Tytoń ma osobny dział → >LINK<
Pojawiają się białe tabaki wzbogacone, o kofeinę bądź guaranę (jako zamiennik nikotyny - zapewne producenci tym, którzy z jakichś powodów nie używają tytoniu chcieli dostarczyć alternatywę do tradycyjnych tabak) by te miały dodatkowo delikatny potencjał stymulująco - pobudzający.
Moja jedyna 'przygoda' z białą tabaką to Ozona Snuffy Weiss (całkiem przyjemne, ale nic co sam bym sobie kupił - tę akurat dostałem) więc, o Tigerze będę pisał w oparciu, o opinie innych:
Słodkie, zatykające i pomimo ciekawego smaku pobudzenia/odświeżenia brak.
Oczywiście że możesz wciągać ekstrakt z guarany, prawdopodobnie zadziała mocniej niż Tiger.
Powiedz mi jednak czy nie szkoda Ci śluzówek na takie zabawy?
Jeśli faktycznie pragniesz kopa to jest wiele innych ciekawszych preparatów niż krecha ekstraktu z guarany (ale to moja opinia - Ty zrobisz co uważasz).
Tą guaranę najlepiej zapakuj sobie w kapsułki (chyba że właśnie z kapsułek chciałeś to 'odzyskać') i zażywaj zgodnie z ulotką.
Zresztą chyba jest już jakiś wątek, o guaranie?
Trudno, moderator będzie miał więcej pracy.
kopa nie będziesz miał jak po fecie, ale na pewno trochę pobudzi i jak to stymulant da ci przysłowiową "fazę" pewnie tak jak po nikotynie :-D
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.