Dział poświęcony licznej grupie pochodnych katynonu, oraz jemu samemu. Podstawą ich budowy jest 2-amino-1-arylopropan-1-on.
Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1677 • Strona 134 z 168
  • 84 / 18 / 0
Fajnie, że ten temat tak fajnie żyje. Z bk skończyłem gdzieś w roku Pańskim 2020. Zabawę zacząłem w 2015. W mojej opinii jednym z sajdów, który nie został tu chyba poruszony jest zanik? lub przynajmniej obniżenie uczuciowości wyższej.

Po sobie zauważam, że mam problem z uczuciem miłości. Pamiętam, że nim zacząłem używać, byłem bardzo emocjonalną osobą, a teraz miewam momenty w których sam już nie wiem czy kocham kogokolwiek. Być może to tylko moja teoria. Zacząłem brać ketony po zerwaniu z dziewczyną, "miłością życia" i chcąc zabić w sobie wspomnienia i uczucia.

Wydaje mi się po czasie, że chyba mi się to udało. Nie pamiętam też wielu rzeczy z imprez i co ciekawe dopiero teraz np. kiedy leżę przed snem wracają wspomnienia. Zakładam więc, że te substancje ostro ryją pamięć.

Szkoda, że te środki są tak słabo przebadane i opisane przez naukowców, bo wtedy rzuciłoby to nowe światło na wiele spraw.
Nie będę już wspominał o uzależnieniu, które jest cholernie silne i na zjazdach sprawia, że człowiek chce więcej i więcej.
Uzależnienie od bk jest też na tyle podstępne, że nawet po długiej przerwie od użytkowania potrafi wciągnąć na nowo. Słowem nie ma co się łudzić, że wracanie po abstynencji do "jednorazowej" zabawy skończy się faktycznie na jednym razie.

Gdybym miał wybór zrobić sobie taki 'ons' wybrałbym do tego MDMA lub kokainę jeśli miałbym dojście.

Dodano akapity dla czytelności | 909
Jebem ti pičku materinu
  • 311 / 44 / 0
Jeśli chodzi o skutki uboczne to tak:
- problemy z pamięcią krótkotrwałą jeśli chce zapamiętać 4 cyfrowy kod to muszę się strasznie wysilić a i tak zapamiętam go na max 5 sekund
-od momentu pierwszych ciągów mam duży klopot z zapamiętywaniem zdarzeń i sytuacji ogólnie nie potrafię rejestrować nowych wspomnień od 2 lat jest dziura w głowie a jeśli zapamiętam daną sytuację to nie potrafię jej umieścić na osi czasu nie potrafię powiedzieć kiedy się zdarzyła
-bardzo często zapominam gdzie położyłem klucze czy telefon albo czy zamknąłem drzwi od domu na klucz albo czy zostawiłem włączony telewizory zdarza mi się to nagminnie
- jedyne uczucia jakie odczuwam po staremu to strach i lęk cała reszta uczuć jest tak jakby za szybą wiem co powinienem czuć ale nie czuje wcale
- bardzo latwo o przestymulowanie bodźców co daje ból głowy i zmęczenie np. idę do sklepu gdzie jest dużo ludzi, duży teren, jak muszę zdecydować się to co chce kupić, to po skończeniu zakupów boli mnie glowa i czuje się jakbym przebiegł maraton
-nie moge powiedzieć całego zdania na głos bez zacięcia się i zająknięcia pare razy więc najczęściej odpowiadam dwoma trzema słowami a często też jednym np. co tu tak zimno masz w pokoju? To odpowiadam: okno
-raz może dwa razy na dzień zdarzy mi się zachwiać i stracić równowagę nie aż tak że upadne ale tak żeby się zachwiać
-ciagly bezbarwny katar ktory nigdy nie przestaje lecieć z nosa czyli co pół godziny muszę się wysmarkać (to akurat częsty skutek uboczny)

