@malkav - to mam bardzo podobne odczucia. Bliskość ludzi drażni, zbyt mocno czuję interakcję i włączają się paranoje oraz rozgadanie. Jeśli chodzi o samo działanie to mam wrażenie, że tolerancja pojawia się przede wszystkim na negatywne efekty (paranoje, roztrzęsienie), a pozytywna podkrętka jest dalej mega i po paru dniach brania substancja ta działa zdecydowanie czyściej i mniej schizująco. Mam wrażenie, że nad wszystkim można zapanować i po prostu z dnia na dzień jest coraz łatwiej ze wszystkim. Na początku lęki wygrywały, ale teraz bije ze mnie spokój nawet po zapodaniu 100mg w ciągu paru godzin. Tzn. "spokój" w sensie żadnych ciężkich jazd, lęki totalnie pod kontrolą bez żadnych GABAergików, bo substancja mimo wszystko daje konkretnego speeda.
No i jeszcze sigma. Albo to dopamina jest taka zajebista, albo IPH naprawdę podkręca sigmę. Od cugów na dyso porobiły mi się permanentne disso-cevy przed snem, IPH to na maxa wzmacnia i w ogóle jest taka zajebistość-oczywistość znana z niektórych dysocjantów, choć nie jest tak odklejona jak przy dysocjantach.
EDIT - faktycznie jest też czasami tak, że jakieś pół godziny od wejścia dorzutki jest lękowo i nieogar, a potem pojawia się zajebiste ogarnięcie. A czasami jest tak, że już od samego wejścia jest super - tylko wtedy na ogół krócej trzyma. W ogóle krótko mnie to trzyma, w pracy powiedzmy niecałą godzinę zajebistej wkrętki. Ale dużo też zależy od zmęczenia, głodu i tak dalej, bo nie dorzucam przed wyjściem i nagle w drodze powrotnej czuję nawrót tego stanu. :)
Może nie sam izopropylofenidat, ale ciekawe wydaje się być to jeżeli chodzi o MPH (A w sumie to ta sama rodzina z IPH).
Methylphenidate Enhances NMDA-Receptor Response in Medial Prefrontal Cortex via Sigma-1 Receptor: A Novel Mechanism for Methylphenidate Action
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/article ... 051910.pdf
Definitywnie jest coś na rzeczy. A może to Noopept ;)
Bardzo pozytywnie można się wkręcić po paru dniach na IPH (tylko bez miksów z mózgojebami, bo wtedy efekt jest odwrotny).
Oddziaływanie na receptor sigma i dopamine jest wręcz idealne. Mamy dużo motywacji, energii a dodatkowo znane mi np. z DXM/MXE takie jak wspomniałeś "zajebistość-oczywistość", co pobudza jeszcze bardziej kreatywność, a wgłębiając się w jakiś temat, mimo, że jest obszerny (np. przy nauce) to łatwo można go opanować, bo tak jakby można "objąć umysłem więcej na raz". Przynajmniej ja tak zauważyłem.
Co do lęków, to nigdy u mnie nie występowały po EPH a teraz po IPH także nie zauwazyłem. Ale nigdy po stymulantach nie miałem żadnych lęków ani paranoji, nawet na zjazdach po tygodniowych ciągach na 2-FA/3-FA/amfetaminie, a nawet nie miałem żadnych lęków po a-pvp/4f-pvp. Ale ja jestem jakiś inni, mam ogromnę lęki na afterglow po opiatach (zazwyczaj gdy jest ciemno. Wtedy ta ciemność wzbudza ogromne lęki).
O wiele bardziej jestem odważny w swoich decyzjach, bardziej stanowczy po IPH/EPH. Wszystko sobie poukładam i tak ma być, co jest dobrą zaletą tej substancji.
Ogólnie IPH/EPH są zbawicielami dla ludzi, którzy jednocześnie są związani w jakimś stopniu z używkami i "nie lubią być trzeźwi" tak jak to jest w moim przypadku, ale jednocześnie chcą się rozwijać, uczą się/studiują, mają jakąś pracę w której wymagana jest kreatywność/szybkość myślenia. W ciągach przy odpowiedniej suplementacji i dbaniu o swoje ciało, te substancje nie wypływają jakoś bardzo szkodliwie na organizm, a jednocześnie bardzo podnoszą efektywność swojego życia.
Dawki jakie waliłem ja i towarzysz głównie sniff to od 40mg do 150mg jednorazowo.
