Ogólnie pierwsze miesiące odstawiania były najcięższe a potem jakoś to idzie, chociaż nie mogę nie przyznać, że wciąż co jakiś czas jest silna ochota przyjebać. Zastanawiam się też czy jakbym raz w miesiącu przyjebała to byłoby coś złego. Nie wiem, ale jak sobie przypominam sytuacje spod wpływu polaka to mi się trochę odechciewa. Chociaż jestem pewna, że kiedyś jeszcze będę brała, ale może będzie to miało na mnie mniejszy negatywny wpływ, gdy będzie to jednorazowe, póki co mija mi 9 miesięcy.
Tylko też odstawienie amfetaminy stało się dla mnie łatwiejsze po kilku miesiącach, bo zamieniłam to inną grupą substancji, nie odstawiłam wszystkich rzeczy.
Aktualnie jestem na etapie akceptacji tego, co jest ( czyli ze cpam i moze sie to nigdy nie skonczyc) i na minimalizacji szkod, jakie z tego wynikaja. Nie widze sensu ani sie winic, ani narzekac. Trzeba dalej zyc i godnie przez to zycie przejsc. Niezaleznie, w jakim miejscu wydaje nam sie, ze utknelismy. Prawie zawsze jest cos, co mozemy zrobic, chocby byla to najmniejsza udana proba kontroli nad nalogiem.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie
Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.