Chcialem napisac trip-reporta (4-MAR) ale nie mozna dodac tematu na neuro-groove, moze w skrocie przedstawie dzialanie, mysle, ze okaze sie przydatne, jesli Direx bedzie kopac podobnie jak 4-MAR to bedzie poprostu pieknie!
dawki: 20 i 45mg freebase
sposob administracji: doustnie
czas dzialania: odpowiednio 10 i ok. 15 godzin
1. T=ok.18:00
20mg, puste mieszkanie, Ja, komputer i muzyka.
Wieczor, mam ok. 100mg 4-MAR, postanowilem, ze czas wreszcie to stestowac, bralem wtedy metamfetamine wiec pomyslalem, ze 20mg bedzie dobra dawka
t+ 0,5h - wchodzi, nie atakuje prawie w ogole serca, cisnienie i puls w normie
t+ 1h - czuje juz wyrazne dzialanie jest bardzo dobrze, chce cos robic, szybki telefon do kumpla i juz jestem ustawiony na piwo w pub'ie, rozmowa przebiegla szybko, klarownie, humor swietny, euforia bardzo naturalna, zadnych potow, drgawek ani dokuczajacego pulsu.
t+ 1,5h siedze z znajomym w pub'ie, piwo smakuje wybornie, kolory wygladaja pieknie, prowadzimy rozne ciekawe dyskusje, jest bardzo milo, duzo mowie jednak nie jest to taka ''potrzeba mowienia'' jak po innych stymulantach, wszystko przebiega bardzo naturalnie, jestem w swoich wywodach bardzo kreatywny, do tego ciagle odczuwam bardzo wyrazna euforie atakujaca moja glowe
t+ 4h koniec spotkania, zmierzam do domu, myslalem, ze w domu bede czuc sie nieswojo, jednak wcale tak nie jest! pomimo tego, ze mam energie i checi do robienia czegos, wcale nie musze tego robic, lezenie na lozku i przegladanie stron internetowych na laptopie jest rownierz dosc interesujace ;-) euforia nie slabnie co mnie pozytywnie zaskoczylo.
t+5h, efekty powolutku zaczynaja slabnac, nie spalem do ok. 5 nad ranem, zasnolem ale byly lekkie problemy.
Nastepny dzien byl znosny, zjazd niezauwazalny, jednak chodzilem przybity z 3 dni, nie bylo to bardzo dokuczliwe, ale w pracy np. bylem malo towarzyski i taki ''out'owaty'', zadko gadalem z ludzmi, jednak nie bylo to uczucie wyraznego rozdraznienia, co mnie ucieszylo, poniewaz moglem normalnie funkcjonowac ;-)
2. T=16:00-17:00,
Impreza, swietny nastroj i 80mg 4-MAR w kieszeni, dzielone na 2 osoby.
sposob administracji: doustny, dawka:45 mg
t+ 0:20, tym razem weszlo szybciej, po 20 minut juz wyraznie czulem dzialanie 4-MAR
t+1:00 euforia atakuje moja glowe, jest lekko ''pigulowato'' jednak nie pod wzgledem empatii, bardziej euforycznie, kolorowo, nawet lekko...psychodelicznie ? nie wazne! to wszystko slabnie przy ogromnej przyjemnosci ktora odczuwam! Jest wspaniale, tancze, smieje sie, ciezko mi prowadzic dyskusje powazna, zaraz mnie gdzies nioslo :D Trwalo to kilka ladnych godzin, przetanczylem cala noc, czemu towarzyszyla ogromna euforia i pewnosc siebie, gadalem z obcymi kobietami bez najmniejszego zawachania! i mowilem im rzeczy, ktore zwykle nie padaja z moich ust, gdy mam do czynienia z kobieta poznana 5 minut temu :D efekty fizyczne byly lekko odczuwalne, chyba pocilem sie troche wiecej niz zwykle, jednak nie lalo sie ze mnie jak po amfetaminie, tym niemniej 3 ostrzejsze ''numery'' na parkiecie - i bylem juz troche mokry, serce i cisnienie ok, lekko przyspieszone, nie wiem nawet czy nie od tanca bardziej niz od narkotyku(sprawdzilem! co ciekawe - pamietalem o tym, by sprawdzic puls, po meth bym zapomnial w wirze zabawy), dotrwalem do rana, euforia trzymala okolo 10 godzin, energia, dobre samopoczucie i pewnosc siebie z 13 h, potem tylko 2h slabnacej stymulacji. Zjazd duzy, ale do przetrwania, lzejszy od meth
PODSUMOWANIE!: Substancja jest swietna! powoduje ''naturalna'' euforie, ktora porownalbym troche do kokainy, fizycznie ''siada'' bardzo lagodnie, praktycznie nie przyspiesza serca, serce bije regularnie. Przy ok. 20mg jest swietnym stymulantem do rozmowy czy randki, 40+ to raczej dawki na imprezy, gdyz euforia zalewajaca nasza glowe moze sie okazac zbyt trudna do opanowania przy stoliku w pub'ie :D Kolejnym plusem jest brak syndromu "chce wiecej!'' tak wyraznego przy kokainie czy metamfetaminie, niewazne czy wezmiesz 20mg czy 45mg, czujesz satysfakcje i czujesz, ze jest ok(jest to fakt stwierdzony nie tylko przeze mnie), nie wiem czym moze skonczyc sie regularne zazywanie tej substancji, jednak szczerze polecam tym odwaznym!(tylko prosze uwazac z dawkami! moj znajomy po 30mg mowil, ze mial za mocno, lekko trzesly mu sie rece, przeszlo po godzinie od zaladowania...ale radze uwazac!)
Pochodne aminoreksu to moje ulubione RC ;]
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu
Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.