- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
alkohol, GBL, a ktoś próbował łączyć z czymś jeszcze?
W usta faję, Rah, mach w płuco daję
Standing on the borderline
BTW: Po kolejnym ciągu brak problemów z zaśnięciem po prostu w końcu kanna, który mi pasuje mam nadzieje, że szybko nie trzeba będzie robić zapasów. Trapi mnie tylko "F".
oczywiście proporcje mogą być inne, metodą prób i błędów można uzyskać najlepsze efekty.
Najpierw zapalam JWH, potem (5-30min później) AM.
Wnioski:
-Póki działa AM(a jak wiadomo działa dużo krócej) nie ma się takiej okropnej suszy jak po JWH
-Oczki czerwone jak to po jwh
-AM przebija się przez jwh w działaniu, ale czuć "czilout" czy jak to nazwiecie od JWH
Ogólnie ciekawie, ale AM działa dużo krócej niż jwh i na jedną sesyjke potrzeba by kilka dawek AM.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?
Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.