Skutki które pojawiły się po tym gdy mózg przestał walczyć i to była lampka żeby przestać ćpać a ja wtedy leciałem jeszcze grubiej bo nie było żadnej euforii a ja ją goniłem za wszelką cenę:
-trwala zmiana charakteru, czuję się jako kompletnie inna osoba niż ta przed ciągami ćpania i te wspomnienia tamtej osoby są dla mnie kompletnie obce i odczuwam to tak jakby to była kompletnie inna osoba
-brak zjazdów psychicznych, po ciągach jedyny zjazd jaki odczuwam to ten fizyczny z braku snu czy braku jedzenia a nie ma mowy o jakichs spadkach nastroju czy wyrzutach sumienia bo w połowie ciągów przekroczyłem tą granicę po której mózg już się nie odbuduje, popaliłem styki rok czasu abstynencji i zero poprawy na lepsze
-mgła która mi siedzi w głowie i w kącikach oczu ktora powoduje to że nie potrafię zapamiętać twarzy ludzi i miejsc w których jestem jesli opuszczę dane miejsce to po paru minutach nie potrafię go opisać tak samo z ludźmi
-wszedzie gdzie patrzę to widzę takie małe czarne kropeczki najbardziej są widoczne na białych przedmiotach i ścianach to się nazywa:męty ciała szklistego

To chyba wszystko w rzeczywistości nawet można żyć z takimi skutkami są uciążliwe ale można się przyzwyczaić.
  • 9521 / 1873 / 2
29 września 2022Adrian3760 pisze:
@IGotHigh909 wtedy taka faza mnie zlapala ze musialem pisać to co mówie na glos bo nie moglem tego mówic w swojej glowie,
To się nazywa dialog wewnętrzny. Możliwości pracy nad nim jest w chuj.
Ja np dyskutowałem z tym głosem 😅🤣
On mówił coś w głowie a ja odpowiadałem na głos. 😂
Ma to przełożenie w ludzkim mózgu w którym myśli jako emocje (tj reakcje na bodziec) płyną nieco inaczej niż słowa. A zwłaszcza słowa wypowiadane po 10 sek od rakcji - po tych kilku sek mózgu uruchamia się. Cze sc logiczna a te natychmiastowe "reakcje" działają zupełnie inaczej.
05 października 2022klawiatura pisze:
Zerknęłam do artykułu, ale tam uzależnienie jest opisane tylko na przykładzie alkoholizmu. Ja jestem niepijąca, choć treść w niektórych fragmentach pasuje też do innych używek.
Tak naprawdę to podstawy uzależnień są zawsze takie same. Różni się to tylko substancjami i tym jak wpływają na pooszczegolne procesy.

Stymulanty / euforyki są chyba najprostszymi narkotykami do rzucenia.
Nie uzależniają fizycznie.
Dopaminę czy serotoninę da się spokojnie odbudować i wyregulować.
05 października 2022Adrian3760 pisze:
do siebie i powoli mgiełka opada to się czuje wyruchany bez mydła przez bk i samego siebie a zanim napisałem o pierwszą piątkę to tak jakbym nagle stał się kims innym to tak jakbym pstryknął palcami i zmiana osobowości o 180 stopni, możesz mi poradzić co tu się stało?
Wpływa na to cały szereg rzeczy a każda kolejna spływa na szereg innych.
Poczawszy od zawiedzenia samego siebie na zrujnowanych planach skończywszy.
Większość z tych mechanizmów odbywa się świadomie lub nieświadomie.

