Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
ODPOWIEDZ
Posty: 198 • Strona 3 z 20
  • 809 / 15 / 0
Nieprzeczytany post autor: eis »
przejebane, zadymiony pub to ma klimat, eh
na nic nie narzekam,
mam w kieszeni klonazepam.
  • 519 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Nananana »
Pewnie jestem egoistą i wisi mi czy ten zakaz byłby "sprawiedliwy" dla palaczy. To wszystko chyba wyjaśnia?
  • 10 / / 0
Nieprzeczytany post autor: wsb »
ayayay pisze:
Mam dużo niepalących znajomych, kiedy ktoś z nich zaczyna robić głupie miny i ostentacyjnie sie wypowiadać o szkodliwości palenia biernego oraz o smrodzie ubrań, zostaje skwitowany prostym, acz trafnym "To z nami nie siedź, ja pierdole". Nigdy nikt nie wyszedł. Wniosek? Ich problem.
Bo jestes typowym egoista, ja pierdole. Przeciez znajomych nie dobierasz ze wzgledu na to, czy ktos pali, czy nie. Zazwyczaj takie rzeczy wychodza pozniej.
Gdyby kumpel wyjal pompke i zaczal podciagac rekaw to tez bys siedzial spokojnie? Idac Twoim tokiem rozumowania to Twoj problem, jesli sie nie podoba.
A ktos napisal, ze to nie zmniejszy liczby palaczy, tylko zwiekszy. Skad ten wniosek? Bo co, owoc zakazany? Komu sie bedzie chcialo dla marnej nikotyny chowac gdzies i palic fajka? haha
  • 118 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Jemen »
klub jest w rękach prywatnego właściciela, autobusy z reguły nie. Taka "mała" różnica. Nikt Ci nie karzę jeździć śmierdzącym autobusem. Prawda? Ciężko, uczciwie pracuję, to sobie mogę jeździć autem, unikając tym samym przebywania z menelami.
  • 5 / / 0
Z tym syndromem zakazanego owocu to mają na tym forum jazdę, oj mają. %-D
Uwaga! Użytkownik swordfishtrombone nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 212 / / 0
Rozumiem Cię bo tobie to nie przeszkadza, a nawet jest Ci to na rękę. Mimo tego że i tak chodzę do takich miejsc, o wiele milej było by nie cuchnąć fajkami. Zresztą, prawie nikt z moich znajomych nie pali.
proponuje otworzyć ze znajomymi własny klub, w którym będzie absolutny zakaz palenia, może akurat trafisz w nisze ludzi dbających o swoje płuca ;-) albo pozostaje czekać aż ktoś inny to zrobi

u mnie w mieście są puby, w których nie można palić na głównej sali, a palacze muszą się kisić w odgrodzonym pomieszczeniu obok. Na dyskoteki nie chodzę, ale podejrzewam, że też są strefy dla niepalących, no i na parkiecie chyba palić nie można?
Uwaga! Użytkownik mr_obscene nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 5 / / 0
Jemen pisze:
klub jest w rękach prywatnego właściciela, autobusy z reguły nie.
nie widzę związku?
Uwaga! Użytkownik swordfishtrombone nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 809 / 15 / 0
Nieprzeczytany post autor: eis »
swordfishtrombone pisze:
Z tym syndromem zakazanego owocu to mają na tym forum jazdę, oj mają. %-D
szlug to nie zakazany owoc, przeciez kazdy wie jak smakuje. co innego hel.
na nic nie narzekam,
mam w kieszeni klonazepam.
  • 5 / / 0
rozwiń, bo nie wiadomo do czego zmierzasz?

że ludzie bardziej chcą brać hel bo jest zakazany, czy że zaczną chcieć palić jak się zakaże? :nuts:

juz widze te ustawki z dilerem pod kosciolem "ile chcesz", "wezme pol paczki, bo cienko z hajsem"
Uwaga! Użytkownik swordfishtrombone nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 809 / 15 / 0
Nieprzeczytany post autor: eis »
[quote="swordfishtrombone"]
rozwiń, bo nie wiadomo do czego zmierzasz?

że ludzie bardziej chcą brać hel bo jest zakazany, czy że zaczną chcieć palić jak się zakaże? ]

poki co szlugi mozna kupic wszedzie i wiekszosc spoleczenstwa wie jak smakuje szlg. łapiesz? do tego zmierzam
na nic nie narzekam,
mam w kieszeni klonazepam.
ODPOWIEDZ
Posty: 198 • Strona 3 z 20
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.