Od siebie mogę jeszcze polecić małe ilości benzosów (Bromazepam 6-9mg lub alprazolam 1-2mg) + mj (mieszanki ziołowe raczej odpadają, za duży mindfuck po nich od czasu pierwszej delegalizacji). Jeżeli bardziej ciągnie do rozkminy to małe ilości DXM np. 300mg, albo 225mg + mj. Wszystko zależy oczywiście od wagi, tolerancji i ogólnego "poczucia bezpieczeństwa na takich ilościach wymienionych dragów".
Ps. Zdecydowanie odradzam helenę, giebla albo klony, chyba że ktoś lubi obudzić się kilkaset km dalej.
Kłamałem z tym u góry :)
5zł pisze:tak jak piszesz jesli faktycznie nie musisz ogarniac w trakcie jazdy to proponuje bielunia albo gałke :finger:
Amaterasu pisze: ale gałka? Toż to placebo, panicku.
Nie żeby gałka była specjalnie interesująca, ale placebo to zdecydowanie nie jest.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Senat za wyższą akcyzą na alkohol. Nikt nie był przeciw
Senat jednogłośnie przyjął ustawę zwiększającą akcyzę na napoje alkoholowe. Dodatkowe wpływy z podwyżki zasilą budżet Narodowego Funduszu Zdrowia. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta.
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
