Podchodne tryptaminy, które zostały rozbudowane przy pierścieniu w pozycji czwartej – np. 4-HO-MET, lub psylocybina.
ODPOWIEDZ
Posty: 479 • Strona 48 z 48
  • 370 / 13 / 0
Kręcące wzorki hehe. Też to mam, a szczególnie kręcące się litery. Małe okrągłe elementy (parę mm, a nawet ziarenka piasku!) i na nich te literki - ni to 'K', ni to 'T', ni to 'Y' - i rotują. Na ziarenkach piasku normalnie nie byłbym w stanie zobaczyć tak małej litery, a tutaj jako twór umysłu proszę - spokojnie ;-)
Uwaga! Użytkownik Machine205 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 729 / 7 / 0
Mi się tworzą heksagonalne/oktagonalne fraktale ze wszystkiego. No i intensyfikacja barw barzdiej na zejściu.
Jaki macie pomysł na to styranie po hometowym tripie i ból głowy i to ogólne uczucie rozpierdolenia? Jakąś aspirynkę pod koneic tripa czy co? Bo ten zjazd mnie tak zmęczył ostatnio, że odechciało mi się powtarzać.
To see bee! To see sea: To see infinity, To see eternity! To city too - To see pee!
2C-B! 2C-C: 2C-I, 2C-E! 2C-T-2 - 2C-P!

Kładzenie ćpuna spać na trzeźwo to jak kładzenie żywego do trumny.
~ Lilia1

GG: 450537
e-Mail: FriendlyToker@gmail.com
  • 2334 / 9 / 0
Koda, trawa (to nie tylo na zejscie) i klonik. Robi sie milusio i spac mozna od razu i glowa nie boli. Na sam bol glowy podobno lecytyna jest dobra. CO do 'psychicznego zjazdu', czyli tych nieprzyjemnych, gnebiacych mysli to czasem warto z niego skorzystac. Imo to naajbardziej pouczajaca czesc ho-metowej fazy.
Why are you wearing that stupid man suit?
  • 578 / 14 / 0
Trochę benzo przy zejściu i robi się bardzo miło.
blablab pisze:
CO do 'psychicznego zjazdu', czyli tych nieprzyjemnych, gnebiacych mysli
Poważnie mieliście coś takiego kiedyś? Gnębiące nieprzyjemne myśli?
Mi zejście kojarzy się wyłącznie pozytywnie.
  • 370 / 13 / 0
Zawsze (zwykle już koło nocy) mam ochotę na przejażdżkę nocnym miastem na stację po browarka... ale jakoś wolę zostać czysto i włażę do wanny ;-) Pewną nadczynność nerwów i mięśni przyjmuję jako coś, co musi być (jak np. zmęczenie po treningu) - wtedy jest fajnie.

Jasne, gnębiące też mogą być, jako przejaw nadgryzionych, ale nie rozwiązanych do końca spraw.
Uwaga! Użytkownik Machine205 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2334 / 9 / 0
fla pisze:
Trochę benzo przy zejściu i robi się bardzo miło.
blablab pisze:
CO do 'psychicznego zjazdu', czyli tych nieprzyjemnych, gnebiacych mysli
Poważnie mieliście coś takiego kiedyś? Gnębiące nieprzyjemne myśli?
Mi zejście kojarzy się wyłącznie pozytywnie.
Jakby na to nie patrzec to psychodelik wyciaga to co masz w glowie. Jak masz jakis problem ze soba, otoczeniem, niepewnosci co do oceny sytuacji np. Pod katem moralnym to bardzo mozliwe ze to wywlecze. Mnie sie to zdarza wlasnie po peaku 4-ho-met'a i daje swetny efekt. Niestety zazwyvzaj krotkotrwaly, ale pozwala sobie jakas tam hierarhie wartosci ulozyc, pokazuje wazne rzeczy, ktore olewam w zyciu. W wypadku wiekszosci psychodelikow rowniez dla mnie zjadz to sielanka.
Why are you wearing that stupid man suit?
  • 1203 / 21 / 0
Rozumiem, że sort 4-ho-met, który swoje poleżał, jest lekko beżowy ale sypki i poza lekkim kolorkiem nic nie wskazuje żeby coś było nie tak, nadaje się do wapowania?
Chcę widzieć już tylko jedno światło.
Widzenie zbyt wielu jest wyczerpujące.
  • 329 / 6 / 0
Lekko beżowy i sypki będzie si.
Doświadczenie:
https://pastebin.com/zizrTMQq
  • 642 / 18 / 7
Moja luba po zażyciu 20 mg 4-HO-MET pogubiła cały system wartości tj. nie wiedziała kto co ile dla niej znaczył, ale to było na wejściu. Potem wszystko się ustabilizowało i te wartości poukładały się jej w głowie bardziej - jej rodzeństwo zaczęło znaczyć dla niej więcej. Jak mówi pewne przysłowie doceniamy coś dopiero wtedy kiedy to stracimy.
Sam też odczuwam coś podobnego nawet chyba na wszystkich sajko. Człowiek / roślina / zwierzę wydaję mi się równie ważne. Przez to zacząłem bardziej dbać o środowisko naturalne. Przestałem się bać śmierci. Stała się dla mnie czymś tak drobiazgowym w obliczu tej całej nieskończoności. A co do uciekających literek. Spojrzałem raz na opakowanie jakiegoś batona (też na 4-HO-MET) i literki zaczęły uciekać jak robaczki. Po dłuższej lustracji tego zjawiska okazało się, że to prawdziwe robaczki. %-D
The sooner you stop, the less you suffer.
ODPOWIEDZ
Posty: 479 • Strona 48 z 48
Newsy
[img]
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom

Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.

[img]
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych

Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.