Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
sportowiec89 pisze:To można mieć tolerkę na 100 centów? Dla mnie to jakieś SF, bo non już ze 100 razy powinien gibnąć i to obojętne jaki to jest organizm :nuts:
Z nowych cpunów to najwięcej grzeją 10 centów/d. U nas ćwiara to zwykle polowa tego co w warszawie (sypią nam 100mg, rzadko 150mg i to sie nazywa ćwiara) a cent robi jak ta ćwiara. Tylko ostatnio pojawił sie jakiś mocniejszy brąz, jeszcze ze 3 miechy temu byl tak chujowy jak wyzej opisalem. Jak dobrze przerobię 100 majki (w sensie dobrze herę zrobie) to mam towar jak 7-8 centów czy tych naszych chujowcy ćwiar.
sportowiec89 pisze:No to teraz już lepiej to wygląda po przeliczeniu tego :-) Straszny hajs na to idzie, gdyby tak szło odkładać tyle dziennie to rok i Kanada
Jesli chodzi o odkładanie hajsu, moja koleżanka wydawala 250zl/d na towar, do tego hajs na jedzenie, paliwo, nierzadko na hotel. I to bez dawania dupy, po prostu bardzo dobrze kradnie i nigdy nie zostala zlapana. Od kiedy pije metadon (ale nie jest na programie) kradnie tylko tyle zeby mieć co jesc i na takie najważniejsze potrzeby. po prostu nie ma czynnika motywującego w postaci skreta, nie potrafi kraść tyle co w ciągu. Tylko jeden mój znajomy podczas przerwy potrafil krasć tyle by odlożyc kilkanaście tysiecy w półtora miesiaca.
Dobrze ze ja w Warszawie sie zaopatruje :) Chociaż pare lat temu brałem z małej wsi troche drozej niż w Warszawie ale takie same ilości.. ale to juz dawno i nie prawda!
A z tym hajsem to dokładnie tak jest :) Ja też akurat tak mam jak ćpam i jestem wjebany to skręce kase zawsze choćbym miał wyciągnać z pod ziemi :-D
Ale jak juz przestaje i nie grzeje tak zaczynają się problemy z kasą .... Zastanawiałem się ostatnią jakim ja cudem ogarniałem sobie codziennie po 150 zł przez ponad 2 lata , jak teraz nie raz mam problem tyle skręcić raz na 2-3 tygodnie.... Człowiek na skręcie inaczej myśli .!
A zeby nie było offtopa to na opiatach mozna sporo jechac tylko zebyś zawsze miał je pod ręką i unikać skrętów i nie potrzebnych krótkich detoksów po których zaraz wraca się do grzania bo tak naprawde to najbardziej wykańcza człowieka (na zdrowy rozum moze wydawać się dziwne ale tak jest powaznie) . Jeszcze strasznie niszczy jak się nie ma kasy i trzeba latać załatwiać i wgl każdy wie o co chodzi .
Znam alkoholikow ktorzy nie dozyli 30 a znam 80 ktorzy grzeja prawie codziennie
Z Opiatami podobnie z tym,ze oczywiscie nie ma szans zeby ktos grzal codziennie i dozyl 80.
Wiele osob z brauniarzy zeszlo na alk i sie wykonczylo albo przez glupote walenia z lekami.
Sa tacy ktorzy grzeja od kilku lat z przerwami nie koniecznie dzien w dzien i maja nawet wysokie stanowiska.
green35 pisze:W 1 zdaniu:Zalezy od czlowieka i organizmu
Znam alkoholikow ktorzy nie dozyli 30 a znam 80 ktorzy grzeja prawie codziennie
ja juz dlugo dosc w PL nie mieszkam, koledzy zdazali sie zlodzieje, ale robili pevex czy sklep agh raz na jakis czas, nie codziennie. i nie po to zeby to bylo zrodlem utzrymania - ot tak, dla jaj, dla wiekszego zastrzyku gotowki czasami.
cpun grzejacy 100 centow dziennie - zalezy jakich centow. sredni cpun grzeje 15-20 centow dziennie (niekupowanych, 7-10 cwiar), kazdy taki cpun moze walnac produkcje w jeden dzien (30-40 centow).
ale znalem kilku ktorzy MUSIeLI robic produkcje CODZIENNIE, i to nie w garnku do bigosu - tylko w kotle do gotowania bielizny. czyli 2-3 razy wiecej niz normalna produkcja. wiec zgodze sie z tymi 100 centami na dzien (50 cwiar), ale to juz musial byc mocno "wytrenowany" osobnik.
a i tak przewaznie umieral taki za rok/dwa jezeli sie nie podreperowal kilka miesiecy w jakims osrodku.
ja w sumie bawie sie z H juz dobre ponad cwierc wieku, ale nie nonstop w ciagu.
tez znam/znalem kilku ktorzy przekroczyli 50tke, i to grubo, i dalej szaleja z torebkami.
Wygrzać 50 ćwiar to nie lada wyczyn by był , piszesz tak bo moze trafiłeś na słaby hel ? W dzisiejszych czasach grzejnik wygrzewa 3-5 ćwiar dziennie średnio a bardziej hardcorowy 10-- tyle ze tych drugich jest bardzo mało , tak to się przedstawia w dzisiejszych czasach...
Nie znam nikogo kto by grzał 50 ćwiar dziennie , a znam naprawde w chój narkusów...!!
Co do tematu dziesion to teraz grzejniki najczęsciej latają na sklepy (i nie raz na jakis czas tylko codziennie) i w ten sposób mają na codzienne potrzeby :) A nie raz jak dobrze pójdzie to i wiecej ... Dużo lata na czekolady , kawy - te drogie bo pozniej szybko łatwo mozna sprzedac i miec na ćwiary , ale lepszy biznes jest na ubraniach !
Oczywiscie sam nigdy nic nie ukradłem :) Szkoda bo nie mam takiego talentu co po niektórzy znajomi... ale myśle ze to lata praktyki zrobiły z nich takich ekspertów od tego
Aa i pamiętajcie zeby za kazdym razem brać do 250 zl tylko - bo z tyle dostaje sie tylko mandat a za wiecej jak wyniesiesz moze byc wyrok
pzdr
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