Ps
Jak już jesteście czyści to zamówienie sztuki / dwóch to jak odbezpieczyć granat i podrzucać nim "jebnie ? Nie jebnie ?"
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 5274 / 944 / 0
Adrian 3760 dosyć spore skutki.
Ciekawe jak sobie radzisz w życiu.
Ja najbardziej narzekać moge na zwiększona neurotycznosc. Kiedyś Uwielbiałem słuchać głośnej muzyki hard rockowej na słuchawkach czy chodzić na karaoke, grać głośno na gitarze. Ekstazy dostawałem. Teraz parę minut i już czuje się zmęczony.
Jak ktoś się kłócix klnie czy jest zbyt absorbujący to też od razu mi siły witalne uciekają.
Z tym że przed ćpaniem już byłem introwertykiem.
To są ją lekko autystyczne zaburzenia tj rozwinięty świat wewnętrzny tzn swój świat.
Z pamięcią też mam spore problemy, ale jak codziennie ćwiczę tj przypominam sobie ważne sprawy to o dziwo pamiętam.
Wspomnień nigdy nie umiałem zachowywać. Traumatyczne dzieciństwo w dysfunkcyjnej rodzinie. Mam może kilka wspomnień z dzieciństwa i blado je pamiętam.
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 605 / 89 / 0
@ledzeppelin2 Wygląda na to, że masz objawy WWO tak jak i ja.
Tylko, że ja tak mam od dawna :)
I dodatkowo mam wysoką wrażliwość na rzeczy, które są przykre, niemoralne, a na które często nie mam wpływu.

Wolę iść sama do lasu niż jechać na festiwal.
Wolę robić inne rzeczy. Kiedyś to były imprezy. Dziś wolę pojeździć gdzieś, pozwiedzać coś. Podziwiać przyrodę.
Poczytać książkę. Obejrzeć dobry film :)
Pograć w gry na Xboxa albo pograć na gitarze. Zdecydowanie.

No i ten rozwinięty świat wewnętrzny, wędrówki mentalne... Znam to od kuchni. Tylko, że ja nie traktuję tego jako wadę. Dragi mi tego nie odebrały póki co. Ale też nie uaktywniły. Po prostu tak już było odkąd pamiętam.

Chyba mamy wiele wspólnego.
Jak będzie Ci ciężko, to dawaj na priv.
LUBIĘ GRZEŚKI CZEKOLADOWE.
  • 932 / 169 / 0
@klawiatura , to lepiej że wybierasz spacer, ksiązkę ogólnie coś bardziej twórczego dla człowieka niż imprezę :) Po prostu dojrzałaś i dorosłaś :D Ja tak samo wolę pójść na spacer, coś porobić ciekawego niż melanżować, ale lubię się z ludźmi spotykać, ale nie co weekend :) A ty jak tam się trzymasz z tematem? Z tego co pamiętam to masz post od narkotyków?
Przez to cholerne forum boję się wypić piwo, walnąć kreskę i zwalić konia xD
  • 311 / 44 / 0
@FAMAS1980
Ja nawet jeśli mógłbym melanzowac z ludźmi to wole siedzieć sam na chacie i ćpać z samym sobą no już nie czuje tego klimatu co kiedyś to raz a dwa ludzie stali się bardziej odpowiedzialni powyjezdzali ogarnęli się znaczy chodzi mi o tych co chociaż trochę ich lubiłem bo jakbym nocą przeszedł się po mieście na pewno bym znalazł kogoś do przycpania ah te zjebane czasy, a ma ktoś z was może tak że cały czas myśli o przeszłości i oddałby wszystko żeby jeszcze raz przeżyć dane chwile? Bo ja za huja nie mogę ruszyć do przodu bo cały czas mam w głowie pierwsze melanże i pierwsze kreski i naprawdę to mnie męczy
  • 932 / 169 / 0
@Adrian3760 , męczy to ciebie dlatego że może w życiu nie miałeś nic ciekawszego niż te melanże? ja dobrze wspominam dawne czasy jak to się piło w wieku tam tych 17 lat do góry, jak się kminiło jakiś hajs na tanie wino, coś do nosa, te nocne loty i poranne kace i kurs o 8 rano po piwka do monopolu, ale to się wszystko skonczyło, zostało dla mnie miłym wspomnieniem i lecimy dalej :) U mnie też znajomi w tym ja się uspokoiłem, ustatkowałem i czasami się tam coś chlapnie delikatnie, ale bez lotów czy tam coś do nosa, ale to też delikatnie i człowiek dalej szczęśliwy, ale oprócz takich wspomnień mam jeszcze inne, lepsze wspomnienia co zdobyłem, co zrobiłem, gdzie byłem i dalej pcham się do przodu aby być po prostu każdego dnia lepszym. Może teraz masz szaro w życiu i ci wracają te najlepsze wspomnienia? Zacznij tworzyc nowe wspomnienia i rób coś z życiem :)
Przez to cholerne forum boję się wypić piwo, walnąć kreskę i zwalić konia xD
  • 605 / 89 / 0
06 października 2022FAMAS1980 pisze:
@klawiatura , to lepiej że wybierasz spacer, ksiązkę ogólnie coś bardziej twórczego dla człowieka niż imprezę :) Po prostu dojrzałaś i dorosłaś :D Ja tak samo wolę pójść na spacer, coś porobić ciekawego niż melanżować, ale lubię się z ludźmi spotykać, ale nie co weekend :) A ty jak tam się trzymasz z tematem? Z tego co pamiętam to masz post od narkotyków?
Tak, teraz mam przerwę.
Najgorsze były pierwsze 2 tygodnie, teraz już z górki. Zapycham sobie weekendy różnymi zajęciami, żeby mieć dużo alternatyw dla sięgania po cokolwiek :) I jest fajnie.
LUBIĘ GRZEŚKI CZEKOLADOWE.
  • 9521 / 1873 / 2
@klawiatura na razie jest fajnie. Zajęcia się skończą lub się znudzą i wróci ćpanie.
Kluczowe jest tutaj poznanie siebie i praca nad słabościami.

