Dyskusja na temat grzybów halucynogennych, m.in. łysiczki lancetowatej i muchomora czerwonego.
Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 115 • Strona 4 z 12
  • 2497 / 50 / 0
Nie wiem, jak dla mnie, to 4-aco-dmt, grzyby, 4-ho-met i 4-ho-mipt to prawie to samo, roznia sie niuansami, a co dopiero rozne rodzaje psylocibow.
Uwaga! Użytkownik świetliste macki kosmicznej jaźni nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 666 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: slim »
roznic to sie rozni ale pewnie wynika to z podobnej sytuacji jak przy powiedzmy np homecie. w dawce 25mg dziala jak dziala ale za to przy 30 czy wiecej juz calosc tripu wyglada inaczej jak inna substancja. no ale to chyba logiczne, a moze nie? dochodza inne ciekawe efekty a te poprzednie sie nasilaja. moze stad twierdzenie ze grzyby w zaleznosci od odmiany dzialaja inaczej. oczywiscie gdybam ale tez zauwazylem ze powiedzmy lysice zrobily mnie inaczej niz powiedzmy cubensisy mexicany. a moze to tylko sugestia...
Kto zrezygnuje z pewnego i podąży za niepewnym, straci pewne i niepewnego także nie dosięgnie.
  • 3490 / 57 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
Wizuale po cubensisach mam zawsze bardziej kolorowo-jaskrawe, więcej "pomnożonych brzegów" i kresek, po łysiczkach więcej falowania, pływana, oddychania i pajęczyn. Łysiczki zawsze robią mnie mroczniej, ciężej, bardzij przytłaczająco, a cubensisy lekko, krystalicznie i "blask".
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 5299 / 106 / 0
Nieprzeczytany post autor: pilleater »
Ja z kolei co zjem łysice to mam inne działanie. Znaczy podobne ale jest też dużo różnic. 4-AcO-DMT grzyby mi najmniej przypomna. 4-HO-MET no może jak zamknę oczy, w dodatku w przeciwieśtwie do grzybów - słyszę to co widzę :) Pisałem tam raz o stężeniach alkaloidów - a myślcie se co chcecie, to moja teria ino. W każdym razie "rdzeń" imo i Semilaceata i Cubensis są takie same, ale różnią pewnymi niuansami. No i każdy trochę to inaczej odbiera. NA sam koniec: zdecydowanie wole Cubany, w przeciwieństwie do odczuć kurwixa są mroczne, bardziej tajemniczne, wkręcające w trans powiedziałbym :) [miejsce bez dostępu światła, dźwięków].

Żeby nie było: i tryptaminki RC i grzybki-zwidki mniam mniam mniam :heart: :heart: :heart: Tak naprawdę każde z nich swój potencjał ma
Spokój jest najwyższym szczęściem :*) Czanga tak bardzo
  • 3490 / 57 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
Rdzeń jak najbardziej ten sam, różnice to faktycznie czysta kosmetyka.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 1049 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: noithai »
Zgadza sie, choc te niuanse stanowia o ich unikalnosci. Czasem dobrze mi znane odmiany, potrafia mnie zaskoczyc.
Co do RC, to najbardziej mnie zniewala DPT chyba, no i 4-Ho-Met, choc po tym ostatnim mialem ostatnio bad tripa jak cholera.
„Bóg chrześcijański jest okrutny i mściwy. Jeśli popełnisz błąd i nie żałujesz, skazuje cię na wieczne piekło. Wydaje mi się to tak niewspółmierne, że nie chcę wchodzić z nim w żadne układy” [Cabré]
  • 353 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: esioka »
ktos moze chociaz z jakies dwa zdanka o dzialaniu kolumbijskich napisac?:>
(po tym raporcie w archiwum ng wnioskuje, ze zajebioza:> hehe)


i jedna kwestia - na ten moment praktycznie nic nie wiem, nie mam jeszcze pewnosci czy te kolumbijki maja byc juz ususzone czy swieze, czy z wlasnej hodowli czy moze holenderskich zakupow, jedna wielka niewiadoma...natomiast dostawca twierdzi, ze sa na tyle duze/mocne, ze JEDNA SZTUKA ma w pelni wystarczyc na porzadnego tripa (podobno)

to mozliwe?

to qrde jak duze i jak masywne musialy by byc te grzybki, zeby to rzeczywiscie sprawdzilo sie w praktyce?

ktos moze cos napisac w tej kwestii?:/

bo qrde do tej pory jak sie spotykalem z relacjami ze spozywania jakichkolwiek odmian cubensisow, to zawsze byla mowa o przynajmniej paru sztukach, stad me watpliwosci


z gory thx:*
http://www.youtube.com/user/sajkoza
  • 31 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: kezer@ »
to mozliwe, ja jadlem jednego suszonego i faktycznie wystarczyl do sterowania gwiazdami, ale chetnie zjadlbym 2 albo i 3 takie :>
Ostatnio zmieniony 02 marca 2010 przez kezer@, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik kezer@ nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3127 / 27 / 0
Nieprzeczytany post autor: chusajn »
Wszystko zależy od sposobu uprawy, mozna uprawiac tak, żeby rosły duże, ale nieliczne sztuki, a mozna uprawiać tak, że będzie dużo drobnicy. Wszystko zależne od rodzaju i ilości substratu. Natomiast suszony grzybek ważący 2.5g nie jest niczym nadzwyczajnym, a z pewnością może już wysłać na orbitę.
High, how are you?
  • 228 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: nautic »
Czy sądzicie, że więcej światła ma raczej korzystny wpływ na trip? Mam na myśli różnicę między różnymi porami dnia.
Ostatnio po 3g B+ o zmierzchu na polanie nie doświadczałem prawie żadnych wizuali, w ogóle całe doświadczenie opisałbym jako ponure, nic nie wnoszące. Dopiero jak wyszedłem w stronę cywilizacji, po 3 godzinach, zdałem sobie sprawę jaki błąd popełniłem. Las w którym byłem był martwy, ciemny i złowrogi, natomiast osiedle domków jednorodzinnych stało się bajkową krainą. Gumowy, pływający chodnik; drzewa z plasteliny. Czy zatem oświetlenie ma u was aż takie znaczenie?
Oida ouden eidos.
ODPOWIEDZ
Posty: 115 • Strona 4 z 12
Newsy
[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.