Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Miłego weekendu ćpuny!
Ale żebyś się tylko nie wpierdolil na amen. Powodzonka. Najlepiej ustalić sobie czas brania i rozplanować pozwolne schodzenie żeby zamknąć to w zakresie powiedzmy 2-3 miesięcy. Kwartał to ogólnie wydaje mi się naciągniętym ale dość bezpiecznym czasem ciągu ale leczenie to to nie jest. Tylko forma opatrunku.
Dlatego jak jest duży problem to polecam między czasie szukać pomocy u terapeuty póki bierzesz te leki. Bo te benzo zdradliwe. Bierzesz - zdrowy. Nie bierzesz maska znika z akompaniamentem mocnych objawów odstawiennych.
02 kwietnia 2022starysteve pisze: @pomasujplecki mnie bardziej alpra wali obuchem w łeb, a bromek taka kołderka i trochę do spanka, jak dla mnie jest.
Bardziej nadaje się dla mocnych lękowcow którzy wezmą na ratunek jedną tabletkę parę razy w miesiącu aniżeli codziennie.
02 kwietnia 2022starysteve pisze: Sam się zastanawiam, skąd taka popularność alpry.
02 kwietnia 2022starysteve pisze: Jeśli bierzesz codziennie to oczywiście może się ten bromek kumulować i też dlatego możesz go mocniej czuć. Ale tak ogólnie wydaje mi się, że są trochę przeklamane te tabele akurat jeśli chodzi o Bromazepam. 24 mg bromka by mnie zmiotło z planszy a po dwójce klona byłbym w stanie, lepiej czy gorzej,ale funkcjonować.
Po alprze to jest rozpizdziec. Ale tak jak pisałem ja u siebie nie widzę potencjału rekreacyjnego który by po czasie nie przyniósł mi szkód, krzywdy czy upokorzenia.
A co do tabelek. Ja proponuję to traktować jako ciekawostkę żeby mieć ogólny podgląd porównawczy mocy.
W rzeczywistości wszystko zmienia przede wszystkim czas trwania substancji co może sprawić wrażenie mocniejszej.
Druga bardzo istotna kwestia to w (uwaga w uproszczeniu) benzo działa na dwa rodzaje receptorów GABA.
GABA - A działanie anksjokityczne.
GABA - B działanie spazmolityczne.
Alperka działa głównie na A, dlatego jest dobrze ukrywalnym bensoskiem, nie widać na twarzy wyraźnie opadniętych powiek.
Bromazepam troszeczkę mocniej dziala na B ale nie do przesady. Stąd może takie miłe upierdolenie do łóżeczka. A dzięki dłuzszemu działaniu jak wezmę na noc to w dzień nie mam ochoty dorzucać co już daje ilościowa kontrolę zażywania. Przy alprze w uzależnieniu to już wypadało rano jakaś połówkę dorzucić żeby się lepiej poczuć.
Ciekawy jest jeszcze król aptecznych benzo czyli klonazepam.
Działa głównie na receptory B. Na A ma dość niskie powinowactwo co łatwo odczuć kiedy chcąc osiągnąć pełne działanie lękowe przy tolerancji będziemy wyglądać jak sepleniące zombie co w najlepszym przypadku skończy się powrotem do domu z dokumentem zwolnienia dyscyplinarnego w lepszym scenariuszów bez żadnych innych przypalow po drodze. Ale dotrze do nas się świadomie to tak ze dwa dni później xD
Ale na co chciałem jeszcze zwrócić uwagę. Branie tylko jednej tabletki przez parę dni dało mi takiego mega konstruktywnego speeda jakiego zadne inne benzo żaden lek nie dał. Przeremontowalem całe mieszkanie. W chuj roboty ale pełne ukierunkowanie bez chęci na inne rzeczy do dziś napawa mnie dumą gdy na nie patrze. Możliwe że bym go w końcu nie zrobił
Podsumowując ja biorę bromka na czas resetu mózgu po długim braniu opio i innych dziadostw. Skutecznie go chce redukować w miesiąc i zobaczymy jak pójdzie. Uważam że fajnie działa w tle, nie ma odpalow i przyjemnie się redukuje dawki najprawdopodobniej porównywalnie z diazepamem.
Ale gdybym wybrał ćpanie. To tak. W jednym z moich słoiczków byłoby pełno alpry. Dużo.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
@DobryTemat na to co opisujesz właśnie może być lepsza alpra, niż klony, bo działa znacznie krócej, i nie byłbyś taki upierdolony tyle godzin w pracy.
Zgadzam się z Tobą i logicznie jest to co mówisz, ale nie wiem czemu po alprze od razu widać, że coś jest ze mną nie tak. Po klonach też widać na pewno, że nie jestem w 100 procentach sobą, ale jednak po klonie wyglądam znacznie lepiej. To też jest dla mnie ważne, żeby w robocie nie wzięli mnie po 1. Na alkomat najpierw. 2. Na testy i wyszłoby, że jestem ćpunem. Wiesz ocb? Ciężko mi to wyjaśnić. Lepiej mi się maskuje klona niż alpre choć byłaby na pewno lepsza, ale z szefem nie porozmawiam na ten temat co lepsze klon czy alpra bo mnie wyjebie. Haha.
02 kwietnia 2022starysteve pisze: w skrócie to benzo działają tylko na receptor benzodiazepinowy przy GABA A, i są różne podjednostki tego receptora, z którymi różne bzd wiążą się mocniej lub słabiej, i z tego wynika ich różny profil działania.
Natomiast w wiedzy farmakologicznej a jestem wyszkolony jak i widzę Ty to owszem tak jest dlatego reakcja na benzodiazepiny jest bardzo usposobiona od użytkownika co widać w poście powyżej.
Swoją drogą szkoda że to wszystko nie jest takie proste. Jak np z dopamina i serotonina. Gdzie mamy dwa kubeczki i wrzucamy piłeczkę do jednego albo drugiego albo obydwu
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Moje doświadczenie to od lat dostęp do alpry, potem klonazepamu. Nigdy nie robiłem ciągu większeg o niż 1 paczka a po klonie CT raz po 1 pace miałem jazdy na bani ostro, szczególnie koszmary nocne. Niewiarygodnie realne i niewiarygodnie celnie uderzające tam, gdzie boli najbardziej. W sumie to i w konsekwencji lęki, bo budziłem się przerażony.
one by one we will take you
20 marca 2022pomasujplecki pisze: Przerzuciłem się z alpry na bromek i czuję się dużo lepiej mimo brania mniejszej dawki (tabela porównawcza).
Wiem że t1/2 robi też swoje ale działanie jest na tyle przyjemne że spokojnie mogę obcinać te czworaki do zera z dawki 6mg.
Czy Bromazepam nie jest przypadkiem bardziej euforyczny i lepszy od alpry?
Skąd ta druga ma taka popularność.
Twój staż na forum każe mi sądzić, że doskonale wiesz o tym, że bromek jest uważany za najprzyjemniejsze benzo, przynajmniej wśród osób bez tolerki. "Lepszy" to kwestia osobnicza, wiesz, na mnie alpra (kiedyś) działała świetnie anksjolitycznie, teraz wolę klonazepam czy nawet relanium, chociaż od benzo staram się trzymać z daleka bo uważam je za największe gówno jakie istnieje wśród leków, a może nawet i całego świata substancji psychoaktywnych
WickrMe m0rningzolpi
mail little.liar@hush.ai
w przypadku kontaktu mailowego bądź przez Wickr - proszę o przedstawienie się nickiem z [H] w pierwszej wiadomości
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Sorki za podwójny post niechcący
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
