Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 24 • Strona 2 z 3
  • 5420 / 974 / 0
Ktoś lubi sport i nie ma moralniaków z powodu tego że dziś przebiegł 10km lub zagrał mecz w piłkę nożną, to daje mu radość, satysfakcje itd. Tak samo jest z ćpaniem, ktoś lubi ćpanie to ćpa i się nie przejmuje niczym bo to sprawia mu przyjemność, obraz ćpuna wykreowanego dla społeczeństwa to m.in obraz kogoś kto ma wszystko w dupie, poza ćpaniem i pieniędzmi na ćpanie ofc. Problem pojawia się wtedy, gdy ćpanie przestaje cieszyć, ktoś się naćpa i zamiast czuć radość to odczuwa smutek z tego powodu i zaczyna rozmyślać nad tym po co to robi itd. Mimo wszystko sięga po narkotyk ponownie za tydzień lub dwa i znów to samo. Mamy typowe błędne koło. Pomine wjebanie w opiaty i benzodiazepiny i branie z przymusu żeby nie mieć skręta. Nie o to mi chodzi.

Jeśli macie wyrzuty sumienia z powodu waszego ćpania i tak jak np @misspill żałujecie bo obiecaliście coś mamie i znowu ją zawiedliście to uwierzcie że jesteście na dobrej drodze żeby wydostać sie z tego bagna lub w nie poprostu nigdy nie wdepnąć głębiej. Polecam autospowiedż i zastanowienie sie nad tym do czego ćpanie jest nam potrzebne i czy w ogole jest nam potrzebne. Jakie płyną z tego korzyści, jakie straty. Czy na prawdę chcemy ćpać czy to poprostu uzależnienie nas do tego popycha.

Cytat na dziś : " Jeśli czujesz że coś Ci zabiera tlen, lepiej to zostaw"
"Kiedyś... Wrócę do domu i opowiem to mamie, poczuje spokój jak po diazepamie, przeżyłem koszmar jak z ulicy wiązów to życie jest kruche więc się nie przywiązuj"
  • 1931 / 318 / 0
Myślę, że @serotoninowy wykończył temat.

Nie mniej. Co do tego całego kręgosłupa, moralności itp. Kiedyś dla mnie nie do pomyślenia było przekroczenie pewnej granicy jaką było i.v., teraz już spróbowałem i nawet nie wzrusza to mną jak kiedyś. Dlatego wolę nie zakładać czegoś z góry, gdyż nie wiemy do czego jesteśmy zdolni w odpowiedniej sytuacji - tak 100% sure.

Pamiętać jednak należy, że narkotyki to nie rurki z kremem.
Uwaga! Użytkownik GG Allin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1180 / 103 / 0
@up
sam spróbowałeś przekroczyć tą granicę, czy jakaś Kobieta namówiła? /nie moja sprawa, ale z punktu widzenia moralności zapytuję/
Uwaga! Użytkownik jan potocki jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4 / / 0
Mnie też nikt nie ocenia, ale czuję się bardzo źle z samym faktem, że przestałam panować nad tym co zażywam. Chyba jedyna rzecz za którę nie lubię samej siebie. Tak samo nigdy nie waliłam po nosie przy kimś. Czułabym się źle wiedząc, że ktoś patrzy jak właśnie popełniam kolejny błąd.
  • 133 / 11 / 0
Moralność to gówno(przynajmniej ta usprawiedliwiana słabością), straciłem ją już dawno niestety, propozycje niezobowiązującego jebania na PW jak coś :cool:
Jeżeli chcesz coś zrobić,ale sie cykasz i zasłaniasz to wątpliwą moralnością, to sorki ale pizda jesteś i tyle.
Uwaga! Użytkownik dekoderakodyny nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 105 / 21 / 0
Moralność to wymysł przegrywających :cool:
Uwaga! Użytkownik Oriana nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 317 / 78 / 0
Ja się wjebałam w opio tak ekstremalnie szybko chyba właśnie przez całą tą mroczną otoczkę wokół tej grupy+ zawsze mnie do tego ciągnęło. Ale podejrzewam, że gdyby wszyscy wokół nie bombardowali mnie hasłem I TAK SIE WJEBIESZ to może skończyłabym na jednym razie, a tak to stwierdziłam, że skoro i tak się wjebie, to co mi szkodzi, mogę ćpać dalej.
Ale granice moralne mam. Nie wjebie w opioidy kogoś młodszego ode mnie, kto sam z siebie dostępu do opio nigdy nie szukał. Inna historia jak i tak wiem, że dana osoba prędzej czy później zdobędzie dostęp, wtedy to właściwie bez znaczenia
  • 551 / 179 / 0
Dragi nie wpłynęły w złym stopniu na moją moralność. Bardziej wyeksponowały chyba głupotę. Nie jest mi wstyd ani przykro za to, że biorę, a jedynie za niepotrzebne i bezsensowne zachowania. To się odnosi bardziej do benzo, niż do opio. Z opio nie mam pod tym względem jakiegoś większego problemu - to one mają problem ze mną.
Here is my tribute to morphine
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
  • 1290 / 367 / 0
cpanie i poczucie winy ze sie jest cpunem i nawet jak sie juz nie jest, ze sie bylo, to jest schiza, ktora komplikuje sytuacje znacznie i dla wlasnego dobra powinno wyzbyc sie tych mysli. Czasami to przybiera ekstremalne postacie i ludzie ktorzy kilka razy wzieli tabletki z apteki mysla ze sa degeneratami i narkomanami i daja sie zamknac na 1.5 roku w osrodku. A w cpaniu nic dziwnego nie ma, tak jak w piciu.
  • 1067 / 206 / 0
Tak się utarło w naszych czasach, że narkoman to wróg publiczny numer jeden. A jak dorobiłeś się majatku, wyzyskując innych to wygrałeś życie.
Każdy ma swoje zasady, nawet najgorsze uzależnienia
( walenie po kablach ketonów, amfa i wóda, hera i skręty)
nie popchnęły mnie do złamania moich. Nie okradam ludzi, nie robię wałków a długi oddaję. A znam takich, co żeby mieć na wódkę kolegów okradali. Albo wciskali wałki komu się da, kiedy się da, bo się udaje.
Wszystko zależy od człowieka, nie od narkotyków. Silnego charakteru dragi nie złamią. Musiały by towarzyszyć inne czynniki.
I don't do drugs. I am drugs.
ODPOWIEDZ
Posty: 24 • Strona 2 z 3
Newsy
[img]
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca

Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.

[img]
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę

Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.

[img]
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?

Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.