Pochodne dwuazepiny, które produkowane są jako preparaty lecznicze.
Zablokowany
Posty: 11303 • Strona 30 z 1131
  • 1611 / 34 / 0
Dokładnie - ja nawet zacząłem zmniejszać dawki bo 0,5 za mocno mnie zamulało. Można jechać długi długi czas na ćwiartkach (rano i wieczorem) bez zwiększania.

@qqq111
No cóż, w obliczu nowych faktów, muszę przyznać, że jednak dobrze trafiłeś. Opisane przez Ciebie problemy właśnie alpra powinno uleczyć, ale to już wiesz. Źle Cię oceniłem. Pytanie: czy próbowałeś psychoterapii? Alprazolam jest dobry jak człowiek pozostawiony jest samemu sobie, bez pomocy. Nie będę Ci pierdolił o gadkach szmatkach o rozmowie, przyjaźni, motywacji, autosugestii, choć to one najczęściej i najzdrowiej potrafią pomóc. Niestety - nie każdemu jest dane tego doświadczyć. Jesteś przypadkiem na wieloletnie wjebanie się w alpra, ALE uzasadnione. Czy będziesz chciał odstawić? - Niedawno jeszcze pisałem o genialnym wręcz połączeniu alpra+kofeina - że to lek XXI wieku, że też tak chcę i będę wpierdalał cały czas. I co z tego pozostało? - Skutki porycia sfery emocjonalnej a w efekcie pogorszenie, lub nawet zerwanie kontaktów towarzyskich (choć miało być odwrotnie). Ja nie miałem takich problemów, zacząłem brać bo mi się życie waliło, z nawiązywaniem kontaktów nie miałem problemów (choć piłem 5x razy więc :*) i co się stało - uzależniłem swoją naturalną pewność siebie od benzo. To było mega chujowe - strach przed randką, albo wyjściem do ludzi w ogóle. Dlatego sobie odpuściłem ciągi... Ja bym zrobił tak:

alprazolam (2x 0,25mg SR rano i wieczorem) + psychoterapia, naprawić co najważniejsze w życiu i spróbować odstawić. Idzie jebana wiosna, ja już czuje jak zajebista forma powraca, nie chce mi się już tak żreć depresantów. Idzie dobry czas na życie.

Aha - SR zażyte nawet w małych dawkach przed snem mnie i tak znacząco zamulało rano. Dało rade wstać, ale z oporami i na kawie. Najlepiej wrzucić 0,25 SR na 2 godziny przed snem.
"To co nie zdarza sie nigdy dwa razy, niektórym nie zdarza się nawet raz".
aparat.relaksu@hyperreal.info

Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
  • 193 / 6 / 0
qqq111 w takim razie podpiszę się pod tym
Jesteś przypadkiem na wieloletnie wjebanie się w alpra, ALE uzasadnione.
Powiem tak - jeśli jesteś gotowy być od tej substancji zależny do końca życia i zdecydowałeś, że w żaden inny sposób nie możesz zaradzić swojej przypadłości, to życzę powodzenia. Jak już w coś masz się wpierdalać na całe życie, to lepiej w benzo niż w SSRI. Można by to trochę przyrównać do cukrzyka wstrzykującego sobie insulinę - jest w pewien sposób zależny od leków, ale tylko dzięki nim może prowadzić w miarę normalne życie.

Tylko pamiętaj, że odwrót z tej drogi będzie bardzo ciężki, a po pewnym czasie wręcz niemożliwy, więc 20 razy upewnij się, że wyczerpałeś wszystkie inne opcje pomocy - mam tu zwłaszcza na myśli terapię, bo myślę, że to jest podstawowa droga jaką powinno się obrać w takim wypadku. Osobiście jestem ogromnym przeciwnikiem leczenia farmakologicznego depresji i innych zaburzeń osobowości, bo w ten sposób leczysz jedynie objawy zamiast prawdziwych przyczyn. W momencie w którym postanowisz odstawić leki, wszystko wróci, być może nawet jeszcze bardziej nasilone. A tak na marginesie, to lekarzy którzy przepisują antydepresanty jak cukierki (zwłaszcza SSRI) najchętniej bym wystrzelał jak psy :#: .
Universal truth is not measured in mass appeal
  • 353 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: esioka »
taki lekki ot, ale tez nie do konca

no...sam tez jestem osoba ostro poryta, zaliczonych sporo epizodow socjofobii i wszystkich innych pochodnych podobnych;) pewnie praktycznie wszystko o czym bylo wspominane w paru ostatnich postach
na mnie tez wlasnie xanax idealnie dzialal/dziala jesli chodzi o 'normalizowanie' do zycia

