Miałam okres w życiu, kiedy lubiłam sobie przygrzać, albo przygrzać bardzo konkretnie, chociaż rzadko dochodziło do sytuacji gdzie byłabym w parudniowym ciągu (najdłuższy to może 3, 4 dni). Starałam się tego "nie robić za często", więc w moim mniemaniu było to wtedy dawanie po nosie od weekendu do weekendu. Zaczęłam to robić, bo wpadłam w takie towarzystwo że miałam z kim, a wiadomo że skoro ludzie z bezpośredniego otoczenia jakąś rzecz robią, to stwarza iluzję jakby to było coś perfekcyjnie normalnego, nawet jeśli to branie twardych narkotyków. Ale mimo to, od początku do końca całej mojej przygody ze stymulantami czułam do tego, do siebie i do ludzi z którymi to robiłam swego rodzaju obrzydzenie. Choćbym waliła czysty koks, czułam się jak społeczna degeneratka i jakbym robiła coś co jest zaprzeczeniem wszystkiego co ma związek z godnością osobistą czy normalnym zachowaniem. Pierwsze kilka razy było czymś nowym, ekscytującym, ale bardzo szybko zmieniło się to we wzgardę. Nie chcę żeby to brzmiało jakbym kogokolwiek oceniała, sama dorobiłam się na ten czas etykietki "ćpunki" (i choć to chyba typowa linia obrony to nie sądzę żebym zapracowała na takie miano), ale jestem ciekawa - czy i każdy, kto zażywał bądź zażywa jakichkolwiek substancji psychoaktywnych traktuje to jako jakąś ciemną część siebie i coś czym nie lubi się chwalić, czy nie macie z tym szczególnego problemu i robicie to w zgodzie z samymi sobą?
przeniesiono do odpowiedniego działu / reisende
Tak właściwie to zaczełam prawdopodobnie właśnie dlatego, że nie miałam towarzystwa i czułam się samotna, wmawiałam sobie, że to tylko na zabicie nudy... Ale teraz rozumiem, że czuje się po prostu samotna.
Rezygnacja z ich brania jest teraz dla mnie zbyt trudne... Wstydzę się tego, że biorę nawet jeżeli dla mnie jest to taka sama czynność jak picie alkoholu czy palenie papierosów dla innych to już nie jest takie proste i normalne. :-(
Ja jak zaczynalem, to traktowalem to jako zabawe. Nagle sie obudzilem z reka w nocniku.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
a co do filmow to zerknij na cos z mojej listy klasykow moze czegos nie widzialas
Każdy ma swoje zasady, jeśli ćpasz za swoje, nie obnosisz sie z tym tylko po to żeby ranić osoby które sie przez to o Ciebie martwią np. rodzice, nie wylewasz potem przez to żali jakby to Ci miało coś pomóc tylko kupujesz szczęście za pieniądze to co w tym złego?
Albo jesteś ogarnięty albo pierdolnięty
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
