Pozdrawiam.
lepiej za dużo niż za mało
Zauważyłem że barbi zmnienia kodeinową fazkę inaczej niż benzosy, bardziej nasennie.
U mnie mix ten wzmacniał ujebanie (sedację), kilka razy wyraźnie poczułem stłumienie euforii na peaku .
Wniosek najpierw codeine, a gdy zejdzie peak można wrzucić barbi, u mnie było to 150-200 mg. Mniejsze dawki nie zdały egzaminu, ale to przez tolerke na benzo :-/
Dodatkowo, z tego powodu że loperamid i metabolity binduje tylko obwodowo, teoretycznie mógłby blokować te receptory i dzięki temu umożliwić metabolitom kodeiny bindowanie bardziej ośrodkowo. Ktoś chce przetestować tę hipoteze? :)
[1] http://dmd.aspetjournals.org/content/34/4/534.full
[2] http://www.rxlist.com/imodium-drug.htm
Po wpierdoleniu kilku tabletek stoperanu czy laremidu, obawiam się że bedzie niezbędna lewatywa bo za chuj tak uformowanej masy kałowej nie wysracie.
Nie wyobrażam sobie jak będziecie cierpieć, ja sram raz na 3 dni dzięki buprze i muszę wypić 2 kawy na pusty bebech żeby wogóle coś ruszyło. A dowody twarde jak zaschnięta poxilina.
NIE WARTO
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
