Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
Jak bardzo tolerancja na tramadol jest krzyżowa z tolerancją na normalne opio (np. kodeiną czy morfiną)? Jak wynika z waszego doświadczenia - ile potrzeba wam na dobrą lutę na Tramcu, a ile na kodzie czy innym preferowanym smakołyku z grupy opio?
Ostatnią dobrą fazę na T. miałem na 500 mg (ze spożyciem rozłożonym w czasie 1,5 godziny), natomiast 600 mg kody to taki standard u mnie.
Piszcie o swoich doświadczeniach.
Prowadzę excelową tabelkę zawierającą ilości spożywanego Tramalu, mój dzienny rekord to: 800 + 500 + 500 + 800 + 1200 = 3800mg. I pamiętam, że i tak było chujowo. Więcej już wtedy nie dorzucałem.
Natomiast z kodeiną jest inaczej. Wiadomo - nie ma tego piękna, które było na początku, ale w moim przypadku, od dłuższego już czasu, tolerancja ustabilizowała się na stałym, dobrym poziomie.
było, niby fajnie jest ale i tak muszę sobie najpierw zrobić podkład z tramca żeby było naprawdę przyjemnie i długo
@Numan - ja również zawiodłem się na morfinie (o fatalnej kodzie nie wspominając).
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Wolny Od Nałogów pisze:Gdybyś nie brał tyle tramalu to byś sie nie zawiódł.
sama majka czy hel początkowo nie dawały mi za wiele radości ale jak wiadomo praktyka czyni mistrza - duże dawki iv dały w końcu to maksymalne ujebanie, odlot w niebyt, doświadczenie z granicy snu i jawy, życia i śmierci... aż zapaliła mi się w głowie czerwona lampka, uświadomiłem sobie że jeszcze trochę tak pociągnę i już nie będzie odwrotu.. i już nie biorę
redukcja dawek i tramal sprawiły że pożegnałem się z helem praktycznie bezboleśnie, co prawda cały czas jestem pod wpływem Tramalu ale jakoś mi to w niczym nie przeszkadza i nie zamierzam z tej substancji zrezygnować w najbliższym czasie, dawek też nie zwiększam, 800 mg na dobę w zupełności wystarcza mi do całkiem przyjemnego życia :)
Co do odczuwania przyjemności - tram czy majka - jeden pies - smakuje 5 razy lepiej po lekkim wjebaniu się, a 100 razy lepiej przy wjebaniu się po uszy.
Ferd pisze:natomiast ze znanych mi ludzi uzależnionych od tr wszyscy kończą na dawkach kosmicznych.
Ciąg 5 miechów, nigdy więcej jak 900/dobę i 400/raz, a butla na min 3 tygle. Da się oj da, ale potem to już tylko zmniejszenie skręta (nawet nie normal), nie mówiąc o haju.
Dlatego aby żyć z opioidami za pan brat i do tego RDU, to trzeba co jakiś czas zmniejszać dawki, pomęczyć się nawet na abście, by potem sobie spokojnie żyć. Raz lepiej, raz gorzej - wahadło jak wszędzie, ale na opio z reguły milej się żyje :-)
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.