Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Od kilku miesięcy z powodu bardzo silnych, torturujących wręcz objawów neurologicznych (spowodowanych powikłaniami zaawansowanej przewlekłej neuroboreliozy opornej na leczenie antybiotykami i ciągle nawracającymi skrajnie uciążliwymi dolegliwościami) przyjmuję alprazolam 3 x 1,5 mg (Alprox 4,5mg dziennie ) który można powiedzieć uratował mi życie bo wyciszył mój OUN, zminimalizował dolegliwości do minimum dzięki czemu przestałem cierpieć i pozwolił mi jakkolwiek funkcjonować.
Choroba zrujnowała mi życie - zaawansowane zwyrodnienia obu kolan oczekujące na endoprotezy, zaawansowane wielopoziomowe zwyrodnienia kręgosłupa lędźwiowego i piersiowego co w przyszłości skończy się wózkiem inwalidzkim, pęcherz neurogenny N31.0 - nietrzymanie moczu z parcia i problemy z jego dodawaniem, impotencja , zwyrodnienia oczu itd... Posiadam ponad 200 stron dokumentacji medycznej przedstawiajacej wszystkie schorzenia i powikłania ale już pogodziłem się z faktem że jestem kaleką i resztę życia spędzę w domu w pobliżu toalety i wyjdę na chwilę wyprowadzić psa na dwór i to wszystko. Chce bardzo przeżyć resztę życia bez cierpienia oraz bez lęku - możliwe jak najbardziej"komfortowo" co niewątpliwie i niezaprzeczalnie w pewnym stopniu umożliwił mi właśnie Alprazolamam.
Mam 40 lat, ważę 110 kg i kiedyś już miałem do czynienia z benzo, najdłużej 7 miesięcy plus 2 odstawienie ale teraz zamierzam je stosować regularnie ze względów humanitarnych, ponieważ dalsze bombardowanie antybiotykami przynoszące krótkotrwałą ulgę po czym następuje gwałtowny nawrót nie ma już dalszego uzasadnienia medycznego poza rozwaleniem układu pokarmowego, jelit, układu odpornościowego itd.
Mam pełną świadomość ryzyka uzależnia od Benzodiazepin i zdaje sobie sprawę że nie leczą one przyczyny a jedynie tłumią dolegliwości.
Do rzeczy: chciałbym w niedalekiej przyszłości rozważyć przejście z Alprazolamam 4,5 mg dziennie na Clonazepam ze względu na jego długi okres półtrwania, stabilność leku w organizmie a co za tym idzie lepsze i skuteczniejsze działanie bez wahań jak ma to w przypadku alpry co w moim konkretnym przypadku może okazać się niezwykle istotne i pozytywne.
Na pewno nie jedna osoba z Was przerabiała ten temat i ma jakąkolwiek wiedzę w tym zakresie jak to zrobić aby nie wyrządzić sobie krzywdy. Interesuje mnie rozpiska jak to ma wyglądać i ile tygodni trwać , od jakich dawek wdrażać clona aby przyzwyczaić organizm, a następnie o ile zmniejszać alpre tydzień po tygodniu.
Clonazepam leży w szafie i czeka, a w między czasie próbuje uzyskać pomoc od jakiegoś psychiatry ale terminy za pół roku i w ogóle wątpię że mi pomogą w tym i pogonią. Prywatnie to bez 300 PLN nie podchodz i też może pogonić no ale będę próbował wszędzie - u nich i u Was!
Rano godzinę po śniadaniu 1,5 mg / godzinę po obiedzie 1,5 mg / przed spaniem 1,5 mg
Jeśli ktoś zechciałby mi rozpisać jak to zrobić byłbym dozgonnie wdzięczny. Pozdrawiam serdecznie
..
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Kokaina stała się problemem społecznym. Dotyka również miejsca pracy
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat
Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.