Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 108 • Strona 11 z 11
  • 2 / / 0
@zburzony Niezbyt dobrze się czuję trzecia noc za mną (akurat teraz dopiero mirtrazepina w pelni sie wydalila z organizmu, bo ma dlugi okres poltrwania). Czuję jakieś lęki, których nie powinienem czuć, nie wiem czy będę chciał kontynuowac agomelatynę czy lepiej nie wrocic na mirtrazepinę i wyrzucić pregablinę... Nie wiem jakie SSRI jest dobre na to, żeby pomagało zasypiać i było trochę przeciwlękowe, ale neutralne jeżeli chodzi o wzrost wagi. (Ja już sam raz schodziłem z pregabliny i nie było problemów, tylko, że bardziej "nerwowy" jakiś wtedy się czuję.
Ja też nie biorę tego leku samego, bo dochodzi 75mg pregabliny, 5mg baclofenu i piracetam.
Ostatnio zmieniony 08 marca 2024 przez Lyhanzito, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1711 / 272 / 0
@Lyhanzito właściwie to żaden SSRI nie ma typowego działania nasennego. Raczej jest tak że u niektórych występuje efekt uboczny w postaci senności i trudności z wstawaniem rano. Takim lekiem jest np. paroksetyna, sporo czytałem wpisów ludzi którzy na nią tak reagowali. Ale jednocześnie jest ona najsilniejszym SSRI jeśli chodzi o lęki, chociaż na początku często je zwiększa.
Bierzesz bardzo niską dawkę tej pregabaliny, może zwiększenie do 150 mg załatwiłoby kwestię lęku. Albo gdybyś brał trochę więcej baklofenu.
Jak o mnie chodzi to bardzo dobrze śpię na trazodonie, to antydepresant podobny do SSRI ale często przepisywany na problemy ze spaniem i bierze się go zawsze na noc.
  • 2 / / 0
@zburzony Próbowałem trazodon - miałem codziennie po tym koszmary, niestety nie jest to lek do zniesienia, brałem jeszcze kwetiapinę z której zrezygnowałem po drugim dniu, bo nie dało się żyć. Boję się łączyć większe dawki leków, które działają poprzez agonizm GABA-B (wiem, że pregablina nie oddziałowuje na receptory GABA, bo lekarz mi zwrócił uwagę, że mylę pojęcia, ale jest po prostu strukturalnie podobna i jest gabapentinoidem, ale oddziałowuje na subunity α2δ-1 and α2δ-2 w voltage-gated calcium channels i szczerze nawet nie chcę się wczytywać w te kanały wapniowe, bo raz to zrobiłem i po paru godzinach jeszcze bardziej się zgubiłem), jak pierwszy raz wziąłem 10mg baclofenu to dosłownie spędziłem godzinę przy kiblu wymiotując.

Nie wiem czy brałeś kiedykolwiek mirtrazepinę w dawce 7.5mg (czym większa dawka tym mniej sedacyjna), to jest sedacyjne SSRI (atypowe), a tak na prawdę to tetracykliczny antydepresant, które jest w sumie także NDDI razem z fluoksetyną i agomelatyną, różnica polega na tym, że agomelatyna jest agonistą receptorów mt1 i mt2 (przez to najpewniej lekko działa sedacyjnie, i pewnie tak samo przez to jest ciąglę ta suchość w ustach itd) i antagonistą 5HT2c i 5HT2b, mirtrazepina działa sedacyjnie poprzez antagonizm receptoru H1, ale jest antagonistą całego 5HT2 i 5HT3 + α2 i α1 (jak większość TCAs i również przez to może być bardziej sedacyjna, bo z tego co czytałem ostatnio te oddziaływanie na receptor H1 z czasem się pogarszają, ale nadal jest w miarę sedacyjna).

Jest już chyba z 6 dzień i dalej nie jestem w stanie powiedzieć, czy będę kontynuował agomelatynę, muszę poczekać do 2 tygodnii, żeby zobaczyć czy warto... Bo jak ma mnie w taki sposob wysuszać i to jeszcze mocniej niż mirtrazepina to nie wiem czy ma to sens (jest możliwość, że to przejdzie).
Ostatnio zmieniony 12 marca 2024 przez Lyhanzito, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1012 / 312 / 5
@Lyhanzito fajnie, że interesujesz się i czytasz o tym co bierzesz, oby tak dale. Ale brakuje ci wprawy i doświadczenia.
Co do trazodonu, kwetiapiny i wielu innych leków. Działanie przez pierwszy tydzień czy dwa nie jest żadnym wyznacznikiem, początkowe działanie może być paradoksalne, skutki uboczne mijają, zmieniają się, metabolizm się zmienia, profil działania, stężenie stacjonarne się tworzy itd. Dopiero po czasie (na przykład tydzień czy dwa) osiągane jest działanie "stacjonarne"/docelowe i to one jest celem brania leku i jego terapeutycznym działaniem. Zarówno sny po trazodonie jak i zmęczenie/senność po kwetiapinie często mija przy codziennym stosowaniu. Nie możesz wyciągać wniosków o leku po dwóch dniach czy jednym tygodniu.

