Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 293 • Strona 4 z 30
  • 1198 / 142 / 0
Po alko zdarzylo mi sie jezdzic pare razy i generalnie jezeli nie odwalam moge jechac ciagle, bo mam taka tolerke na alkohol ze nie dziala na mnie obezwładniająco. Raz zdarzylo mi sie wyglupiac po alko i wlecialem do rowu ale udalo sie auto wypchnac. Generalnie nie jezdze - zdarzylo mi sie 3-4 razy w zyciu.
Po mj jezdzilem czesto kiedys, zupelnie mi to nie przeszkadzalo, ale nie chcialo mi sie szalec po niej, wolalem normalnie jezdzic jak normalny kierowca, bo normalnie za kolkiem niezle mi odwala i bardzo dobrze ogarniam auto, lubie driftowac, pare juz aut zajezdzilem i jedyną przygode jaka mialem to wlanie bedac zjarany lecialem bokiem i prawie dachowalem, a obiecywalem sobie nigdy nie dawac po paleniu. Teraz troche boje sie jezdzic skuty bo policja czai juz to i troche strach. pozdro wariaty.
  • 1292 / 8 / 0
Mi to lotto. Byle we mnie takie pedał nie pierdolnął. Sam nigdy, kiedyś często śmigałem z ziomkiem, który był po dobrym alkoholowym melanżu, ale jakoś nie bałem się tego. No i raz jechaliśmy razem po dexterze, fajnie się jechało, on prowadził, ja byłem pilotem i cały czas podpowiadałem. No i mieliśmy dobre widoki, jak ludzie wolno chodzili, fajny widok. Wtedy nawet mimo tego, że ogólnie bez pasów śmigamy, zapieliśmy, bo jednak była świadomość odurzenia. :)
  • 462 / 7 / 0
chyba nie wsiadłbym do samochodu z kierowcą, którego sprawności postintoksykacyjnej nie znam dobrze ;)

umiarkowane ilości mj i spokojna jazda - ok.
żadnego alkoholu, rekreacyjnych dawek stymulantów, depresantów, tym bardziej jakichś hardkorów psychodelicznych...
  • 445 / 1 / 0
Kiedyś miałem przekonanie, że po 2-3 browarach jazda samochodem jest OK, z perspektywy czasu uznaje to za największą głupotę jaką mogłem popełnić w życiu.
  • 15 / / 0
Pan Jah pisze:
Kiedyś miałem przekonanie, że po 2-3 browarach jazda samochodem jest OK, z perspektywy czasu uznaje to za największą głupotę jaką mogłem popełnić w życiu.
dlaczego? chodzi mi o to, dlaczego zmieniłeś zdanie i teraz tak uważasz
Uwaga! Użytkownik Noi Albinoi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 614 / 5 / 0
emma pisze:
Uważam, że powinny być wysokie (i egzekwowane) kary za jazdę pod wpływem, czy to alkoholu, czy to jakichkolwiek innych narkotyków. To świetnie, że część z Was twierdzi, że ćpanie robi z Was lepszych kierowców, sęk w tym, że po pierwsze, to Wasza subiektywna opinia, a po drugie, nawet jeśli jednak nie Wy, to większość osób jadąc samochodem w stanie nietrzeźwym jest (bardziej lub mniej) niebezpieczna.
Jak dla mnie możecie skakać z okien, wydłubać sobie oczy - whatever, ale nie robić coś, co potencjalnie zagraża osobom trzecim.


jedyna sensowna opinia w tym temacie, z którą się w 100% zgadzam.
  • 26 / 1 / 0
Po upaleniu jeżdze zawsze , to nie jest problem jak umiesz się ogarnąć ^^ pozatym zauważyłem ,że jadąc samochodem skupiasz się na tym i nie odczuwasz tak wielkiej pizdy ^^
Osiągnięcia:

MasterOfMefedron
MasterOfBit
MasterOfAcodin
MasterOfEtanol


Jeszcze wiele przede mną
  • 21 / / 0
zajebany do oporu baka pojechalem komarkiem odwiezc kolege bez kasku i papierow, to miala byc przejazdzka w dwie strony w pare minut. w drodze powrotnej zgarnela mnie straz graniczna, przyjechala psiarnia, skonczylo sie na mandacie 200zl za jazde bez kasku + bez papierow. zajebiscie sie jechalo, szybko czas zlatuje. zawiesilem sie po drodze i wjechalem na pobocze, smielismy sie w huj. przejebane z tym mandatem, ale zaplacilem. nastepnym razem jak sie zjaram musze ogarnac zeby wziac dokumenty, nawet jak jade nie daleko. popieram jaranie i jechanie.
innego razu wracalem zjarany jak zawsze do oporu po charwescie do domu z miasta. zajebiscie skupiony bylem i wiedzialem ze zjarany musze bardziej uwazac. nawet nie zauwazylem ze jade 30km/h hahahahahaha. po mocnej indyce ciezko sie jezdzi karem. pozdro
  • 347 / / 0
ja nie chce się chwalić, bo tu głupota nie szpan. po piwie jeździlem raz ale nie chcialem bo nie ogar mam po alko. smigałem po DXM 4 wiadra pigułach z dopalaczy wiecej nie pamietam
Duchem muzyki tchnie cała natura.
MY NIE MUSIMY SŁUCHAĆ MUZYKI MUZYKA JEST W NAS
  • 886 / 9 / 0
Zdecydowanie nie popieram akcji typu ćpanie+jazda autem pomijam już konsekwencje w razie kontroli policji ale bardziej mam na uwadze nieuważność naszą lub innych uczestników ruchu, a wtedy o wypadek nietrudno.Gadanie,że jestem mistrzem kierownicy i jestem uważny na drodze nawet po dragach można włożyć między bajki bo nikt nie jest doskonały, a wypadki zdarzają się każdemu tym bardziej po dragach. Raz mi się zdarzyło jechać zajebny jak świnia wtedy byłem w cugu także inaczej postrzegałem pewne sprawy i nie zważałem na konsekwencje co było oczywiście skrajną głupotą bo mogłem sobie narobić niezłego gnoju jak by mnie złapali na kontrolę albo bym brał udział w jakimś wypadku.
Ostatnio zmieniony 27 lutego 2011 przez tinos, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 293 • Strona 4 z 30
Newsy
[img]
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni

Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.

[img]
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków

Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.