ALE

osobiscie doszedlem w koncu do wniosku - i w chÓj polecam ta metode - ze chÓj, jebac, trzeba po prostu wlozyc wielkiego tlustego kutasa w sam srodek swojej psychiki
i miec to w chÓju

taka wizja : dwoch typow...i pomiedzy nimi mozg...rozmiarow takich jak ci czlenie...i czlenie go jada na dwa baty, jeden od tylu wsadza pomiedzy polkule, drugi z przodu na orala takze miedzy polkule...z mozgu zaczynaja lac sie strumienie krwi...tetni...az kiedys zostanie zaruchany do usranej smierci

no...wyobrazcie sobie cos takiego, a rownoczesnie sprobujcie to wprowadzic w zycie hehe, polecam tym z problemami;)

psychy tak latwo nie zmienisz, a zawsze mozna na swoj sposob probowac to rozwiazac jak czlenio z pieknego umyslu - oswoic wlasne schizy i nauczyc sie z nimi zyc mimo ich ciaglej obecnosci mniejszej lub wiekszej...blizej lub dalej...pod przykryciem lub w akcie
jestesmy kim jestesmy. ichÓj.


p.s. no, a wtedy xanax mozna odkladac do uzytku rekreacyjnego hihihi:>
http://www.youtube.com/user/sajkoza
  • 362 / 8 / 0
Nieprzeczytany post autor: koprus »
też mam beznadziejne wrażenie że alpra jest tylko dla ludzi naprawdę chorych... rekreacyjnie zdecydowanie lipa.

fajnie to może być przez kilka pierwszych razy kiedy organizm doznaje "szoku" później jak dla mnie lipa straszna, ewentualnie okazyjnie przy jakiś naprawde mega stresujących sytuacjach można skorzystać.

Relanium zdecydowanie bardziej przyjemne ale ładować trzeba sporo, cały czas czaje się na ten clonazepam po którym jak tu opisują pewni ludzie można "konie kraść" ale zdobyć klony nie jest tak łatwo.
Ostatnio zmieniony 17 marca 2010 przez koprus, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 298 / / 0
Nieprzeczytany post autor: qqq111 »
To znaczy, że wy chcecie się napizgać alprazolamem, a ja po prostu leczyć. Podbudowuje mnie to.
  • 312 / 2 / 0
qqq111 pisze:
To znaczy, że wy chcecie się napizgać alprazolamem, a ja po prostu leczyć. Podbudowuje mnie to.
Bez najmniejszej urazy, ale benzodiazepinami się nie wyleczysz. I wiesz o tym. Masz ochotę na alpro jak na narkotyk i doczekać się nie możesz - wcale mnie to nie dziwi, wszak mocniejszego cholerstwa chyba nie wymyślono. Chociaż, przecież "wszystko zależy od... etc." ale alpro, lorazepam i klony - cóż, chce ktoś brać: właściwie nikt nie może mu zabronić.
Z tym, że jak zostało napisane wcześniej przez narcotic_dream: 3 dni jazdy na alpro i zwała. Zależy oczywiście od ilości, ale ja stanowczo odradzam.

Ale na cóż moje odradzanie, każdy będzie robił co uzna za tak zwane stosowne, a właściwie chciałoby się rzecz: niestosowne.
"I begged my doctor for one more line
He said 'Son, words fail me'
(...)
I'll be fine
If you give me a minute
A mans got a limit
I cant get a life if my hearts' not in it!"

