Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 35 • Strona 3 z 4
  • 2651 / 42 / 0
Po pierwsze na trip : min. 1,5 G
Po drugie: kilka razy w tyg.? :nuts: Pojebało Cię chłopaku?
Po trzecie : benza to gra nie warta świeczki, zjedz sobie dexa albo jakąś tryptaminke a nie za gówno się bierzesz. 100% forum to potwierdza. :kotz: W sumie mogę gadać a Ty i tak zrobisz swoje ale... kurwa mać nie rób tego.

N-I-E Ż-R-Y-J B-E-N-Z-Y. :motz:
  • 886 / 9 / 0
Masterfilter pisze:
WYPIERDALAJ DO SZKOŁY JEBANY GIMBUSIE
i to tyle w temacie.

Jak chcesz to i tak spróbujesz. Może na własnej skórze się przekonasz jaki to syf. W każdym razie nie polecam.
  • 90 / / 0
Czemu akurat benza?
www.winy.info
  • 58 / / 0
Fuj mieliście cholerną rację to jest jebany syf, na początku było to całkiem przyjemne ale potem bardziej czułem się zatruty niż zfazowany, benza to najgorszy syf już nigdy go nie wezme , fuj ble, niedobrze mi sie robi na samą myśl o wczorajszym przyjęciu tego świństwa, no ale chyba tak najwidoczniej musiało być, nie pozostaje mi nic jak podpisanie się pod osobami które tak samo jak ja uważają że benza to gówno i syf.

Wybaczcie :(
Uwaga! Użytkownik Anscenic nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 712 / 83 / 2
Człowieku, jak będziesz cały czas pod wpływem benzydaminy to najprościej rozkurwi Ci to nerki.
Uwaga! Użytkownik kofel nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1587 / 11 / 0
W sumie tak dzisiaj sobie o tym myślałam, że on sam się zrazi... Chyba nikt na dłuższą metę nie wytrzyma ciągu benzydaminowego xD Ja też kiedyś zrobiłam sobie taki mały, ale potem tak się zraziłam, że chciało mi się wymiotować na samą myśl o niej.
  • 2651 / 42 / 0
Niech ten temat bdz przestroga dla wszystkich nowicjuszy ekperymentujacych z benza :gun:
  • 1587 / 11 / 0
Skoro tak, to powinien być w dziale benzydamina ;)
  • 343 / 6 / 0
Ale pierdolicie.

Po prostu nie każdemu podoba się to, co benza oferuje.
Pomimo, że sam tego już nigdy nie tknę, nie zgodzę się z jednoznacznym okrzyknięciem cipacza "gównem" tudzież "syfem". Intoksykacja co prawda ma dosyć destruktywny wpływ na organizm, jednak moim zdaniem warto przynajmniej raz zapoznać się z efektami tego dragu, bowiem odpowiednio przyrządzony tantum, zarzucony w odpowiednich warunkach, funduje nam naprawdę niesamowitą jazdę.

Oczywiście, że jest mnóstwo ciekawszych dragów od benzy, ale to nie oznacza żeby z miejsca ją dyskredytować.
Może nie zobaczysz takich fraktali jak po kwasie i nie zjednoczysz się ze wszechświatem, ale realistyczne halucynacje też mają swój urok :).

Jeśli ktoś podejmuje się zjedzenia benzy i czyniąc to jest świadomy jakie spustoszenie zostanie usiane w jego organiźmie, to nie widzę powodu, aby nazywać taką osobę gimbusem.
  • 58 / / 0
re: up

No właśnie, a mógłbyś dokładniej opisać to 'spustoszenie' usiane w organiźmie ?
Będe wdzięczny.
Uwaga! Użytkownik Anscenic nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 35 • Strona 3 z 4
Newsy
[img]
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji

Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.

[img]
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat

Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.