bez skutków ubocznych i komplikacji społecznych. 5 sekund i masz w głowie to co spierdoli Ci życie.
Aiz pisze:Autorze tematu, powiem Ci tak. Czułem się, jakbyś o mnie pisał ;-) natomiast ja właśnei z introwertyka poprzez nadużywanie proszków stałem się ekstrawertykiem. Jak wypiję piwo-dwa to mi się morda nie zamyka. A jak się nażrem mefedronuff to ojacieniepierdole.
bywa ok, ale jeszcze nie jest
Niedawno wziąłem MDMA po raz drugi (bombka). Chora sytuacja bo weszło mi akurat jak wszystkim przeszło apogeum, a potem znów zacząłem sobie wkręcać pierdolony spisek i knowania przeciwko mnie. Drugie dno w każdym wypowiedzianym przez kogoś zdaniu... Wydaje mi się że to przez trawę bo ściągnąłem ze 3 bonga przed fazą. Czułem się strasznie chujowo wobec kumpli że znów tak odjebałem ale ta zła rozkmina strasznie nade mną dominowała i nie byłem w stanie nad nią zapanować.
Ostatnio poszedłem się z ziomkiem najebać. On wie że ja wolę nie palić już ale wziął mikro-jointa (każdy po 6 małych machów). Podkręcił pozytywnie ten lolek ale w pewnym momencie przypomniała mi się tamta zła jazda na MDMA i przez chwilę byłem poschizowany tym strasznie, zacząłem lekko drżeć i na nowo zacząłem się przejmować lecz przestałem o tym myśleć po kilku minutach,
JEDNKAŻE
niemalże do końca spotkania czułem niepokój który stopniowo zanikał ale jednak wciąż siedział mi w głowie taki negatywny stan, i do końca nie mogłem poczuć się wesoło mimo że śmiałem się.
Na codzień odczuwam pustkę w kontakcie z drugim człowiekiem (rodzina jeszcze nie tak źle ale też nie najlepiej). W pracy moje rozmowy są głównie na początku zmiany (coś na zasadzie co nowego, zrobiłem to i tamto) a potem ryj mi się zamyka a uszy zatykają... słuchawkami. Chciałbym go otworzyć ale po prostu nie umiem prowadzić z kimś luźnej gadki o wszystkim i niczym.
Dużo myślę i przeczytałem sporo na temat marihuany. Boję się że to prawda że mózg nieprawidłowo się rozwija gdy zaczyna się palić w młodym wieku (15), że łączenia neuronowe u mnie są wybrakowane, że mam spowolnione procesy myślowe. Przestałem umieć się śmiać, jestem raczej ponury, jakiś taki płytki bez życia.
JEDNAK MAM KUREWSKO OGROMNĄ ŻĄDZĘ ZAISTNIENIA W ŻYCIU SPOŁECZNYM NA NOWO... chciałbym nigdy nie dowiedzieć się o istnieniu marihuany. Choć ostatnio rozważałem hodowlę jakiejś odmiany co ma minimum THC i w chuj CBD. Ciekawa sprawa, a u dilla nie uświadczysz.
Zrób to dla własnego dobra.
Nie wpierdalaj się w prochy.
Najlepiej- odstaw wszystko na jakiś czas i udaj się do psychologa/psychiatry. To nic wstydliwego, a mogą Ci pomóc i zdefiniować problem.
Może coś głębiej w Tobie siedzi? Może jesteś psychopatą, jak ja?
Aiz pisze:Rzuć w pizdu bakens, to już jest ten moment, w którym pierdoli psychikę coraz mocniej.
Zrób to dla własnego dobra.
Nie wpierdalaj się w prochy.
Najlepiej- odstaw wszystko na jakiś czas i udaj się do psychologa/psychiatry. To nic wstydliwego, a mogą Ci pomóc i zdefiniować problem.
Może coś głębiej w Tobie siedzi? Może jesteś psychopatą, jak ja?
Najdziwniejsze jest tylko to że jak jestem na wizycie to nawijam jak popierdolony a jak wśród ludzi to nie tyle boję się zacząć o czymś gadać w obawie przed oceną moich wypowiedzi, co mam w głowie myśl "Fajnie byłoby z kimś pogadać" i nawet nie musi być to rozmowa na jakiś temat... chętnie popierdoliłbym z kimś o niczym ALE NIE UMIEM. Nic na bieżąco nie przychodzi mi do głowy.
Boję się że To ----> http://nauka.newsweek.pl/jak-leczyc-dep ... 2,1,1.html jest prawdą.
Co do MJ to ostatni fajny sort jaki paliłem był wyhodowany przeze mnie samego działał tak jak powinna działać marihuana a dilerski "skurwysyn za cztery zero" zamula pizdę mimo że kiedyś dawno temu dawał dobrą bombę.
Jeśli chodzi o alkohol to jak jestem najebany wtedy jest pozytywnie i cieszę się lub rzadziej martwię prostymi rzeczami rozbudowane rozkminy przestają wtedy istnieć. Staję się obojętny i niektóre rzeczy nie zaprzątają mi już głowy.
I ostatnia sprawa to czy jeżeli kiedyś bym się ogarnął i ogólnie zaczął prowadzić pełnowartościowy tryb życia, byłbym pewny siebie a obecny rozdział w moim życiu byłby już przeszłością to czy wtedy jedno zapalenie czy jakieś MDMA mogłoby spierdolić wszystko? Nie ukrywam że brakuje mi tych czasów gdy ganja fajnie na mnie działała :-(
Jakieś doświadczenia? ktoś coś?
Pełną satysfakcję z życia wyciągniesz dopiero wtedy, gdy będziesz wolny.
AHA NIE CZYTAJ LISWEEKA SYJONISTYCZNEGO ŚMIECIA ANTYPOLSKIEGO RESORTOWEGO DZIECKA!!!!!!!!!!
"Ludzie nie są tacy głupi, jak wam się wydaje. Są znacznie głupsi"
"Mogę w telewizji występować, ale nie jestem na tyle głupi, by ją oglądać"
~Tomasz Lis
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
