Od siebie mogę jeszcze polecić małe ilości benzosów (Bromazepam 6-9mg lub alprazolam 1-2mg) + mj (mieszanki ziołowe raczej odpadają, za duży mindfuck po nich od czasu pierwszej delegalizacji). Jeżeli bardziej ciągnie do rozkminy to małe ilości DXM np. 300mg, albo 225mg + mj. Wszystko zależy oczywiście od wagi, tolerancji i ogólnego "poczucia bezpieczeństwa na takich ilościach wymienionych dragów".
Ps. Zdecydowanie odradzam helenę, giebla albo klony, chyba że ktoś lubi obudzić się kilkaset km dalej.
Kłamałem z tym u góry :)
5zł pisze:tak jak piszesz jesli faktycznie nie musisz ogarniac w trakcie jazdy to proponuje bielunia albo gałke :finger:
Amaterasu pisze: ale gałka? Toż to placebo, panicku.
Nie żeby gałka była specjalnie interesująca, ale placebo to zdecydowanie nie jest.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Lek na bazie LSD firmy Definium zmniejszył objawy lęku. Trzeci pozytywny wynik fazy III
Definium Therapeutics poinformowało o pozytywnych wynikach badania fazy III Panorama, w którym oceniano DT120 ODT – farmaceutyczną formulację lizergidu (LSD) – u dorosłych z uogólnionym zaburzeniem lękowym (GAD). Pojedyncza dawka 100 µg istotnie zmniejszała nasilenie objawów w porównaniu z placebo, a efekt utrzymywał się przez 12 tygodni. To trzecie pozytywne badanie fazy III programu DT120 ODT, po wcześniejszych wynikach w GAD i dużej depresji.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
