CTX pisze: Zawsze mnie ciekawiło - jak się spali ten zwaporyzowany materiał to jest jakieś działanie ?
rysiekzklanu pisze: tak matole ]
Wydaje mi się, że CTX pytał pośrednio, czy całe THC odparowuje, czy coś jednak zostaje w brązowym zielsku. Wódka po niepełnym oddestylowaniu trochę będzie klepać...
generalnie ja wychodze z zalozenia, ze jak sie jara [jak by sie nie jaralo] to sie jara sie do konca. sie
Ja używam go do gotowania, dobrze smakuje i czuć troche działanie. Nasączyłem go też jakiś czas temu jwh-018 i powstała "mieszanka" idealna ;-)
http://bongoz.pl/produkt-1606-fajeczka_elektryczna.html
Dr. Johnson
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
