Dodam, że u mnie tolerancja przejawia się nie w słabszym działaniu danej dawki, a w skróconym czasie działania - nie ważne czy walnę 150mg czy 450mg - moc będzie podobna i nawet satysfakcjonująca (no, przy 450mg trochę większa, ale z pewnością nie warta wydania dodatkowych 14zł na kolejne 2 paki Thio), jedynie czas działania się nieznacznie wydłuży. Nieznacznie.
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
email: 853156@protonmail.com
23 grudnia 2009Włodzimierz pisze: Otóż zauważono, że proglumid (http://en.wikipedia.org/wiki/Proglumide) - artykuł o nim na angielskiej Wikipedii, znajdziecie więcej informacji po Erowidzie i co poniektórych pracach naukowych - zapobiega tolerancji, a nawet jest w stanie samoczynnie ją zmniejszyć. Dziwie się, że nie jest nawet eksperymentalnie stosowany w programach harm reduction (mniej towaru potrzeba, mniej "dodatków", mniejsze koszta nałogu). Życzę powodzenia w zdobyciu tej substancji.
Inna osoba pisała o odwyku połączonym z proglumidem i raportowała kilku krotne zmniejszenie dawek . Całkowite cofnięcie tolerancji. Napotkałem też na jeden raport sprzeczny z tymi dwoma od gościa, który był na metadonie - stwierdził, że nie zauważył obniżenia tolerancji.
Podstawy teoretyczne opisane na wiki i źródłach wydają się sensowne.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
