...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 4050 • Strona 151 z 405
  • 167 / 1 / 0
Najgorsza jest ta pustka, która trwa pewnie parę miesięcy po odstawieniu, to najtrudniejszy czas, który ciężko przetrwać, bez wsparcia innych i terapii nie ma się właściwie szans. Skręt fizyczny to nic, mój głód psychiczny osiągnął już taki poziom, ze mam ochotę leżeć na podłodze i płakać z bezsilności i tylko myśli o haju jak o zbawieniu ryją mi głowę ..
I know I dreamed you a sin and a lie
I have my freedom but I don't have much time
  • 1 / / 0
Witam.
Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Część osób pewnie się zaśmieje, walę tylko morfinę i to obecnie niezbyt długo (jakiś chyba 6 mc), ale mam dość takiego życia, czasem jakiś tramal. Wcześniej w miarę sportowo, ale kilka lat to się już ciągnie.
Po prostu nie mam siły już na takie życie, jestem bardzo zmęczona.
Było dobrze, wszystko ogarniałam na bieżąco i tak powolutku szczałam na wszystko ciepłym moczem. Czuje się jak gówno.
Chce żyć jak normalny człowiek, odzyskać motywację, dogadać się z facetem, bo ma mnie już dość.
Jak mogę sobie pomóc? W ciągu najbliższych 2 tygodni muszę się ogarnąć, bo zostanę bez mieszkania, bez pracy, a jeszcze trochę ukrywania się przed wszystkimi i bez znajomych. Mam okropne lęki i nawet ugrzanie się tego zbyt nie zmienia. Nie wiem co ze sobą zrobić, wszelakie rady potrzebne. Mogę sobie pomóc jakoś farmakologicznie, żeby chociaż te 2 tygodnie funkcjonować jakoś?
  • 167 / 1 / 0
dalej chcesz sobie pomagać farmakologicznie? no to teraz uzależnij się od benzo, na np. Xanaxie bardzo miło sobie przetrwasz dwa tygodnie tylko do czego to prowadzi? ręce opadają, jak chcesz rzucić to idź na detox i na terapię.
I know I dreamed you a sin and a lie
I have my freedom but I don't have much time
  • 215 / 33 / 0
Stary grzejus opowiadał o swojej autorskiej "terapii substytucyjnej":
"Zacząłem brać prochy,żeby nie ćpać kompotu.Potem zacząłem walić wódę,żeby przestać brać prochy,a na końcu zacząłem ćpać kompot,bo dość miałem wódy"
Było to dawno,gdy ani lekarzom,ani tym bardziej ćpunom nie śniły się specjalistyczne poradnie dla osób uzależnionych,podobnie jak wykwalifikowani psychologowie czy terapeuci.
  • 1670 / 306 / 0
Kanasta pisze:
Witam.
Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Część osób pewnie się zaśmieje, walę tylko morfinę i to obecnie niezbyt długo (jakiś chyba 6 mc), ale mam dość takiego życia, czasem jakiś tramal. Wcześniej w miarę sportowo, ale kilka lat to się już ciągnie.
Po prostu nie mam siły już na takie życie, jestem bardzo zmęczona.
Było dobrze, wszystko ogarniałam na bieżąco i tak powolutku szczałam na wszystko ciepłym moczem. Czuje się jak gówno.
Chce żyć jak normalny człowiek, odzyskać motywację, dogadać się z facetem, bo ma mnie już dość.
Jak mogę sobie pomóc? W ciągu najbliższych 2 tygodni muszę się ogarnąć, bo zostanę bez mieszkania, bez pracy, a jeszcze trochę ukrywania się przed wszystkimi i bez znajomych. Mam okropne lęki i nawet ugrzanie się tego zbyt nie zmienia. Nie wiem co ze sobą zrobić, wszelakie rady potrzebne. Mogę sobie pomóc jakoś farmakologicznie, żeby chociaż te 2 tygodnie funkcjonować jakoś?
No ja byłem w podobnej sytuacji, tylko z PST. Jak teraz policzyłem, to było 9 miesięcy. Nie miałem problemu z mieszkaniem itd., ale także czułem się zmęczony ładowaniem dzień w dzień. Po prostu, nie działało to już jak na początku i brałem po to, by czuć się po prostu dobrze. Normalnie. A to mnie niesamowicie wkurwiało, że wydaję tyle kasy by czuć się jak trzeźwy. Odstawiałem cold turkey i było tragicznie, no trzeba się przygotować na brak snu minimum 3 dni i ciągły bół i skręcanie. Jeść się nie da, a z dupy woda leci, ale na to loperamid pomoże. Musisz odstawić opio. Uważam, że warto pomóc sobie farmakologicznie w odstawianiu, nie mieszaniu - polecam diazepam lub alprazolam z tych aptecznych, a z RC benzo flubromazepam.
Musisz jednak pamiętać, że masz predyspozycje do uzależnień i jeżeli spodoba ci się benzo, to jest duża szansa, że zamienisz jeden nałóg na drugi. Mówię jednak to, gdyż nikomu nie życzę takich męczarni.
Wybaczcie, ale nie odpowiadam na PMy nowych użytkowników w sprawie lekarzy, którzy wystawiają mi recki na IV-P. Ruszcie głową, panowie z komendy. A jak macie mniej niż 18 lat, to wypierdalać do szkoły, a nie bierzecie się za benzo za kasę starych.
  • 90 / 8 / 0
Witam, czy jest jakaś zależność między DXM, a kannabinoidami?
Już tłumaczę o co chodzi.