Noel Gallagher
  • 432 / 1 / 0
C17H13ClN4 pisze:
1waytikt2tickletown pisze:
Hmmm ja kupuje alprox działa świetnie i dają stajlowy słoiczek ]
A czy to w ogóle się czymkolwiek różni? Mi się wydawało że czy afobam, czy alprox czy co tam jeszcze, to po prostu czysty alprazolam (naturalnie nie mówię tutaj o wersjach SR).
No tak, niektórzy po prostu twierdzą, że różne generyki działają nieco inaczej od siebie mimo, że substancja czynna jest taka sama we wszystkich, różnią się po prosu wypełniaczami, czy mają otoczkę/są powlekane i takie tam duperele
off
  • 433 / 5 / 0
A jak u prywatnych psychiatrów, robią problemy z przypisywaniem alpra? Powiedzmy wejdę z tekstem, że statnio mam ciśnienie w pracy, przed wyjściem z domu do pracy zanim pójdę na autobus serce mi skacze, ręce mi się trzęsą etc etc. Do państwowego nie mogę, bo to koleżanka mojej mamy, a jakbym przepisał się do innej przychodni to by było podejrzane, zważywszy na to, że matka wie o mojej przypadłości (tzn, że ćpałem). Tzn wiem, że nie powiecie "oczywiście, że ci przypisze" ale jakieś wskazówki mogą się przydać. Wiadomo, że pójdę porządnie ubrany, garniak, etc, wzrok w podłogę, rozdygotany. Byle by nie trafić na jakiegoś młodego;).
No i dodałbym do tego tekst, że mam problem z zasypianiem, żeby rzucił zolpidemem. Jak macie jakieś wskazówki to walcie, bo ja kompletnie nie mam doświadczenia ze służbą zdrowia. Chyba, że da się to jakoś załatwić państwowo z ominięciem przychodni, w której pracuje koleżanka mojej mamy, bo chociaż biedy nie klepię, nie mam ochoty wydawać min 80 zeta na wizytę bez żadnej gwarancji (a tyle mi zawsze mówili jak się pytałem ile kosztuje wizyta). Z resztą czasem rozkładają na kilka wizyt, wiadomko wywiad, co i jak i dopiero później wypisują co trzeba, oczywiście jak już się wywali kilkaset złotyc. Złodzieje cholerne.
Uwaga! Użytkownik kodziarz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 193 / 6 / 0
Nie wiem jak to jest z prywatnymi. Z publiczną służbą zdrowia jest o tyle plus, że jeśli musisz przyjść kilka razy i przebić się przez kilka różnych bezużytecznych leków zanim dostaniesz benzo, to jedyne co tracisz to czas.
Może wejdź z tekstem w stylu "mam problemy takie i takie (tak jak wymieniłeś), ostatni rok spędziłem za granicą i tam dostawałem taki lek (tu wyciągasz karteczkę z nazwą leku - wybierz sobie kraj, sprawdź pod jakimi nazwami sprzedają tam alprę) i on mi bardzo pomagał. Kiedy wyjeżdżałem, lekarz powiedział mi, żebym prosił o lek z taką substancją o nazwie (tu znowu czytaj z karteczki) alprazolam"
Do państwowego nie mogę, bo to koleżanka mojej mamy
Państwowy psychiatra? To wal do zwykłego rodzinnego. Mi zajęło dosłownie 2 wizyty w przychodni obok domu, także radziłbym w ten sposób do tego podejść.
Universal truth is not measured in mass appeal
  • 1800 / 20 / 0
Nieprzeczytany post autor: userd »
Ja robię dokładnie tak jak Kodziarz, i dostaje właśnie Xanax 1 mg, oraz Zolpic, niestety wizyta kosztuje 50 zł a dodatkowo dostaje recepty na Fluoxetyne. Lekarz prywatny wie, że ćpam bo byłem rok temu u niego i wszystko wyśpiewałem bo byłem w dołku. A mimo to przepisał mi benzosy heh, jebany diler. W przyszłym miechu się do niego wybiore po Zolpic %-D
Niczego nie chcę tak bardzo jak zasnąć i się nie obudzić
Zablokowany
Posty: 11303 • Strona 30 z 1131
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176

20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.

[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.

[img]
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.