Ogólnie to niezbyt dobrze się czuję - sen jest bardzo płytki i nie zwala z nóg jak mirtrazepina.
Musiałem zmienić lek, bo miałem ogromny przyrost wagi przez mirtrazepinę + pregablinę. Teraz biorę 75mg pregabliny na noc i 25mg agomelatyny. Jak długo potrwa aż się to wszystko poprawi? Mirtrazepina była nawet w porządku, ale przez 9 miesięcy przyrost wagi 15 kg to za dużo i musiałem działać, żeby nie weszły kolejne kilogramy.
Jak ktoś podobnie schodził z innego SSRI na agomelatynę to dajcie znać ile to wszystko potrwa...
Co do snu to z czasem powinieneś spać lepiej, ale to nie jest lek typowo nasenny, nigdy nie będzie usypiał tak jak mirta.
Na innym forum raczej ludzie narzekają na niego, ale pamiętam wpis gościa który pisał że długo nic się nie działo, ale po 2 miesiącach zaskoczyła i czuje się bardzo dobrze.
Ja też nie biorę tego leku samego, bo dochodzi 75mg pregabliny, 5mg baclofenu i piracetam.
Bierzesz bardzo niską dawkę tej pregabaliny, może zwiększenie do 150 mg załatwiłoby kwestię lęku. Albo gdybyś brał trochę więcej baklofenu.
Jak o mnie chodzi to bardzo dobrze śpię na trazodonie, to antydepresant podobny do SSRI ale często przepisywany na problemy ze spaniem i bierze się go zawsze na noc.
Nie wiem czy brałeś kiedykolwiek mirtrazepinę w dawce 7.5mg (czym większa dawka tym mniej sedacyjna), to jest sedacyjne SSRI (atypowe), a tak na prawdę to tetracykliczny antydepresant, które jest w sumie także NDDI razem z fluoksetyną i agomelatyną, różnica polega na tym, że agomelatyna jest agonistą receptorów mt1 i mt2 (przez to najpewniej lekko działa sedacyjnie, i pewnie tak samo przez to jest ciąglę ta suchość w ustach itd) i antagonistą 5HT2c i 5HT2b, mirtrazepina działa sedacyjnie poprzez antagonizm receptoru H1, ale jest antagonistą całego 5HT2 i 5HT3 + α2 i α1 (jak większość TCAs i również przez to może być bardziej sedacyjna, bo z tego co czytałem ostatnio te oddziaływanie na receptor H1 z czasem się pogarszają, ale nadal jest w miarę sedacyjna).
Jest już chyba z 6 dzień i dalej nie jestem w stanie powiedzieć, czy będę kontynuował agomelatynę, muszę poczekać do 2 tygodnii, żeby zobaczyć czy warto... Bo jak ma mnie w taki sposob wysuszać i to jeszcze mocniej niż mirtrazepina to nie wiem czy ma to sens (jest możliwość, że to przejdzie).
Co do trazodonu, kwetiapiny i wielu innych leków. Działanie przez pierwszy tydzień czy dwa nie jest żadnym wyznacznikiem, początkowe działanie może być paradoksalne, skutki uboczne mijają, zmieniają się, metabolizm się zmienia, profil działania, stężenie stacjonarne się tworzy itd. Dopiero po czasie (na przykład tydzień czy dwa) osiągane jest działanie "stacjonarne"/docelowe i to one jest celem brania leku i jego terapeutycznym działaniem. Zarówno sny po trazodonie jak i zmęczenie/senność po kwetiapinie często mija przy codziennym stosowaniu. Nie możesz wyciągać wniosków o leku po dwóch dniach czy jednym tygodniu.
Co do baclofenu i pregabaliny, baclofen działa na GABA-B, pregabalina na kanały wapniowe. baclofen poprzez swoje działanie na gaba-b działa mało selektywnie i w swym działaniu poniekąd zawiera działanie pregabaliny ale NIE NA ODWRÓT. To, że wystąpił u ciebie jeden z częstszych skutków ubocznych baclofenu (który notabene mija przy dłuższym stosowaniu) ma się nijak do pregabaliny. Jestem w stanie się założyć o paczkę miętówek, że pregabalina na wywoła u ciebie takich sutków ubocznych.
Skutki uboczne agomelatyny również mogą minąć ale po samym leku nie spodziewałbym się jakiegoś skutecznego działania, o ile całkiem często poprawia nastrój i pomaga z anhedonią przez pierwsze dwa, trzy tygodnie tak na dłużą metę nie działa prawie u nikogo. A działanie nasenne marne, podobne do melatoniny w sile.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
baklofen też brałem nie raz i pomagał całkiem dobrze, kasował lęk i fobię społeczną. Nigdy nie miałem żadnych skutków ubocznych. Na twoim miejscu nie rezygnował bym z niego po jednym rzyganiu, jestem pewien że po kilku dniach by ci to przeszło.
Podbijam temat. Moim problemem są zbyt wczesne wybudzenia rano, delokatne lęki i przez to brak motywacji do działania. Psych zaproponował mi agomelatynę. Aktualnie używam niewielkich dawek kwetiapiny (ok. 10mg) plus waleriany i bywa różnie raz pośpię 5h raz 6 a raz 9 - przy małej ilości snu mam potworne doły i brak motywacji.
Docelowo chciałbym wyregulować sen bez bycia zamulonym.
To czym się martwię to:
- problemy z sisiorem , impotencjatzn żeby nie zmiemiło to nic na gorsze, bo jak się wysypiam to mam ostre bardzo libido, które daje radość ze współżycia z kobietą co polepsza życie, nie chce się ćpać itp
- tycie, uprawiam sport, dobrze się żywie i nie chciałbym zmienić się w otłuszczonego ludzika michelin
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Podróż z medyczną marihuaną samolotem – co musisz wiedzieć?
Palenie marihuany na mrozie: Dlaczego „faza” uderza dopiero po wejściu do ciepła?
Stoisz na balkonie, skulony w kurtce, przestępując z nogi na nogę. Jest minus pięć stopni. Odpalasz jointa, zaciągasz się mroźnym powietrzem i… masz wrażenie, że to nic nie daje. „Słaby temat?” – myślisz. Dopiero gdy wchodzisz do ciepłego salonu i zdejmujesz czapkę, rzeczywistość uderza Cię z siłą pociągu towarowego. Nogi robią się miękkie, a głowa nagle waży tonę.
Narkotyki w starożytnym Egipcie i Mezopotamii? Archeolodzy mają koronny dowód
Nowe badania przenoszą nas w czasie o ponad 2500 lat. Odkryto dowód na to, że elity starożytnego Egiptu i Mezopotamii regularnie używały opium. Był to stały element ich życia. Prawdę ujawniło alabastrowe naczynko.
Flara wyniuchała narkotyki. Były ukryte w paczce
Ponad pół kilograma amfetaminy przechwycili funkcjonariusze Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego podczas rutynowej kontroli przesyłek w sortowni w Pruszczu Gdańskim. Narkotyki ukryte w paczce zostały wykryte dzięki czujności psa służbowego Flara.
