czy wierzą w ogóle w magię? czy jest to tylko siła naszej podświadomości i wiary?
wypowiadajcie się na owy temat i w ewentualności w jakim celu została ona przez Was użyta.
Na początku była wicca, magia żywiołów... same pierdoły, potem przyszedł czas na chaos i ceremoniały( do dziś pamiętam przetapiane srebra:P ahh...jebać ceremonialną, za dużo pierdolenia) , jeszcze później przyszła pora na astrologię i demonologię (w szerokim znaczeniu tego słowa). A całkiem nie dawno zacząłem głębsze studiowanie hermetyzmu, choć jak na razie to się opierdalam.
Kierowała mną chęć samodoskonalenia, lepszego poznania świata, spojrzenia na wiele rzeczy z zupełnie innej strony( na przestrzeni czasu zdaje mi się że po prostu nie potrafiłem kwacha pochytać:/).
aparat.relaksu@hyperreal.info
Nowy blog - tym razem dopracowany:)
https://junkiepump.wordpress.com/
Mind freak...
Ciekawe ile w tym prawdy.
Spraw nie ma więc nie ma pędu...
Tylko ja i dymu pięć kłębów.
W każdym bądź razie Magia jest zajebista :D
Najbardziej podoba mi się w niej filozofia okultystyczna oraz klimat :)
Tak ! Ja praktykuję! Ale moim zdaniem to jest siła naszej podświadomości.... Po prostu model psychologiczno-informacyjny ]
no właśnie. same rytuały zaklęć dają taką wiare
NeuroDriver pisze: Chaotka wyczaruj mi 1kg methampfetaminy :D:P
Chaotka pisze:Nikt nie zrobi tego tak dobrze jak Ty sam ;]NeuroDriver pisze: Chaotka wyczaruj mi 1kg methampfetaminy :D:P
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.