aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
W zasadzie, z wiekiem te inne czynniki stają się decydujące. Na ten moment wybitnie podnieca mnie u kobiet inteligencja i erudycja... ale to tylko słowem dygresji.
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Marquez pisze: W seksie szukamy pociechy, gdy cierpimy na niedostatek miłości.
Oczywiście nie musi go wywołać żaden film Lyncha, po którym się rozkminia przez dłuższy czas o co chodzi i podziwia wyobraźnię reżysera. Tak samo, niezrozumiałe nie równa się psychodeliczne. Ogólnie też ten termin ten jest nadużywany odnośnie wszystkiego, co wiąże się z narkotykami (nawet nie koniecznie psychodelikami), chorobami psychicznymi, zjawiskami paranormalnymi. Oczywiście stany te często wiążą się z doznaniami psychodelicznymi, ale tylko u przeżywających je osób. I np. film o schizofreniku nie jest już psychodeliczny, chyba że ukazuje jego odmienny sposób myślenia i pozwala spojrzeć na świat z jego perspektywy tak, aby oglądający mógł się poczuć tak jak on. Terminem tym też często (nie zawsze do końca słusznie) określa się nim też sztukę ukazującą, bądź przypominającą wizje po środkach psychodelicznych, fraktale albo coś, co stanowi awangardę.
Poza tym wydaje mi się, że wiele zależy od osoby, od jej rozwoju i wrażliwości. Dla małego dziecka prawie cały świat jest "psychodeliczny" - dlatego, że go ciągle poznaje. Z wiekiem ludziom wydaje się, że już wszystko widzieli. Gdy jednak dociera do nich, że tak nie jest - odczuwają doświadczenie psychodeliczne.
Np. dla mnie, kiedy miałem 15 lat, film Makrokosmos był psychodeliczny, wtedy nie umiałem nazwać tego stanu, teraz wiem, że czułem sie dziwnie, bo po obejrzeniu dotarło do mnie, że cywilizacja jest tylko niewielką częścią świata w którym żyjemy, że jest jeszcze świat natury, który w gruncie rzeczy jest tym prawdziwszym, pierwotnym i bliższy wszystkim istotom, w tym ludziom.
W sumie wszystko, co zdejmuje ze świata i jego elementów jakieś maski nałożone przez społeczeństwo, skłania do takich rozważań, bądź daje gotową wizję można uznać za psychodeliczne i dla każdego może być to bardzo indywidualna sprawa.
Gleba pisze: Dla małego dziecka prawie cały świat jest "psychodeliczny" - dlatego, że go ciągle poznaje. Z wiekiem ludziom wydaje się, że już wszystko widzieli. Gdy jednak dociera do nich, że tak nie jest - odczuwają doświadczenie psychodeliczne.
Z głębokości uzależnienia swego wołający lub wołającym być chcący pomocnym? - Hyperreal [H]elp
Amphetamine407 pisze: jestem właśnie w takim przedziale wiekowym.
Słowo to nie jest nadużywane.
Wiem, powinienem zmienić środowisko.
Poza tym sam często używam przymiotnika "psychodeliczny" ale, jak mniemam, nie jest to nadużycie a użycie zgodne z przeznaczeniem, po prostu często gadamy o rzeczach psychodelicznych :-P
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
Rekordowe przejęcie kokainy. Narkotyki ukryte w soli
Hiszpańska policja przechwyciła na Atlantyku kontenerowiec z ładunkiem 9994 kilogramów kokainy ukrytej w soli. To rekordowa ilość przejęta na morzach. Operacja zorganizowana przez służby z kilku krajów zaowocowała także aresztowaniem 13 osób.
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami
Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.