Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 301 • Strona 1 z 31
  • 397 / 3 / 0
Dobry soundtrack do herki, to dla mnie naprawdę dużo. I tak, zapraszam do dzielenia się, jakie utwory was najlepiej relaksują podczas heroinowego lotu. Moje ulubione poniżej:

Lou Reed - Walk On The Wild Side
The Flaming Lips - They Punctured My Yolk
Procol Harum - A Whiter Shade of Pale
Love - The Red Telephone

i oczywiście dużo, dużo więcej :)
  • 156 / 11 / 0
Velvet Underground - "Heroin", "Venus In Furs"
Eddie Hazel - "California Dreamin'", "I Want You", "Pray My Soul"
Funkadelic - praktycznie wszystko, najbardziej polecam utwory takie jak "Maggot Brain", "Super Stupid", "Free Your Mind..." , "Cosmic Slop"
Jimi Hendrix - "Purple Haze", "Red House"
  • 153 / / 0
John Frusciante , wszystko.
  • 3490 / 56 / 0
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 350 / 4 / 0
Mamas & The Papas - California dreamin
  • 1241 / 9 / 0
moze to i nie skromne ale najlepiej mi sie slucha samego siebie jak jestem zgrzany ;)
  • 1406 / 142 / 0
@ooo
ja mam tak samo :)
  • 341 / 55 / 0
ogolnie raczej tematycznie o prochach, albo mroczne smęty :)

deine lakaien- wszystko (ale ja dziewcze gotyckie wiec nie kazdemu może podejsc)
łukasz jan dziedzic ,gosc rzekomo z hyperra - żegnam Ciebie morfino , last lady, borderline - boska twórczość jakiegos cpuna z tąd. czasem lubie zapodac.
sex pistols- wszystko
Diary of dreams
current 93
coma
pidzama
the 69 eyes
l.u.c.
warszawski deszcz -aaaaluminium szelesci
the reaper - heroina
fatale- prawda
Loreena McKennitt
amy winehouse
jackson - demerol
gawlinski solowo - sid i nancy, w cieniu ciszy i reszta....
malenczuk - zwlaszcza - jestem sam :] <pieknaaa bylaa ta dziewczyna miala na imie heroinaaaa>
i troche hippisiarstwa....
lekomani - projekt nastepnego hajperowca tez daje rade jak sie jest ujebanym i nie slyszy falszowania :D
ostatnio ukochalam die antwoord - enter the ninja i rich bitch - psychodeliczny hardkorowy rap z afryki (bez murzynow nigga).
kaliber44.
i mozecie sie napierdalac ale happysad - długa droga w dół- mam sentyment jak mój były mnie wpierdalał w hel to wlasnie mi śpiewał...

tyle sobie przypominam.
Codzień mówisz słodko weź mnie lub się skręć
nie chciałam rozstania przez miłość do ciebie
odkryłam druga twarz ma na imie śmierć
duszy ci nie oddam, w narkomańskim niebie

by kometh
  • 353 / 5 / 0
Jefferson Airplane - Somebody To Love
http://www.youtube.com/watch?v=YIkoSPqjaU4
Moj faworyt czyli Soja - opium
http://kulikmagik.wrzuta.pl/audio/9Q4ma ... ja_-_opium
Do tego jak wyżej sex pistols, Maciej Maleńczuk, coma to jest to. Nie pogardze też dżemem starym z ridlem.
  • 1241 / 9 / 0
w stopce masz zajebisty kawalek dzema :D sedno senuf
ODPOWIEDZ
Posty: 301 • Strona 1 z 31
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.