie a obecny rozdział w moim życiu byłby już przeszłością to czy wtedy jedno zapalenie czy jakieś MDMA mogłoby spierdolić wszystko? Nie ukrywam że brakuje mi tych czasów gdy ganja fajnie na mnie działała :-(

Jakieś doświadczenia? ktoś coś?
  • 24 / 1 / 0
Nie chcę umoralniać, ale człowieku, rzuć to w pizdu. Nie myśl czy jedno zapalenie lub MDMA coś by Ci zniszczyło, bo najprawdopodobniej nie. A jak weźmiesz raz lub zapalisz to czemu nie porobić sie kolejny raz? I tak będą Ci puszczać klepki w głowie po trochu, nawet niezauważalnie, aż w końcu coś spierdoli Ci psychikę do reszty. Może być, że nawet to jedno MDMA coś Ci pochrzani, nikt tego nie może przewidzieć, zwłaszcza, że dropsy, ich skład i Twoja psychika to niewiadome. Z tego co opisujesz jesteśmy bardzo podobni, a co do Twoich zaburzeń psychicznych radzę się nie szufladkować. Mówienie, że ja to jestem taki i taki, choruje na to i na to, w niczym nie pomaga, nawet jeśli naprawdę tak jest ;) Na dobrą sprawę każdy ma jakieś zaburzenia i każdego można pod coś podpiąć i dopisać jakiejś chorobie.
  • 172 / 11 / 0
Jeśli stwierdzono u Ciebie jakieś zaburzenie, to dla własnego dobra nie brnij w używki. Żadne.
Pełną satysfakcję z życia wyciągniesz dopiero wtedy, gdy będziesz wolny.

AHA NIE CZYTAJ LISWEEKA SYJONISTYCZNEGO ŚMIECIA ANTYPOLSKIEGO RESORTOWEGO DZIECKA!!!!!!!!!!
"Ludzie nie są tacy głupi, jak wam się wydaje. Są znacznie głupsi"

"Mogę w telewizji występować, ale nie jestem na tyle głupi, by ją oglądać"
~Tomasz Lis
Uwaga! Użytkownik Aiz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5237 / 931 / 0
Kurde stary, tez jestem introwertykiem i tego nie lubilem w sobie ale no.... jak to zakaceptujesz to nie bedziesz sie stresowal i mial czarnych dziur w glowie co powiedziec itp. Zadne uzywki w Tobie tego nie wylecza... Mozesz sie przelamywac , robic misje socjalne.... gadac z ludzmi. To cie troche uspoleczni. I wazna odpowiedz- ciezko mi to zgonic na mj gdyz jak paliles sie socjalizowales wiec to nie jest tego wina. Powiedz lepiej czy chodziles do przedszkola w dziecinstwie i miales we wczesnym wieku kontakt spoleczny z rowiesnikami .. tam bym szukal przyczyny.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 539 / 35 / 0
@up introwertyzm to nie choroba, tego się nie leczy. To po prostu rodzaj osobowości. Też jestem introwertykiem i mi to w niczym nie przeszkadza i wcale nie chciałbym być ekstrawertykiem.
ODPOWIEDZ
Posty: 73 • Strona 3 z 8
Newsy
[img]
Jazda pod wpływem to nie tylko alkohol

USA: Kierowanie pojazdami pod wpływem środków odurzających – w tym marihuany i leków na receptę – staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, choć problem ten wciąż pozostaje w cieniu jazdy po alkoholu.

[img]
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami

Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.

[img]
Medyczna marihuana legalna w Bośni. "Pod ścisłym nadzorem lekarzy"

Rada Ministrów Bośni i Hercegowiny podjęła w poniedziałek decyzję legalizującą używanie konopi indyjskich w celach medycznych - przekazał portal Klix.