Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 1265 • Strona 7 z 127
  • 91 / 15 / 0
1)zolpidem + benzydamina. Gruby miks, nie da się nic ogarnąć

2) LSA.
  • 1052 / 77 / 0
2) Który moment określilibyście jako "najdalszy"? Który najbardziej różnił się od całości codziennego życia i postrzegania tegoż.
DMT. Jest cos dziwniejszego?
  • 295 / 3 / 0
1. Pod względem miejsca gdzie byłem - zdecydowanie DMT; pod wzg. "oświecenia" - grzyby (pierwsze razy z łysiczka).
2. Pod względem zachwytu nad działaniem substancji: pierwsze kilkanaście razy z LSD.
3. Pod względem urojeń: PCP, grzyby, paranoje po mj;/

Najdalszy moment (DMT) zupełnie pozbawił mnie ciała i siły by cokolwiek zmienić, zrobił ze mnie bezwiedny punkt świadomości i wypierdolił do zupełnie innego świata, gdzie nie było nic co mogłem pojąć i zapamiętać (prócz jakiś urywków), gdzie całość postrzegałem jako śmierć i niedopuszczenie mnie przez tajemniczą istotę do kolejnego świata. Nie wiem czy powtórzyłbym kiedyś DMT;) Ale trzeba dodać, że było to dosyć trzeźwe doświadczenie. Co do urojeń PCP było najdalsze, co do mega błysków oświeceniowych, grzyby (tylko łysiczki; cubensisy niestety nie).
Ostatnio zmieniony 25 czerwca 2011 przez Nanachivos, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Nanachivos jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 317 / 15 / 0
Lek o nazwie Parkopan,przy nim tripy na LSD LSA benzydaminie I GRZYBACH byly jak poranna kawa.
  • 7 / / 0
w dupie byłem i gówno widziałem jeśli chodzi o koneserstwo

900mg DXM (któryś dzień z rzędu po 30,60,60 akodinów czy coś w ten deseń)

nie straciłem świadomości, lecz nie mogłem się ruszyć, odezwać
nie pamiętam też co widziałem, po odzyskaniu kontroli DOM był 3 razy większy

lecz następnego dnia tak jak rok myślałem jak się zapierdolić to do teraz uważam, że nie ma gorszej rzeczy niż śmierć
Uwaga! Użytkownik wyobraznia nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 637 / 17 / 0
Świadomość ulatywała zawsze po szałwi na podkładzie deksiarskim. Totalne zatracenie, cząsteczka poruszająca się wśród innych idealnie przepływających cząstek budujących różnie wspaniałe rzeczy. Cholera, rozmarzyłem się...

Chociaż pierwszy raz z tym miksem mnie przeraził, gdyż poruszyłem ręką i świat zaczął się walić, wyglądało to jak szkło pękające na malutkie kawałeczki, wszystkie przepłynęły przeze mnie, na końcu uczucie wessania samego siebie i ułożenie się spowrotem tego wszystkiego jakby po drugiej stronie...

Dlaczego zdelegalizowali szałwię? ;(
  • 2334 / 9 / 0
25mg 2C-P i.m. na peaku 450mg DXM
Jak już gdzieś napisałem- ekstrakty szałwii z tryptaminami, deksem i jednym i drugim jednocześnie nie zrobiła mi w mózgu takiego rozpierdolu. Tyle, że to było głupie i nie robi się takich rzeczy.
Ostatnio zmieniony 04 lipca 2011 przez blablab, łącznie zmieniany 1 raz.
Why are you wearing that stupid man suit?
  • 401 / 3 / 0
ketamina domięśniowo. Kosmos, nie-rzeczywistość i dysocjacja całkowita ;-)
In heaven everything is fine. You've got your good things and I've got mine.

http://www.youtube.com/watch?v=qHYNfitGBp4

---

„Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.” opio-free :cool:
  • 1959 / 59 / 0
1. GBL + pFPP + 160mg metylonu iv.
2. 60mg MXE iv.
Thirteen seconds to blood-brain barier. thirteen@safe-mail.net
  • 186 / 1 / 0
Dawno temu, prawie cały gram marihuany (nie dałem rady już dopalić całego). Nie pamiętam za bardzo co się działo, bo było tak grubo. Pamiętam, że leżałem na wpół przytomny i nie mogłem wstać. Muzyka leciała, a ja słyszałem jakieś śmiechy w tle, strasznie wkurwiające to było. Jak zamknęłem oczy, to pod powiekami mogłem grać w mario. Pamiętam z tego jeszcze takiego wkręta, że usłyszałem, że coś na sygnałach jechało, potem szczekanie psa i wkręciłem sobie, że policja jest z psem i ten pies wyczuł, że palę przez to, że okno miałem uchylone %-D
Nie dochodzą PMki.
ODPOWIEDZ
Posty: 1265 • Strona 7 z 127
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.