Co do baclofenu i pregabaliny, baclofen działa na GABA-B, pregabalina na kanały wapniowe. baclofen poprzez swoje działanie na gaba-b działa mało selektywnie i w swym działaniu poniekąd zawiera działanie pregabaliny ale NIE NA ODWRÓT. To, że wystąpił u ciebie jeden z częstszych skutków ubocznych baclofenu (który notabene mija przy dłuższym stosowaniu) ma się nijak do pregabaliny. Jestem w stanie się założyć o paczkę miętówek, że pregabalina na wywoła u ciebie takich sutków ubocznych.

Skutki uboczne agomelatyny również mogą minąć ale po samym leku nie spodziewałbym się jakiegoś skutecznego działania, o ile całkiem często poprawia nastrój i pomaga z anhedonią przez pierwsze dwa, trzy tygodnie tak na dłużą metę nie działa prawie u nikogo. A działanie nasenne marne, podobne do melatoniny w sile.
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 1711 / 272 / 0
@Lyhanzito mirtazapiny 7, 5 mg nie próbowałem, najmniej 15 mg. Niestety tylko te 15 mogę brać dłuższy czas, 30 i 45 mg zajebiście prolękowo na mnie działają, biorąc te 30 przez parę tygodni byłem w takim stanie nie do wytrzymania że próbowałem się zabić, totalny koszmar. Mimo to po latach chciałem spróbować jeszcze raz, zacząłem brać 45 mg i o dziwo szybko zaskoczyła, byłem fajnie pobudzony, nastrój lepszy, brałem ją wtedy z wenlafaksyną która od zawsze działa bardzo dobrze przeciwlękowo na mnie. No ale niestety, znów zaczął się ten jebany lęk, pobrałem jeszcze kilka dni i poddałem się. Z jakichś powodów to nie jest lek dla mnie po prostu, na dłuższą metę mógłbym go brać chyba tylko razem z benzo silnym.
baklofen też brałem nie raz i pomagał całkiem dobrze, kasował lęk i fobię społeczną. Nigdy nie miałem żadnych skutków ubocznych. Na twoim miejscu nie rezygnował bym z niego po jednym rzyganiu, jestem pewien że po kilku dniach by ci to przeszło.
  • 126 / 10 / 0
@zburzony Z mitrazepiną jest tak - im wyższa dawka wieczorem tym większe Działanie sedatywne(lepszy sen) ,a w dzien wiekszy napęd co często powoduje lęki. Taki paradoks. Bralem ją 2 lata i byłem jak robot,sztuczne pobudzenie i te lęki codziennie. Odstawiłem, zamienilem na paroksetyne + amisan i od razu lepiej. Na sen mianseryna ,niby "siostra" mirty ,ale na mnie działa zupełnie inaczej. Polecam
  • 11 / 1 / 0
Cześć.
Podbijam temat. Moim problemem są zbyt wczesne wybudzenia rano, delokatne lęki i przez to brak motywacji do działania. Psych zaproponował mi agomelatynę. Aktualnie używam niewielkich dawek kwetiapiny (ok. 10mg) plus waleriany i bywa różnie raz pośpię 5h raz 6 a raz 9 - przy małej ilości snu mam potworne doły i brak motywacji.
Docelowo chciałbym wyregulować sen bez bycia zamulonym.
To czym się martwię to:
- problemy z sisiorem , impotencjatzn żeby nie zmiemiło to nic na gorsze, bo jak się wysypiam to mam ostre bardzo libido, które daje radość ze współżycia z kobietą co polepsza życie, nie chce się ćpać itp
- tycie, uprawiam sport, dobrze się żywie i nie chciałbym zmienić się w otłuszczonego ludzika michelin
  • 126 / 10 / 0
Musisz chodzic spac 2 godziny pozniej niz zwykle. Wtedy wstaniesz o poranku,a nie nad ranem i zobaczysz ,ze bedziesz sie czuc lepiej. Organizmowi starczy 6h snu. A robisz drzemki w dzień? To tez moze byc przyczyną.
ODPOWIEDZ
Posty: 108 • Strona 11 z 11
Newsy
[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

[img]
Rząd za, kantony przeciwko: Czy Szwajcaria zalegalizuje marihuanę?

Parlament federalny chce zdekryminalizować konopie indyjskie w Szwajcarii. Jednak już etap konsultacji pokazuje, że sprzeciw wobec projektu jest duży.

[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.