Cyklicznie wrzucam MDMA [kryształy] na spotkaniach w domu.
Jest super. Muzyka. Czasem techno, czasem ambient a czasem zupełie coś innego.
Oprócz tego leżenie, przyejmnosć dotyku, leniwa rozmowa.
Bosko.
Ale może jest dużo innych rzeczy które warto wtedy doświadczyć, o których nie mam pojęcia.
I nawet nie wiem co tracę. Trochę mnie to męczy
Pomyślałem więc, że może ktoś z was ma jakieś pomysły jak zoptymalizować, rozszerzyć, zmodyfikować tą przyjemność.
Pzdr
dudeml pisze:A jak nie lubisz dyskotek, klubow, itp?
:)
xartos pisze:to znajdź dupe i idź poruchać
Brałeś kiedyś MDMA? Próbowałeś "ruchać"?
@Blefujesz
Na MDMA najlepsza jest zimna wysokozmineralizowana woda i dużo magnezu w jakichś smacznych tabletkach. Ciepła herbata w tym przypadku sprzyja przegrzaniu i wypłukiwaniu jeszcze większych ilości mikroelementów.
xartos pisze:to znajdź dupe i idź poruchaćdudeml pisze:A jak nie lubisz dyskotek, klubow, itp?
mowisz herbatka i rozmowy? takie troche babcine podejscie
Czeslaw pisze:@Blefujesz
Na MDMA najlepsza jest zimna wysokozmineralizowana woda i dużo magnezu w jakichś smacznych tabletkach. Ciepła herbata w tym przypadku sprzyja przegrzaniu i wypłukiwaniu jeszcze większych ilości mikroelementów.
:)
x = x
A co do rozmów i przytulania to rzeczywiście najpiękniejsze co można robić. Jeszcze do tego taniec i mielenie szczęką :P
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
