RysiuRonson pisze: jest elo
btw; mam nadzieje ze w przyszlosci moje dzieci takie nie beda
Bardziej w tym, że młodziaki podchwytują takie pierdółki, no i są one charakterystyczne dla pewnych kręgów, a dla innych nie.
Stąd "Wiadomo, ze tacy beda mowili ze nie ryje i jest elo bo nie potrafia na to obiektywnie spojrzec. "
Moim zdaniem poprostu przeczytałeś bez zrozumienia wypowiedź. Moją zresztą też. Ech nie ważne.
mikor pisze: Buahaha qrwa ale zlew... unyxy... oczywiscie z ironia to napisales...... nie?
Norberto pisze: Ryśkowi chyba chodziło o generacje "elo". Elo tu elo tam, daj bucha itp. Całą tą chmare gówniarzy biegającą pod blokiem i drącą pizde "elo hempgru" i grezmolącą "hwdp" z błędem na ścianach. Bande jełopów, którzy jarają święcie wierząc w brak jakichkolwiek skutków palenia dla organizmu.
btw; mam nadzieje ze w przyszlosci moje dzieci takie nie beda
ja pierwszy raz zajralem M.j jak mialem 13 lat a mam 16 i juz biore sieke i pigoly dosyc czesto napewno nie pozwole im sie uzaleznic .
PZDR. Pan muchomor za TEn temat
Acid.
Merida ;-)
sor za orty ;)
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.