W sumie to bylo tak ze w środe bylam na imprezie, nic nie pilam, za to wrzuciłam sobie kreske, wróciłam nad ranem kolo 4 a o 6 poczulam ze przeziebilam pecherz (pieczenie, ból itp), to zawsze dopada nagle, od dawna mam ten problem, udałam sie do toalety a tu sie okazuje ze moj mocz wygląda... ze tak to nazwe, jak: "kisiel koloru czerwonego", pierwszy raz tak mialam przy tak zwykłej dla mnie infekcji, za godzine pojechalam do szpitala i zrobili mi badania.
Okazalo sie ze mam bialko w moczu ponad 300 j.m. (nie wiem czy tak sie to oznacza bo nie pisalo na wyniku), glukoze 100 mg% (norma to 0 mg% !), ciała ketonowe, limfocyty, erytrocyty ale to bylo oczywiste po barwie... a badania krwi tez nie wyszly dobrze, dodam ze we krwi mam zupelnie przeciwna wartość glukozy (54 mg%) czyli poniżej normy, oprócz tego bardzo niskie stezenie mocznika i kreatyniny.
No wiec zapisano mi te leki które wymieniłam w poprzednim poście. Pierwsza Pani doktor sie przejeła moim stanem zdrowia i skierowala mnie na ostry dyzur urologiczny, a tam Pan doktor mnie olał i zadnych badan nie zrobil mimo ze mialam cisnienie 85/50 i tetno 58... i sikałam krwią, pozniej wrzuciłam na nastepny dzien ta fete do nauki... i do tej pory mnie boli czasem serducho.
Sama nie wiem co mi jest bo sie wszystko spieprzylo i nikt mi nie chce badan zrobic, nawet bylam w swojej przychodni i moja Pani doktor kazala mi brac te leki wczesniej zapisane i nawet nie skomentowala wynikow badan, odeslala mnie do domu z L4. I to by bylo na tyle.
Wiec jesli ktos z Was wie o co chodzi lub ma jakies spekulacje na ten temat to niech sie smiało podzieli nimi ze mna bo jestem zdezorientowana i nie mam co liczyc na sluzbe zdrowia. Wy przynajmniej odpisujecie i macie z tego co czytam naprawde duzą wiedzę medyczną ;)
Apropo nauki na trzezwo to nie jest glupi pomysl :) Bede musiala, bo fukanie wychodzi mi bokiem i jest nie najlepiej, podupadłam na zdrowiu ostatnio i "troche" przegiełam... :/
Pozdrawiam ;)
Ile średnio oddajesz moczu i czy jest to bolesne ?
Czy czesto masz wrażenie że musisz oddać mocz ale jak już próbojesz to nie leci ?
Czy boli Cię w okolicy nerek ( okolica lędźwiowa ) gdy oddajesz mocz ?
Czy masz objaw goldflama http://pl.wikipedia.org/wiki/Objaw_Goldflama ?
Czy masz gorączkę ?
Czy Twoje żyły szyjne wyglądają na wypełnione ?
Czy oddychasz tak jak zwykle/prawidłowo ( jakieś szmery itd )?
Wpisz wyniki badań jeszce raz ze szczegółami jeśli mozesz.
raz wyolbrzymiasz paralize przysenne do objawow psychozy amfetaminowej....
a drugim razem przy tak niskim cisnieniu, takich wynikach badan krwi i przy sikaniu krwią zarzucasz sobie kolejne kreski fuki! taka lekka nierownowaga, ze tak powiem.
Ja bym na twoim miejscu koniecznie dokonczyl wszystkie badania i to jak najszybciej, bo...
Wiec jesli ktos z Was wie o co chodzi lub ma jakies spekulacje na ten temat to niech sie smiało podzieli nimi ze mna bo jestem zdezorientowana i nie mam co liczyc na sluzbe zdrowia. Wy przynajmniej odpisujecie i macie z tego co czytam naprawde duzą wiedzę medyczną
ten temat jest dla ludzi którzy pomagają, więc przynajmniej nie przeszkadzaj, ...
Fakt że nie zastępuje to wizyty u lekarza ale można pomóc sie zorientować co najlepiej zrobić z danym problemem, które doświadczony użytkownik forum zna często po sobie/znajomych.
Nikt Ci na siłę piguł żadnych nie wciska do gardła.
Juz mi przychodzily do glowy zakrzepy w zylach spowodowane przez zwezona naczynka przez dosyc dlugi czas... Kolana sa lekko fioletowe i skora na nich jest lekko zdarta przez wysuszenie... Nie mam zadnych dretwien w konczynach czy jakichs dolegliwosci...
Nie wiem czy to wkretka i sobie to wmawiam czy faktycznie to moze byc cos powaznego... W sumie zbyt realne zeby to wkretka byla... ale nie zgadza mi sie czas pojawienia tych dolegliwosci (14h od ostatniej dawki rowno) i to, ze raz je widac, a raz nie... Czuje sie dobrze, oprocz sennosci chyba oczywistej, wkoncu nie przespalem calej nocy...
Nie wiem czy isc spac czy obserwowac dalej... Co byscie doradzili?? bpm serca w normie, bije jak na codzien, nie czuc tez zadnych bolow klatki ani niczego innego...
Nie masz problemu z wysilkiem? Polecilbym ci zjesc jakis wielowarzywny obiad i jakies owoce i sprobowac sie przespac. Szukales swoich objawow przez duckduckgo?
moor1992 pisze: Skora mojego brata i kumpla (trzezwi niecpajacy) tez jest zolta [...]
ale nie zgadza mi sie czas pojawienia tych dolegliwosci (14h od ostatniej dawki rowno)
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
