16 sierpnia 2023Czoug pisze: Smakówa! Jeżeli chodzi o przejaranie się to uważam, ze jest to możliwe, mógłbym to w sumie porównać do niewłaściwego używania syntetycznych kannabinoidów. Z efektów psychicznych mamy beton - totalne nieogarnięcie co sie dzieje do okoła (jaki jest dzisiaj dzień?), mocna dysocjacja może powodować panikę. Z efektów fizycznych to wyglada sie jak ciężki narkoman - oczy mocno przekrwione i blada skóra niczym duch. Zapasy z lodówki znikają w zatrważającym tempie.
Ale najlepiej to wg nie wnikać i nie zadawać pytań odnośnie świetego bagiennego ziela. Jarajcie więcej ziułka… najlepiej z medycznego wiadra - ono was wyleczy tak samo jak mnie wyleczyło, tylko juz zapomniałem z czego.
Ostatnio moje skrajne przejaranie kończyło sie utratą przytomności, ale to dlatego, że odpuszczał mefedron, a dopiero zaczynała działac wóda i trawa w ilości ponad gieta xD. Dramatyczna sytuacja, szedłem do kibla sie odlać, kończyłem i nagle budziłem sie na ziemi xD cały biały, jak papier...
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Później jak paliłem syntetyki, miałem dużą tolerancję i zwykle fazy były funkcjonalne. Dobrze mi się gadało, byłem rozchmurzony. Czasem zdarzało mi się z kimś wypalić więcej i też się gubiłem, kompletnie nie wiedziałem gdzie jestem. Było to dosyć ciekawe, nie łapałem wtedy paranoi. Jak się pali codziennie, kanna moim zdaniem działają lepiej, w znaczeniu mniej uboków.
Jak ktoś mówi, że po przedawkowaniu zioła pójdziesz spać, albo zrobisz się głodny, to najpewniej pali dużo. Jak ktoś pali rzadko, można się nieźle przejechać na zwykłym ziółku.
22 lutego 2010JoO pisze: Dokładnie.Miałem z kolega ostatnio taka sytuacje ze wypilismy po 2 piwka,fajnie humorek sie włączył i rozkminka ze idziemy po jezz.No dobra to lecimy.Dostalismy juz wszystko co trzeba i idzemy na jakis klater zeby zrobic.Zadzialalismy 4 konkretne butle i...zaliczylem zgona na przystanku.hahaha.dobry melanz.
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.

