Pochodne dwuazepiny, które produkowane są jako preparaty lecznicze.
Zablokowany
Posty: 11647 • Strona 107 z 1165
  • 2879 / 101 / 0
Raczej daje, albo mam bardzo fajne placebo bo już kilka razy tak waliłem.
  • 983 / 16 / 0
Wchodzi lepiej niż pod język?
Śluzówkę mam trochę zjebaną ale co tam, jeżeli jest lepiej to jej pech.
  • 390 / 10 / 0
lepiej może i nie, ale wchodzi, kiedyś kilka razy ogarniałam w klamę klonika.
z tego, co pamiętam, wchodzi b.szybko. możesz spróbować, zawsze jakaś alternatywa ;-)
  • 1743 / 26 / 0
Ja z przyzwyczajenia pomemlotam zawsze chwile klonika pod językiem, gdy poczuje miętowe orzeźwienie połykam reszte tabletki ;-)
  • 433 / 5 / 0
Ja robię dokładnie tak samo jak nutelle-cole ale w nosa też czasami ładowałem. Tyle, że to było dawno temu. Teraz mam taki rytuał. Rano wsiadam do auta, zarzucam klony (wczoraj 9 poszło:D zasypiałęm w pracy aż z szefem miałem rozmowę:D), rozgryzam, odpalam auto, wyjeżdżam, po chwilce jak już rozmiękną, to pozostałe grudki jescze mocniej rozgryzam, siedzi sobie pod języczkiem, jak minie jakieś 8-10 minut, to połykam, znowu po 8-10 minutach zapalam w aucie na trasie papieroska i wpadam w takie zajebisty stan, normalnie od tego stanu aż się uzależniłem, tzn od tego rytuału. I teraz obmyślam plan jakby tutaj zejść z klonów, bo już jest uzależnienei fizyczne. Myślicie że 3-4 paki ze stopniowym odstawianiem starczy?
Chociaż przydało by się jakieś benzo na które można się przerzucić na końcu, np diazepam. Pójdę prywatnie do psychiatry, powiem jaka jest sytuacja, że lekarz mnie w to wjebał i chę wyjść, może wypiszę diazepam.
  • 1000 / 99 / 0
Kurwa e, ile razy to było napisane..? paczka zależy od dawki i zmniejszaj o połowę co tydzień-dwa. A czy wytrzymasz ból i skręta...? A kto to wie....
  • 983 / 16 / 0
Jeżeli siedzę w domu to zawsze wsadzam pod język i siadam do kompa, trzymam i delektuję się smakiem aż do ostatniej kropli. (btw. to kiedyś zasnąłem z klonem w gębie, po kilku godzinach obudziłem się i z klona został taki "szkielet" z tej masy tabletkowej, zupełnie nie słodki i nie miętowy :-p )
Jeżeli wychodzę, to również wsadzam pod język, z tym, że jak się rozpuści całkiem natychmiast odpalam papierosa, też uwielbiam ten stan kodziarz ;] ale od nikotyny jeszcze się nie uzależniłem i chciałbym żeby tak zostało.
  • 413 / 4 / 0
Ja robię dokładnie tak samo jak nutelle-cole ale w nosa też czasami ładowałem. Tyle, że to było dawno temu. Teraz mam taki rytuał. Rano wsiadam do auta, zarzucam klony (wczoraj 9 poszło:

Słuchaj kodziarz,mógłbys uscislic czego poszło 9 ??? miligraów czy 9 dwójek,bo ja jak wychodziłem z alpry to wszedłem na klon i w ciagu 3 miesiecy dopierdalałem 10 -14 mg doba,na przemian z alko.
teraz sie ostro uspokoiłem,o alko nie ma mowy a dawke ze strachu sciąłem w ciagu 1,5 miecha do 6mg doba.tyle ,że wspomagam sie ostro karbą(do 900 mg).I tak mam skręty ale łagodne-łamanie gnatów i koszmarne bóle łydek,na szczescie mnie nie trzesie.Kawe moge napierać po oporach.
pzdr.
  • 1743 / 26 / 0
6mg/doba to i tak niektórzy powiedzą "przecież to tylko 3 krzyżyki" ;-) , ja doszedłem już dzięki Bozi do stadium, że kruszę jednego klona dziennie na dawki podzielone, ale dorzucam Cloranxen i wieczorem mianseryne (czasem Polsen).
Dzisiaj trochę "przedobrzyłem", bo wczoraj zdarzyło mi się wypić dwie ćwiartunie i 3 mocne piwa... (wkur***em się w domu :-/ ).

Kodziarz - albo na diazepam, albo na Klorazepat i jakaś obstawa przeciwpadaczkowa w formie karbamazepiny się przyda ;) Ja bym jeszcze dorzucił spamilan na lęki, bo to też hujostwo przy odstawce benzo.

Kowal - też mam skurcze łydek :-/ , przeważnie razem ze skręciorem i zwijam się wtedy jak kokonik - no niestety uroki alkoholizmu i lekomanii... Ale na to biore od ojca Tetraratio - pomaga ;-)
  • 433 / 5 / 0
kowal1125 pisze:
Ja robię dokładnie tak samo jak nutelle-cole ale w nosa też czasami ładowałem. Tyle, że to było dawno temu. Teraz mam taki rytuał. Rano wsiadam do auta, zarzucam klony (wczoraj 9 poszło:

Słuchaj kodziarz,mógłbys uscislic czego poszło 9 ??? miligraów czy 9 dwójek,bo ja jak wychodziłem z alpry to wszedłem na klon i w ciagu 3 miesiecy dopierdalałem 10 -14 mg doba,na przemian z alko.
Posdzło 9 dwójek, czyli 18 miligramów, teraz biorę średnio 4-5 tabsów dziennie ale zmniejszam na 3. Już mnie klony przestały bawić, a nie chcę doświadczyć tego stanu, który miałem po odstawce alpry na sucho, na samo wspomnienie robi mi się zimno.
Ogólnie głupi byłem i sobie wyrobiłem niepotrzebną tolerancję.
@narcotic_dream, masz rację, niepotrzebnie się tutaj pytałem bo fakt, było już w wielu działach.
No i klony mnie już nie bawią, oprócz tego, że mam ten przyjemny stan rano.
Zablokowany
Posty: 11647 • Strona 107 z 1165
Artykuły
Newsy
[img]
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów

Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.

[img]
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym

USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.

[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.