drag pisze: Warto, w wakacje mam zamiar spróbować bielunia.
again and again
Jest to maxymalnie toxyczna dziwna roślina i podkreślam jeszcze raz: zero zabawy! POWAGA kosmiczna i cywilizacyjna na maxa - mój qumpel twierdzi że po tych experymentach zmieniłem się! a znamy się od 1 podstawówki!
toczyłem długie rozmowy z ludźmi których nie było!! przy mnie wtedy a okazało się to dopiero przy próbie dotyku - chciałem qumpla klepnąć w ramię i .... ręka przeszła przez powietrze!
2. wszedłem z książką wziętą z półki do kibla i zacząłem czytać - przefantastyczne ciekawe historie tam znalazłem, ale kiedy chciałem przewrócić kartkę w książce ...... książka zniknęła!
a ch... stał jak kamień - a wszystko to w bardzo dziwnej atmosferze - nie do oddania - ciężkość, jakieś przenikania, mocz często oddawany, źrenice wychodziły poza oczy, nic z bliska realnego nie zobaczysz!!! chyba że bardzo dużo wysiłku w to włożysz!
Nie polecam, nie każdy ma zdolności do szamanizmu.
Kolega po takim jednym doświadczeniu ma koszmary do tej pory, a minęło pół roku. Opowiadał o wizjach zdeformowanych ludzkich ciał, jakichś sieci naczyniowo-neuronalno-maziowo-plastikowych... za ciężkie mi się to wydaje.
Czy tylko datura stramonium posiada właściwości halucynogenne? (chodzi mi o inne datury) Jaka jest różnica pomiędzy kasztanami a liściami, jeżeli chodzi o zawartość substancji halucynogennych i efekt zatrucia?
mam pytanie czy nasiona bielunia drzewiastego ktore mozna kupic w sklepie ogrodniczym
nadaja sie do spozycia? jest cos po nich? i czym one sie roznia od nasion ktore mozna dostac z dojrzalej roslinki?
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.