dlaczego właśnie wieczorem? Wszystkie żródła podają że l-tyrozynę należy jesć rano ,na czczo ,na długo przed węglowodanami.
/Pogłoski o moim permie są stanowczo przesadzone/
Nie narzucam na siłę pory przyjmowania, ja wypróbowałem i rankiem, i wieczorem - ta druga opcja działa efektywniej.
Pozdrawiam
Ze stosowaniem l-tyrozyny wieczorem to rzeczywiście trochę dziwne, ale może akurat Tobie to służy. Dawka 2000 mg jest dosyć duża. Jeśli masz zamiar stosować taką ilość przez dłuższy okres czasu to zrób badania tarczycy. Tak profilaktycznie.
Rooty, keyloggery i zdalna administracja
Konta, podpisy i tania sensacja
Logi, podsłuchy i w podświadomość wkręty
Czy to fakty czy pozory ?
Życie czy przekręty ?
Eskapizm
uczucie zmęczenia, osłabienie, senność, trudności w koncentracji, zaburzenia pamięci, stany depresyjne
Zakładając, że to z tego powodu (pi razy oko, nie mam badań, zero konkretów), l-tyrozyna pomaga w działaniu tarczycy.
Będę musiał iść do labolatorium i pobrać krew na oznaczenie poziomów h.tarczycowych. NFZ-owski lekarz mnie wyśmieje jak poproszę o skierowanie na takie badanie, wolę zapłacić i uniknąć wyśmiania...
Cholera, może to przez to... odezwę się gdy będę wiedział coś więcej.
Rooty, keyloggery i zdalna administracja
Konta, podpisy i tania sensacja
Logi, podsłuchy i w podświadomość wkręty
Czy to fakty czy pozory ?
Życie czy przekręty ?
Eskapizm
Morbid Angel pisze:Jeśli kasa nie stanowi problemu to oczywiście wybierz prywatną placówkę. Tam jesteś klientem, płacisz, jest normalna obsługa itd. Publiczna służba zdrowia (chociaż utrzymywana przez podatników) to muzeum mentalności z PRL-u.
Coś w tym jest choć i w prywatnej czasem zdarzają się osły.Ogólnie lekarze mnie rozpierdalają zarabiają od 60zl-90zl na godz (i mówię o NFZ-cie nie o prywatnych bo mam w bliskiej rodzinie lekarza pracującego tylko przez NFZ i własnie tyle ma na godz) a i tak olewają pacjentów i robia wielką łaskę..
/Pogłoski o moim permie są stanowczo przesadzone/
Myślałem że lekarze bez specjalizacji psychiatrycznej nie mogą takich leków przepisywać. Jutro idę odebrać z apteki.
Jeśli mówisz, że jest lepiej, to nie bierz już żadnych chemicznych wspomagaczy. Brnij dalej w to co zacząłeś robić.
Styl życia to podstawa. Ruch i mikroelementy działają cuda. Radości szukaj w sobie, w tym co robisz.
Wszystko niemal już zostało powiedziane, skorzystaj z tych rad, a niedługo bedziesz panem swego.
Masz wybór, wybierz dobrze.
pozdrawiam
przeto pisze:Błędne koło, farmakologicznie to się możesz ewentualnie uzależnić. Takie moje zdanie.
Jeśli mówisz, że jest lepiej, to nie bierz już żadnych chemicznych wspomagaczy. Brnij dalej w to co zacząłeś robić.
Styl życia to podstawa. Ruch i mikroelementy działają cuda. Radości szukaj w sobie, w tym co robisz.
Wszystko niemal już zostało powiedziane, skorzystaj z tych rad, a niedługo bedziesz panem swego.
Masz wybór, wybierz dobrze.
pozdrawiam
Rooty, keyloggery i zdalna administracja
Konta, podpisy i tania sensacja
Logi, podsłuchy i w podświadomość wkręty
Czy to fakty czy pozory ?
Życie czy przekręty ?
Eskapizm
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).