Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 199 • Strona 13 z 20
  • 2126 / 278 / 0
Znam giościa, który ćpa od 43 lat i mial tylko jedną przerwę, nie pamiętam czy 3 czy 8 lat, zapytam. Generalnie nie wygląda na ćpuna, choc jest troche schorowany, największe problemy ma z watrobą, ale ma HCV od bardzo dawna. Jeśli chodzi o dawki jaie grzal, doszedl do 100 centów dziennie i bral najwięcej ze wszytskich cpunów u mnie w mieście. Teraz siedzi na metce.
Ostatnio zmieniony 12 sierpnia 2012 przez gazyfikacja plazmy, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 187 / 2 / 0
To można mieć tolerkę na 100 centów? Dla mnie to jakieś SF, bo non już ze 100 razy powinien gibnąć i to obojętne jaki to jest organizm :nuts:
Uwaga! Użytkownik sportowiec89 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2126 / 278 / 0
sportowiec89 pisze:
To można mieć tolerkę na 100 centów? Dla mnie to jakieś SF, bo non już ze 100 razy powinien gibnąć i to obojętne jaki to jest organizm :nuts:
U mnie w mieście było kilka osob grzejacych codziennie produkcje. Jeden juz sie sypie przez alkohol, aktualnie nie ćpa, ale zaliczyl 2 lata ciągu na 80 centach/d i jeszcze znam tego co grzał 100 centów. Poza tym znam ludzi, którzy brali 20-30 lat i dochodzili do 50 centów mówiac, ze nie ma już fizycznej mozliwosci w ich przypadku by grzać więcej, juz tolerka sie zatrzymywala.

Z nowych cpunów to najwięcej grzeją 10 centów/d. U nas ćwiara to zwykle polowa tego co w warszawie (sypią nam 100mg, rzadko 150mg i to sie nazywa ćwiara) a cent robi jak ta ćwiara. Tylko ostatnio pojawił sie jakiś mocniejszy brąz, jeszcze ze 3 miechy temu byl tak chujowy jak wyzej opisalem. Jak dobrze przerobię 100 majki (w sensie dobrze herę zrobie) to mam towar jak 7-8 centów czy tych naszych chujowcy ćwiar.
  • 187 / 2 / 0
No to teraz już lepiej to wygląda po przeliczeniu tego :-) Straszny hajs na to idzie, gdyby tak szło odkładać tyle dziennie to rok i Kanada :cool:
Uwaga! Użytkownik sportowiec89 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2126 / 278 / 0
sportowiec89 pisze:
No to teraz już lepiej to wygląda po przeliczeniu tego :-) Straszny hajs na to idzie, gdyby tak szło odkładać tyle dziennie to rok i Kanada :cool:
Bardzo często o tym mysle. Jak ktoś grzeje kompot to wychodzi 2x taniej, ale to i tak spory hajs. Co prawda kompot cieżko u nas dostać, mało osób robi. Przez te ceny ludzie u nas grzeją 2-3 ćwiary/d anjcześciej, to taki standard. A taka chujowa ćwiara to gdzieś 10mg czystej hery (porównujac do towaru własnej roboty, poza tym 100mg 10% helu, zgadza sie) To wcale nie sa duże dawki mam wrazenie, ze ci ludzie nie są lepiej porobieni niz kodeiniści.

Jesli chodzi o odkładanie hajsu, moja koleżanka wydawala 250zl/d na towar, do tego hajs na jedzenie, paliwo, nierzadko na hotel. I to bez dawania dupy, po prostu bardzo dobrze kradnie i nigdy nie zostala zlapana. Od kiedy pije metadon (ale nie jest na programie) kradnie tylko tyle zeby mieć co jesc i na takie najważniejsze potrzeby. po prostu nie ma czynnika motywującego w postaci skreta, nie potrafi kraść tyle co w ciągu. Tylko jeden mój znajomy podczas przerwy potrafil krasć tyle by odlożyc kilkanaście tysiecy w półtora miesiaca.
  • 840 / 26 / 0
!
Nieprzeczytany post autor: czarny3211 »
Jak jest dobry materiał to setka powinna robić dobrze ... To ładnie sobie tam u was lecą w chója zeby z ćwiary robić setki ... Ale sporo takich przypadków jest w mniejszych miejscowościach jak jest hel a dil jeździ po to sam do Wawy to właśnie tak robi sprzedaje nie dość ze drożej to jeszcze połowe tego co kupi w Warszawie ..
Dobrze ze ja w Warszawie sie zaopatruje :) Chociaż pare lat temu brałem z małej wsi troche drozej niż w Warszawie ale takie same ilości.. ale to juz dawno i nie prawda!

A z tym hajsem to dokładnie tak jest :) Ja też akurat tak mam jak ćpam i jestem wjebany to skręce kase zawsze choćbym miał wyciągnać z pod ziemi :-D
Ale jak juz przestaje i nie grzeje tak zaczynają się problemy z kasą .... Zastanawiałem się ostatnią jakim ja cudem ogarniałem sobie codziennie po 150 zł przez ponad 2 lata , jak teraz nie raz mam problem tyle skręcić raz na 2-3 tygodnie.... Człowiek na skręcie inaczej myśli .!

