Dyskusja na temat roślin z rodziny powojowatych, wykazujących działanie psychoaktywne.
Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 57 • Strona 1 z 6
  • 136 / 5 / 0
Witam i o drogę pytam. Planuję 'zapoznać się z działaniem' powoju z MO a konkretnie chodzi o rasę Ipomoea violacea "mexico". Jak nazwa tematu wskazuje, będzie to pierwszy raz z tym psychodelikiem :)
Nie chcę tu pytać o ilość jaką 'trzeba' zjeść, czy wypić z wodą, bo każdy reaguje inaczej.. jednak chciałbym aby to było wyjątkowe przeżycie jak na przykład trip na 30 grzybkach..
Planuję ogarnąć 5g - 7g, będzie dobrze? Do czego możecie przyrównać trip LSA?

ps. czytałem kilka Trip Raportów, ale tam ludzie wrzucali po 3 nasiona :D swoją drogą ciekawa odmiana... nie odnalazłem TR po mexico.
  • 1387 / 5 / 0
5g to nie będzie trip, raczej delikatna zmiana odbioru rzeczywistości, bardziej mentalna niż wizualna. Mało nachalna przy tym, zaskakująco klarowna.

10g jedz, najlepiej w towarzystwie dobrym, które nie będzie Ci miało za złe jak się będziesz trochę dziwnie zachowywać. Nie można porównać, powój to powój :)

3 nasionka to powoju hawajskiego, nielegalnego już w Polsce. Ty masz wilca. Odmiana "mexico" różni się od innych tylko teoretyczną możliwością posiadania większej ilości alkaloidów, nie działa wyraźnie inaczej niż inne Ipomoea :)
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 136 / 5 / 0
ok, może i 10g, pomyślimy, ale obawiam się że będę jeszcze jarał.. a na przykład do grzybków nie lubię jarać w kulminacyjnej fazie, bo mi dwa światy walczą o moją uwagę i dziwnie to wygląda.. jakbym był przykuty do psychodelicznego krzesła, ale też nie ma zasady.. chyba sobie wkręce że to grzyby i już ;D
hmm a jak to jest z żyganiem? trzeba to robić czy nie koniecznie :-) Słyszałem, że przy ayahuasce wyżyguje się ego i po tym etapie jest bombardowanie halucynogennymi wizjami. Czy może to jest bardziej stan takiego hmmm "oooo czuję że trip się ładuje, nie wiem co teraz zrobić, czy się wysmarkać, wysikać, czy żygnąć... blablabla śmiech, zapominam o tym i jest git"
  • 1387 / 5 / 0
Wyrzyguje ego?

Nie, to jest coś w stylu "Nie będę rzygał, nie będę rzygał, nie będę rzygał... oooo przeszło.... Czemu wszystko jest takie nasycone i czemu uśmiech sięga mi małżowin usznych?"

Powój jak już napisałem jest bardzo klarowny. Jak planujesz palić to zjedz 7g. Będziesz czuł, że jest spoko, ale czegoś Ci brakuje. Jak dopalisz, to możesz się posrać z euforii :D
Ostatnio zmieniony 14 września 2010 przez pindyjski, łącznie zmieniany 1 raz.
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 136 / 5 / 0
Właśnie wspominałem tripy.. jak to jest z abstrakcyjnym myśleniem powojowym? Występują może myśli "łaaał ta deska ma 2 tysiące lat, starodawna mistyczna deska pokryta hieroglifami... leży w tej piwnicy od początku świata, taaak trzeba wynieść tą deske na powierzchnie, już czas najwyższy wynieść deskę :D hej! chodźmy wynieść tą deskę, we trzech nam się uda, ma dwa metry ale na pewno we trzech damy radę"... i odpowiedź "co chcesz zrobić z tą deską? ławkę? taaa starodawna deska, deska z Arki Noego, deska z krzyża Chrystusa... zostaw tą deskę, zajaraj jointa :)"
  • 2244 / 23 / 0
Co to za odmiana "mexico"?
  • 1387 / 5 / 0
IMHO nothing special, w MO są przedawane nasiona nazywane "Ipomoea violacea 'mexico'"
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 2244 / 23 / 0
Czyli takie bardziej elo, przyjąłem.
  • 1174 / 22 / 15
Z tym powojem to jest chyba trochę bardziej indywidualna sprawa. Jak zjadłem 5 gram, to bodyload był tak nieznośny, że dziękowałem Latającemu Potworowi Spaghetti, że nie posłuchałem waszych rad i nie wziąłem 10 gram bo bym chyba nie wyrobił. Dosłownie rzuciło mnie na ryj i pozamiatało. Potem dużo klarownych myśli, ale ogólnie mrocznych. Żadnych wizuali...
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1387 / 5 / 0
Moja rada - nie zostawać z powojowymi myślami sam na sam. Jakiś film dobry, towarzystwo itp. Rozmyślanie ciężkie jest raczej, dość przygnębiające.
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
ODPOWIEDZ
Posty: 57 • Strona 1 z 6
Newsy
[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.

[img]
Tak kawa wpływa na emocje. Badacze: efekt nawet bez kofeiny

Kawa nie działa wyłącznie przez kofeinę – i nie tylko „pobudza”. Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Nature Communications pokazuje, że regularne picie kawy zmienia skład bakterii jelitowych, wpływa na metabolizm, a także emocje i zachowanie. Co ważne, część tych efektów utrzymuje się nawet wtedy, gdy sięgamy po kawę bezkofeinową.kawa, badania naukowe, publikacje3 naukowe

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.