Wpadłem w ciąg Kannabinoidowy który trwał 3 miesiące no i chyba nie musze tłumaczyć, że od tak jest ciężko rzucić. Generalnie miałem codziennie straszne ciśnienie na to, żeby zapalić. Pewnego dnia kupiłem sobie od tak "kaszlołyka" tego samego popołudnia spożyłem i od ów dnia nie ciągnie mnie do palenia. Jak ręką odjął całe ciśnienie gdzieś przepadło, wręcz nie mam ochoty na palenie. Któryś dzień z rzędu jestem już całkowicie czysty.

Czy jest związek między Kannabinoidami, a dekstrometorfanem? Czy to zasługa jakiejś innej nadludzkiej siły? Co? Dzięki samej silnej woli bym chyba nie dał rady.
Ta chwila już ulatywała w powietrze... a ja tkwiłem na ziemi, patrząc, jak się oddala...
  • 223 / 30 / 0
Bo DXM jest niesamowicie niezbadaną substancją o naprawdę wielu właściwościach, działająca na wiele receptorów. Albo Twoja psychika tak zadziałała pod wpływem jednego impulsu jakim był deks w Twojej krwii, albo deks tak zamotał w przewodzeniu i receptorach, że tego ciśnienia nie masz z chemicznego punktu widzenia. Ciekawe ile utrzyma się ten efekt, daj znać kiedyś.


A co do wszelakich detoksów ( nie liczę tu papierosów ) to trzeba sobie uświadomić niestety, że życie do tej pory żyło się z magicznym przyciskiem "NIE NACISKAĆ", który w zależności czy to były opio, benzo, ketony, feta, koks, sajko czy cokolwiek innego momentalnie powodowało przysłowiowe fajerwerki. Droga na skróty, którą w trzeźwym życiu znaleźć praktycznie nie można. Są skoki na bungee, na spadochronie i szereg jeszcze bardziej ekstremalnych działań, które zmuszą Wasze mózgi do jebnięcia dopaminą czy czymkolwiek innym, jest sport itd, ale to już nigdy nie będzie takie proste i tak skuteczne.
I dopóki sobie tego każdy jeden z drugim, łącznie ze mną, bo ja tylko fajnie mówię, a gówno potrafię wprowadzić na razie w życie, nie uświadomi, to prędzej czy później i tak wróci. Bo po prostu będzie zbyt nudno i pusto, cokolwiek byś nie robił. Trzeba przebudować od nowa cały swój pogląd na swoje istnienie, że tak poetycko to karwasz twarz ujmę. I zdecydować, albo ćpamy, albo nie. Okej, jasne, da się jeść kreskę mefa raz na dwa miechy i tyle, czasem piwko. Ale chociażby nie wpływało to w żadnym stopniu na Twoje życie, wiedz, że wybrałeś ćpanie. Ćpanie to nie synonim "zjebanie sobie wszystkiego co tylko można". Aczkolwiek bardzo to ułatwia, i to "umiejętne" i "nieumiejętne" jeśli kogoś taki podział satysfakcjonuje. Bo ja chuj w to wbijam.
Nic nie da liczenie strat i zysków, bo wiadomo, że jak już wpadłeś na pomysł aby to zrobić, to zysków nie ma a są same straty, albo szala jest poważnie przesunięta w ich stronę. Nie da nic nie ćpanie dla nowej dziewczyny, czy jakiegokolwiek innego celu niż dla samego siebie. Dziewczyna odejdzie, umrze, zdradzi, studia się nie udadzą, praca okaże się chujowata, a miało być duckduckgo. Każdy ale to każdy filar, którym opieramy się w kwestii życia na trzeźwo po latach ćpania jest w stanie pierdolnąć. I czasami w tak zaskakujący sposób, że sam Stephen Hawking by tego nie pojął. Jedyny filar jaki można kontrolować, to samego siebie, nic ani nikogo więcej. Więc albo rzucamy dla siebie bo chcemy kurwa zaznać innego świata w tym życiu, które spierdala Nam przez palce, albo wymyślamy setki innych powodów, które nie muszą, ale w każdej chwili mogą jebnąć jak dwa samoloty w Manhattan. Tak mi sie rozpisało..
"I że nie ma dróg bez przeszkód lecz o tym pewnie wiesz już
Wszystko wesoło jest jak obiad u teściów
I jak dostajesz wpierdol kopią od razu w sześciu.."

Comfortably Numb

wawi112 vol2.
  • 90 / 8 / 0
Efekt dalej się utrzymuje, samopoczucie też mega podskoczyło wraz z końcem tripu na DXM, no generalnie jestem w ciężkim szoku.
Ta chwila już ulatywała w powietrze... a ja tkwiłem na ziemi, patrząc, jak się oddala...
  • 223 / 30 / 0
Poczytaj o DXM od strony czysto biochemicznej, a przyjąłeś jednorazowo rozumiem, tak ?
"I że nie ma dróg bez przeszkód lecz o tym pewnie wiesz już
Wszystko wesoło jest jak obiad u teściów
I jak dostajesz wpierdol kopią od razu w sześciu.."

Comfortably Numb

wawi112 vol2.
  • 2 / / 0
Na detox polecam kambo :)
ODPOWIEDZ
Posty: 4050 • Strona 151 z 405
Artykuły
Newsy
[img]
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni

Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.