Nie będzie to proste.
U mnie to były problemy z rodzicami, otaczanie się chujowymi znajomymi i branie nawet najmniejszych uwag do siebie.
Zacząłem nad tym pracować. Z rodzicami naprawiłem relacje, większości znajomych się pozbyłem a nad braniem uwag do siebie pracuje stosując różne techniki. Techniki w których oceniam jak i dlaczego coś tak czy inaczej wpływa na mnie.

Kiedyś napisałem @FAMAS1980, że ja po drągach czuje się lepiej i jestem lepszy ale po dłuższym zastanowieniu się chyba jednak chodzi o to, że, żeby rzucić dragi zmieniłem tak wiele rzeczy ze "starego" życia, że jestem lepszym człowiekiem.

Nie musisz nam pisać co u Ciebie kuleje - to są pytania na które musisz sama sobie odpowiedzieć.
06 października 2022klawiatura pisze:
Wolę iść sama do lasu niż jechać na festiwal.
Wolę robić inne rzeczy. Kiedyś to były imprezy. Dziś wolę pojeździć gdzieś, pozwiedzać coś. Podziwiać przyrodę.
Poczytać książkę. Obejrzeć dobry film :)
Pograć w gry na Xboxa albo pograć na gitarze. Zdecydowanie.
Pomiędzy indywidualnościami a relacjami trzeba zachować odpowiedni balans
Zamykanie się dusi emocje.

Dusi emocje pod które mozg został stworzony i pod które wyewoluował. Zobacz piramidę Maslowa czy tam Maslova. W niej zawarte są potrzeby każdego z nas i uszeregowane wg wagi. Oczywiście u każdego z nas różnią się detalami. Jednak opracowano ją na podstaie ewolucji.
Najważniejsze są te potrzeby które były najważniejsze przez setki lat i dopóki "nowoczesny" mózg (ten który ewoluuje od czasów nowocześniejszych) jest w cieniu tego pierwotnego tak będzie.
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
ODPOWIEDZ
Posty: 1677 • Strona 134 z 168
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.

[img]
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych

Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.