Parma: tu coś nowego mianowicie murzyni na rowerach po 19 zaczynają jeździć po całym mieście, co ciekawe nawet walczą o klienta choć myślałem że to jedna banda :) ale śmiesznie to wygląda bo jest ich naprawde dużo szczególnie w centrum przy starym mieście i basztach, przy zakupach każdy daje swój numer i wręcz proszą żebyś do nich dzwonił oczywiście gadają po angielsku no i co mi się bardzo podobało jest dowóz gdzie chcesz, oczywiście rowerem ;] dlatego im masz hotel bliżej centrum tym szybciej masz towar w ręku, oferta urozmaicona i nawet co mnie zaskoczyło można u nich nawet dziewczyny zamówić, swoją drogą kusiło mnie sprawdzenie czy przywożą je na ramie... koksik taki sobie, mj dobre i dużo, no i czekoladka która jak zwykle najpopularniejsza wszędzie tylko nie w pl.
Jaranie na ulicy głównie hasz, od 5 euro się zaczyna cena.
pseudoefedryna jako lek Actifed w cenie od 4 euro do 7.
Są problemy z nadmanganianem potasu, w aptekach nie mają w tabletkach, jak coś to chcą zamawiać od razu 100g w pudrze.
Jadę od Bolzano Aż 600km za Rzym.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.