Pozdrawiam.
lepiej za dużo niż za mało
Zauważyłem że barbi zmnienia kodeinową fazkę inaczej niż benzosy, bardziej nasennie.
U mnie mix ten wzmacniał ujebanie (sedację), kilka razy wyraźnie poczułem stłumienie euforii na peaku .
Wniosek najpierw codeine, a gdy zejdzie peak można wrzucić barbi, u mnie było to 150-200 mg. Mniejsze dawki nie zdały egzaminu, ale to przez tolerke na benzo :-/
Dodatkowo, z tego powodu że loperamid i metabolity binduje tylko obwodowo, teoretycznie mógłby blokować te receptory i dzięki temu umożliwić metabolitom kodeiny bindowanie bardziej ośrodkowo. Ktoś chce przetestować tę hipoteze? :)
[1] http://dmd.aspetjournals.org/content/34/4/534.full
[2] http://www.rxlist.com/imodium-drug.htm
Po wpierdoleniu kilku tabletek stoperanu czy laremidu, obawiam się że bedzie niezbędna lewatywa bo za chuj tak uformowanej masy kałowej nie wysracie.
Nie wyobrażam sobie jak będziecie cierpieć, ja sram raz na 3 dni dzięki buprze i muszę wypić 2 kawy na pusty bebech żeby wogóle coś ruszyło. A dowody twarde jak zaschnięta poxilina.
NIE WARTO
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
