Szkoda, bo na trzeźwo to zajebisty gość, dusza towarzystwa etc. Wspomnienia z dzieciństwa się przeplatają - tydzień mieszkania u rodziny i powrót do domu aż mu się skończą pieniądze vs wspólne wyjazdy tylko we dwóch nawet na miesiąc.
Awantur raczej nie było, żadnego sprowadzania koleżków, ale podkradanie pieniędzy i stopniowe psychiczne wykańczanie matki sytuacją to wiadomo.
Kiedyś jeszcze na trzeźwo potrafili ze sobą żyć, teraz nie zauważam normalnej komunikacji między nimi.
Teraz niestety mam to w dupie bo z powodu studiów bywam w domu max tydzień w miesiącu.
Wielokrotnie była mowa o rozwodzie z mojej strony, brata, rodziny, ale widać matka czegoś się boi - samotności, podziału majątku (ojciec prawie nie pracuje, nawet już renty nie ma), że jakieś małe lewe interesy wyjdą na jaw, sam nie wiem.
Natomiast ja osobiście na studiach piję bardzo często, ale to zawsze w towarzystwie (akademik), podoba mi się takie spędzanie czasu, jestem bardzo spokojny, nic nie odpierdalam. Wątpie, żebym w niedalekiej przyszłości popłynął, w samotności alkohol mi nie smakuje, nie wspominając już, żeby się upić. Jedyny problem to trudności ze snem na trzeźwo, psychicznie nie jestem do tego przyzwyczajony. A jak jeszcze jakąś impreze słychać to mission impossible.
osądzi ktoś inny - bardziej wpływowy
przychodzący na Ziemię tylko na łowy
Wielki Pan Mordu i pieprzonej Zagłady
lepiej nie próbuj szukać z nim zwady.
W internecie znalazłem tylko pogłoski właśnie o takim projekcie.
komandos pisze:U mnie również typowa sytuacja, ojciec pije odkąd pamiętam ale w bardzo różnych ciągach.
Szkoda, bo na trzeźwo to zajebisty gość, dusza towarzystwa etc. Wspomnienia z dzieciństwa się przeplatają - tydzień mieszkania u rodziny i powrót do domu aż mu się skończą pieniądze vs wspólne wyjazdy tylko we dwóch nawet na miesiąc.
Awantur raczej nie było, żadnego sprowadzania koleżków, ale podkradanie pieniędzy i stopniowe psychiczne wykańczanie matki sytuacją to wiadomo.
Kiedyś jeszcze na trzeźwo potrafili ze sobą żyć, teraz nie zauważam normalnej komunikacji między nimi.
Teraz niestety mam to w dupie bo z powodu studiów bywam w domu max tydzień w miesiącu.
Wielokrotnie była mowa o rozwodzie z mojej strony, brata, rodziny, ale widać matka czegoś się boi - samotności, podziału majątku (ojciec prawie nie pracuje, nawet już renty nie ma), że jakieś małe lewe interesy wyjdą na jaw, sam nie wiem.
Natomiast ja osobiście na studiach piję bardzo często, ale to zawsze w towarzystwie (akademik), podoba mi się takie spędzanie czasu, jestem bardzo spokojny, nic nie odpierdalam. Wątpie, żebym w niedalekiej przyszłości popłynął, w samotności alkohol mi nie smakuje, nie wspominając już, żeby się upić. Jedyny problem to trudności ze snem na trzeźwo, psychicznie nie jestem do tego przyzwyczajony. A jak jeszcze jakąś impreze słychać to mission impossible.
komandos pisze:...
Natomiast ja osobiście na studiach piję bardzo często, ale to zawsze w towarzystwie (akademik), podoba mi się takie spędzanie czasu, jestem bardzo spokojny, nic nie odpierdalam. Wątpie, żebym w niedalekiej przyszłości popłynął, w samotności alkohol mi nie smakuje, nie wspominając już, żeby się upić. Jedyny problem to trudności ze snem na trzeźwo, psychicznie nie jestem do tego przyzwyczajony. A jak jeszcze jakąś impreze słychać to mission impossible.
Nie pij - tak jak Ci Stjuart mówi.
Mój pradziadek chlał wódę mrożoną every day aż umarł na raka krtani w wieku 42l. Także mam mega geny.
Wiadomo, że podstawa to silna wola, ale geny potrafią ją osłabić.
Wszyscy z genami pijaków - nie dajmy się!
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Są narkotyki, których zażycie prowadzi do przestępstwa częściej, niż innych. Wyniki badania
Nowe badanie opublikowane w „Journal of Psychopharmacology” pokazuje wpływ substancji psychoaktywnych na zachowania przestępcze. Okazuje się, że zażywanie niektórych środków wiąże się z niższym ryzykiem zatrzymań, zaś inne wykazują silne związki z różnymi kategoriami przestępstw.
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.