Na blulajcie ludzie pisali że speeduje mocniej od 6-APB
I dodatkowo to dawkowanie :( chyba że zawartość 5-APB wynosi poniżej 50%
Ciekaw tylko jestem co ten vendor zrobi jak do Polski wreszcie dotrze prawdziwe 5-APB motyw z dopisaniem orginal już nie przejdzie :diabolic:
Coś może być na rzeczy, nieco się sponiewierałem ketonami parę tygodni temu i mimo że moja przerwa trwa dość długo, tak mi się wydaje, to organizm mógł jeszcze nie dojść do siebie. Nie zmienia to faktu że substancja działa inaczej niż we wspomnianych przez Ciebie raportach z BL.
Większość tu obecnych ma marne resztki receptorów i oczekuje bóg wie jakiej euforii. Tak się nie da. Domyślam się, że po dwóch, czy trzech latach detoksu może odczuliby działanie serotoniny. Analogiczna dyskusja jest w wątku o 6-APB. Jedno i drugie działa zajebiście, co potwierdzają moje szczury z b. małym doświadczeniem.
Wszyscy, co zarzucali kilogramami mefedron, metylon, metedron itp., niestety sami wykluczyli się z gry o euforię serotoninową. Jak coś wali przy okazji dość mocno po dopaminie, tak jak mef, to coś tam mogą poczuć.
BTW. O 5-APB czytałem na bl, że jest fajnie, ale jeżeli nawet na imprezie usiądziesz, to euforyczne rozleniwienie bierze górę i jest po wszystkim.
To nasze organizmy reagują na jedna substancję w różny sposób w zależności od wielu czynników. Mi zdarzało się po mefedronie raz być królem parkietu, innym razem nie czułem rytmu i byłem w stanie prowadzić tylko długie nudne rozmowy / ew. się zdrzemnąć.
Modyfikowany Bigos pisze:zaczelosieodmefa - bez pierdolenia po prostu polskie 5-APB to wałek i tyle ile można powtarzać ?
@JohnyXXX: Mógłbyś zestawić efekty 5 i 6`ki? (O ile testowałeś 6-apb) ;-)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.