A zeby nie było offtopa to na opiatach mozna sporo jechac tylko zebyś zawsze miał je pod ręką i unikać skrętów i nie potrzebnych krótkich detoksów po których zaraz wraca się do grzania bo tak naprawde to najbardziej wykańcza człowieka (na zdrowy rozum moze wydawać się dziwne ale tak jest powaznie) . Jeszcze strasznie niszczy jak się nie ma kasy i trzeba latać załatwiać i wgl każdy wie o co chodzi .
Uwaga! Użytkownik czarny3211 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 26 / / 0
W 1 zdaniu:Zalezy od czlowieka i organizmu
Znam alkoholikow ktorzy nie dozyli 30 a znam 80 ktorzy grzeja prawie codziennie
Z Opiatami podobnie z tym,ze oczywiscie nie ma szans zeby ktos grzal codziennie i dozyl 80.
Wiele osob z brauniarzy zeszlo na alk i sie wykonczylo albo przez glupote walenia z lekami.
Sa tacy ktorzy grzeja od kilku lat z przerwami nie koniecznie dzien w dzien i maja nawet wysokie stanowiska.
A udacesFortuna iveut :-D
  • 2126 / 278 / 0
green35 pisze:
W 1 zdaniu:Zalezy od czlowieka i organizmu
Znam alkoholikow ktorzy nie dozyli 30 a znam 80 ktorzy grzeja prawie codziennie
A ile pija ci którzy mają 80 lat? setkę wódki dziennie? Ciężko to nazwac alkoholizmem, bardziej przyzwyczajeniem. Sama hereoina jest niewątpliwie mniej szkodliwa od nalogowo pitego alkoholu. Do grzania dochodzi brud, zakarzenia, wirusy, bezdomnosć. bezdomnosć bardzo skraca życie, latwiej zostac bezdomnym ćpunem niz bezdomnym alkoholikiem. Osobiście nie znam zadnego alkoholika pijacego 43 lata nałogowo (opiaty niemal od samego początku bierze sie nałogowo) mającego tylko 1 niezbyt długą przerwę. A takiego grzejnika znam. poza tym nie znam czlowieka pijacego nalogowo od ponad 30 lat, który zawsze pracowal pomimo permanentnego ciągu, dobrze żyje z rodiną i wyglada jak normalny człowiek, a takiego grzejnika też znam. Co prawda taki przypadek to 1 na 1000, każdy u nas to powtarza, traktujemy kolesia jak wyjątek potwierdzajacy regułe, większosci sie nie udaje. ale trzeba mieć plany, dążenia, marzenia, ja myślę, ze mnie sie tak uda :) :) :)
Ostatnio zmieniony 24 sierpnia 2012 przez gazyfikacja plazmy, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 927 / 6 / 0
zgazyfikowany, a co/jak ta kolezanka kradnie?
ja juz dlugo dosc w PL nie mieszkam, koledzy zdazali sie zlodzieje, ale robili pevex czy sklep agh raz na jakis czas, nie codziennie. i nie po to zeby to bylo zrodlem utzrymania - ot tak, dla jaj, dla wiekszego zastrzyku gotowki czasami.

cpun grzejacy 100 centow dziennie - zalezy jakich centow. sredni cpun grzeje 15-20 centow dziennie (niekupowanych, 7-10 cwiar), kazdy taki cpun moze walnac produkcje w jeden dzien (30-40 centow).
ale znalem kilku ktorzy MUSIeLI robic produkcje CODZIENNIE, i to nie w garnku do bigosu - tylko w kotle do gotowania bielizny. czyli 2-3 razy wiecej niz normalna produkcja. wiec zgodze sie z tymi 100 centami na dzien (50 cwiar), ale to juz musial byc mocno "wytrenowany" osobnik.
a i tak przewaznie umieral taki za rok/dwa jezeli sie nie podreperowal kilka miesiecy w jakims osrodku.
ja w sumie bawie sie z H juz dobre ponad cwierc wieku, ale nie nonstop w ciagu.
tez znam/znalem kilku ktorzy przekroczyli 50tke, i to grubo, i dalej szaleja z torebkami.
  • 840 / 26 / 0
Panie Poruczniku ale zmień przeliczniki bo chyba co nieco Ci się rozstroił... %-D
Wygrzać 50 ćwiar to nie lada wyczyn by był , piszesz tak bo moze trafiłeś na słaby hel ? W dzisiejszych czasach grzejnik wygrzewa 3-5 ćwiar dziennie średnio a bardziej hardcorowy 10-- tyle ze tych drugich jest bardzo mało , tak to się przedstawia w dzisiejszych czasach...
Nie znam nikogo kto by grzał 50 ćwiar dziennie , a znam naprawde w chój narkusów...!!



Co do tematu dziesion to teraz grzejniki najczęsciej latają na sklepy (i nie raz na jakis czas tylko codziennie) i w ten sposób mają na codzienne potrzeby :) A nie raz jak dobrze pójdzie to i wiecej ... Dużo lata na czekolady , kawy - te drogie bo pozniej szybko łatwo mozna sprzedac i miec na ćwiary , ale lepszy biznes jest na ubraniach !
Oczywiscie sam nigdy nic nie ukradłem :) Szkoda bo nie mam takiego talentu co po niektórzy znajomi... ale myśle ze to lata praktyki zrobiły z nich takich ekspertów od tego
Aa i pamiętajcie zeby za kazdym razem brać do 250 zl tylko - bo z tyle dostaje sie tylko mandat a za wiecej jak wyniesiesz moze byc wyrok
pzdr
Uwaga! Użytkownik czarny3211 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 199 • Strona 13 z 20
Newsy
[img]
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.

[img]
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach

Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.

[img]
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów

Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.