Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
elroang pisze: ... wszystko mnie denerwuje...
Tez tak macie?
sp
Zeby byc spokojnym musze tak sie zajebac zeby przysypiac, na noda.
Nic mam nadzieje, ze to przejdzie bo niechce chodzic na wiecznym wkurwie. Zawsze bylem spokojny, pogodny i tolerancyjny, opio robia ze mnie diabla poki co :)
Najpierw masz tak: wchodzi ci lekka stymulacja, później zamieniająca się w błogostan, następnie ten błogostan powoli zaczyna się przemieniać w takie coś jak to powiedzieć (nie mówię jeszcze o noddach)... że jak zamkniesz oczy to ci taaaaaaaaaaaaaak dobrze - łapiesz "pilota" - i za jakiś czas ten stan się umacnia, euforia i lekka stymulacja odchodzi a później zaczyna się "zjazd" - nadal jest przyjemnie, ale bardziej nerwowo (w tym momencie jestem w stanie zjebać każdego kto zakłóci mój spokój) a następnie faza znika.
Nie jest to zjazd typowy dla innych substancji, jest on częścią "fazy", ale występuje po bardziej stymulujących opio (nie miałem go po kodzie i makiwarze, nie brałem hery, fenta, petydyny, ani czystej majki - tu się nie wypowiadam).
Mówię głównie o Tramalu i buprze oraz DHC. Po Tramalu można to zaobserwować od 400 mg w górę.
szkarlatny pumpernikiel pisze:Należy zwiększyć dawkę...Ja nie czuję nic podobnego ;]elroang pisze: ... wszystko mnie denerwuje...
Tez tak macie?
sp
voorman pisze: Nie jest to zjazd typowy dla innych substancji, jest on częścią "fazy", ale występuje po bardziej stymulujących opio (nie miałem go po kodzie i makiwarze, nie brałem hery, fenta, petydyny, ani czystej majki - tu się nie wypowiadam).
Mówię głównie o tramalu i buprze oraz dhc. Po tramalu można to zaobserwować od 400 mg w górę.
Tylko raz w życiu jak wziąłem 400 mg kody (na początku przygody z opiatami ) wysypało mnie na całej szyji z tyłu, ale to było przyjemne. Nigdy potem mi się reakcja histaminowa nie zdarzyła a nie biorę antyhistamin - chyba że do wzmocnienia działania. Natomiast ostatnio po raz pierwszy w życiu zdarzyło mi się czuć nudności po opio i była to bupra. Pewnie z czasem organizm zaczyna się bronić przed opiatami :P, sam nie wiem??
Faktycznie reakcja histaminowa to indywidualna sprawa. Na mnie opiaty działają bardzo dziwnie. kodeina zadziałała dopiero po jakiś 30razach. 150mg zadziałało na mnie tak, że rozpływałem się z rozkoszy. Nie ma tu mowy o wyrabianiu receptorów, bo wcześniej brałem już mocniejsze opio takie jak morfina, która podziałała jak należy. Chociaż mój ostatni raz z morfiną też nie był udany. Wziąłem 40mg I.V. czułem wielki niedosyt, lekka euforia i czerwona morda połączona z wkurwieniem przez reacje histaminową połączoną z wspomnianym niedosytem. Po dowaleniu kolejnych 10mg się pożygałem. Rzygałem również po buprenorfinie, nie pamiętam ale chyba wyżułem połowę plastra. Działanie na granicy placebo w połączeniu ze zdenerwowaniem i rzyganiem przez cały dzień. Już się przyzwyczaiłem, że opiaty tak na mnie działają, ale jutro i tak pewnie pójdę pon kodę, z nadzieją że dane mi będzie przeżyć jeszcze raz to co kiedyś... Ciągłe gonienie króliczka, jak to już ktoś kiedyś napisał na forum.
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu
Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