Działanie: klarowne myśli, spokój, skupienie. Nie chce się w sumie po tym nic. Absolutnie nie czuliśmy nawet chwilę speeda, motywacji czy chęci zrobienia czegokolwiek, rozmawiało się zwyczajnie, a nawet czasem nie chciało mi się odzywać. Robiłem mix z klonem - w sumie to nic ciekawego lepiej zarzucić samego klona z alkoholem tak samo.
No i na koniec ostatnia cecha tej substancji czyli sranie !
iVision pisze:Wybacz, przeoczyłem.
Oddziaływanie na receptor sigma i dopamine jest wręcz idealne. Mamy dużo motywacji, energii a dodatkowo znane mi np. z DXM/MXE takie jak wspomniałeś "zajebistość-oczywistość", co pobudza jeszcze bardziej kreatywność, a wgłębiając się w jakiś temat, mimo, że jest obszerny (np. przy nauce) to łatwo można go opanować, bo tak jakby można "objąć umysłem więcej na raz". Przynajmniej ja tak zauważyłem.
Co do lęków, to nigdy u mnie nie występowały po EPH a teraz po IPH także nie zauwazyłem. Ale nigdy po stymulantach nie miałem żadnych lęków ani paranoji, nawet na zjazdach po tygodniowych ciągach na 2-FA/3-FA/amfetaminie, a nawet nie miałem żadnych lęków po a-pvp/4f-pvp. Ale ja jestem jakiś inni, mam ogromnę lęki na afterglow po opiatach (zazwyczaj gdy jest ciemno. Wtedy ta ciemność wzbudza ogromne lęki).
O wiele bardziej jestem odważny w swoich decyzjach, bardziej stanowczy po IPH/EPH. Wszystko sobie poukładam i tak ma być, co jest dobrą zaletą tej substancji.
Ogólnie IPH/EPH są zbawicielami dla ludzi, którzy jednocześnie są związani w jakimś stopniu z używkami i "nie lubią być trzeźwi" tak jak to jest w moim przypadku, ale jednocześnie chcą się rozwijać, uczą się/studiują, mają jakąś pracę w której wymagana jest kreatywność/szybkość myślenia. W ciągach przy odpowiedniej suplementacji i dbaniu o swoje ciało, te substancje nie wypływają jakoś bardzo szkodliwie na organizm, a jednocześnie bardzo podnoszą efektywność swojego życia.
waporyzowany w wiekszych dawkach taka namiastka alfy
no ale cenowo drogo wychodzi taka zabawa
Sandman222 pisze: Energia, motywacja, "zajebistość" po IPH ? Najchętniej poleżał bym po tym na lóżku, Po bezo mam znacznie więcej energii i motywacji i i chęć zrobienia czegokolwiek.
A jak nie chcesz robić nic fajnego albo musisz zrobić jakieś mało ciekawe rzeczy to faktycznie nic się nie chce, ale i tak czujesz się dobrze.
Ja po ostatnim tygodniu testowania stwierdzam, ze IPH solo bardzo dobrze działa, tylko najpierw trzeba się przebić przez schizy i lęki, bo IPH mocno wyostrza odczuwanie wszystkiego, bez wyjątków. +20 do percepcji, zrozumienia, odbioru rzeczywistości, odczuwania emocji - ale również +20 do negatywnych uczuć i traumatycznych wspomnień. Naprawdę wszystko wychodzi na powierzchnię, a z drugiej strony na samym IPH nie załącza się syndrom ucieczki od problemów. Ja sobie z tym radzę bez środków uspokajających i IPH naprawdę pokazuje pazurki. Znaczy z lękami, bo z samym self-control mam problem po IPH, bo wprowadza w taki stan maniakalny i ciężko sobie odmówić czegokolwiek.
Poza tym wydaje mi się, że jednak wykańcza organizm dużo bardziej niż EPH, może nie tak jak alfa, ale trochę w tym stylu. Być może jest to związane z efektem przeczyszczającym, który zaburza wchłanianie wszystkiego.
A co do problemów żołądkowych i efektu przeczyszczającego to teraz sobie przypomniałem, że po małych dawkach MDPV też latałem na kibel i też miałem podobne mdłości. Może po prostu dopamina tak działa na żołądek.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki
26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Sprawa biznesu „Króla dopalaczy”. Na ławie oskarżonych 13 osób
Biznes „Króla dopalaczy” znów na łódzkiej wokandzie. Tym razem chodzi o sprzedaż w internecie.
CBŚP zlikwidowało nielegalne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono ponad pół tony klofedronu
Skuteczne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziły do ujawnienia nielegalnej fabryki syntetycznych narkotyków na Dolnym Śląsku. Zatrzymano jedną osobę i zabezpieczono znaczne ilości wyjątkowo niebezpiecznej substancji.
