Tak jak Gwynnbleid, po prostu ksiazkowo glupi post, jakby pisany wg instukcji pt. "jak napisac najglupszy mozliwy, post ktory roznieci dyskusje", gz udalo Ci sie stary.
A teraz w ramach wyjasnienia: wlasnie stales sie reprezentantem wysmiewanej i znienawidzonej grupy glupich uzytkownikow dropsow, ktorej wszyscy sie dziwia jak moga zrec gowno w ktorym nie ma sladu substancji o ulicznej nazwie extacy, a tym samym nakrecajacej caly polski "narko-biznes" (w cudzyslowiu bo skrobany tynk ze sciany i rozkruszony acatar zmieszany z apapem to nie narkotyki). Jestes jednym z tych debili, ktorzy jedza to swinstwo "niewazne co wazne zeby mnie w leb kopnelo" i przez to narazasz nas, sobotnich milosnikow pokoju na swiecie, globalnego braterstwa i usciskow z nieznajomymi, a przynajmniej klubowiczow pamietajacych dobre czasy, na te niemila faze ktora zapewnia nam kupiony raz na rok drops, w ktorym pokladamy tak wielkie acz beznadziejne nadzieje, ze "a moze to wreszcie ten? moze bedzie w nim cho troche MDxx, kumpel sie podniecal, no sprobojmy", a potem musze sie denerwowac kiedy ta chujowa bania zejdzie zebym mogl spokojnie sie bawic, i nie miec problemow, ze w sali gdzie jest 28stopni mi jest zimno i leb mnie napierdala od MCPP albo innej chujowej substancji, ktora polscy dilerzy pakuja do pigul, a ktora tacy frajerzy jak Ty kupuja... Ufff kurwa cisnienie mi sie podnioslo, a po ostatnich tripach z mefem lepiej, zeby nie, bo pierdolne przy klawiaturze.
Kurwa przeczytaj to! i stan sie jednym z nas! oswieconym! do chuja pana!
sobotnich milosnikow pokoju na swiecie, globalnego braterstwa i usciskow z nieznajomymi, a przynajmniej klubowiczow pamietajacych dobre czasy
sobotnich milosnikow pokoju na swiecie
tekst fajny - podoba mnie się :D
a co do
globalnego braterstwa i usciskow z nieznajomymi,
ja - kurwa zdębiałem - na oczy przejrzałęm - widzę żem zadał się z łysym jak kolano kibicem jednej z 2 lokalnych drużyn piłki nożnej. coś mu odrzekłem nieśmiało - letko beblając przez szczekościsk - a ten dalej ciśnie temat...
myślę - przejebane :) - wpierdol będzie bo koleżka juz rękawy podnosi. natenczas przybiegła tanecznym krokiem moja lepsza i śliczniejsza połowa : zapytała - co gadacie se z kolegą ( zupełnie nie wiedząc co się dzieje ) - no to se gadajcie - ja lece tańczyć - dostałęm buziaka na dowidzenia.
niesmiało zerkam na kolegę z podkasanymi już rękawami - a ten zdziwiony kapkę - pyta : to co ty kurwa pedał czy nie pedał? ja : nie nie nie kurwa nooo nie żaden pedał . on : to coś ci się tu pojebało - weż spierdalaj.
spierdalałem z przyjemnością na drugi koniec parkietu :)
Powiem tyle - ile razy jadłem kule do się da policzyć na obu dłoniach. Doświadczenia w tym temacie nie mam, ale poza red bullami chodziły inne kulki, których "nazw" ci nie podam bo nie znam. Nie ćpam tego ścierwa, fety ani żadnych podobnych, bo szkoda mi po prostu na to czasu i pieniędzy. Chciałem się z wami podzielić tym co wiem, ale widzę, że nie wiele wiem, bo zawsze znajdą się setki mądrzejszych (mocniej przećpanych?).
Życzę wam wszystkim miłych poszukiwań waszego wytęsknionego MDMA, choć tak pewnie nici z tego.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA
Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.