Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
Jestem tu nowa. Znaczy się śledze ten wątek już od jakiegoś czasu i cieszę się że nie jestem sama w tym szambie.
Jadę na pregabalinie już 2 lata, na dużych dawkach w sumie to dziwię się że jeszcze żyje. Próbuje odstawiać, chodzę do psychiatry, który zna moją sytuację. Od początku namawia mnie na odwyk, ale odmawiałam bo jestem w takiej sytuacji że nie mogę sobie pozwolić na takie wakacje. Z chęcią skorzystałabym żeby wyczyści się z tego gówna, nawet w rowie mogę się położyć żeby odpocząć i mieć od wszystkich spokój. Przedwczoraj dostałam skierowanie i listę szpitali gdzie dzwonić. No i jestem już w takim miejscu, w którym padła decyzja że jednak zadzwonię i się zapisze. Jakby ktoś chciał się podzielić doświadczeniem jak taki odwyk od pregabaliny wygląda to będę wdzięczna.
Odstawienie wygląda tak że biorę 300mg rano i wieczorem też 300mg i mam z tego schodzić ale co z tego jak po 2 czy 3 daniach wymiekam i potrafię wpierdolic cały blister albo 2 na raz.
Wczoraj wjechały 3 blistry x 75mg. I ja daję radę nawet funkcjonować. Czasami wlatują browary na szczęście coraz rzadziej. Miałam wspaniały pomysł żeby leczyć Uzależnienie ketaminą. Na początku faza ekstra, ktoś jakbyś mi wgrywał nowy system w moim zjebanym mózgu.
I byłoby dobrze gdybym nie miała jej za dużo. No ale miałam i waliłam ją w nos 2 tygodnie, na szczęście się skończyła. Terapia się nie udała.
Niech mi ktoś powie że jestem zjebem i porządnie opierdol i to może się ogarnę. Chociaż wątpię ....
Umysł gdy redukujesz jest hiperaktywny i nie potrafi się naturalnie uspokoić dlatego podwyższa się poziom glutaminianu. Ketamina w nadmiarze sprawi, że będzie jeszcze gorzej, bo jeszcze dopierdoli glutaminian co może powodować znacznie zwiększenie lęku,napięcia,ciężkich emocji i poczucia braku kontroli nad sytuacją.
Moja rada. Wiem, że cpun ma tendencję do tego, żeby zrobić wszystko już, zaraz, natychmiast. Ale tak naprawdę w czym Ci się spieszy?
Też uważałem że odstawienie pregabaliny to jest koszmar, a tak naprawdę źle to robiłem, chciałem efektu teraz, zaraz i ciąłem zbyt drastycznie.
Nie musisz tego robić od razu.
Mi to zajęło z pół roku. Schodzilem po 50mg, tak jak uwazałem że jest słusznie, na wyczucie. Bez żadnych dziwnych celów i targetów, to nie żadna korporacja.
Słuchaj ciała, nie obwiniaj się za wpadki, bo pewnie będą nieraz i nigdzie się nie spiesz.
A odwyk i detoks w szpitalu od samej pregabaliny? Sorry, ale moje zdanie jest takie że zostaw miejsce dla osoby która ma poważniejsze kłopoty, nie żebym umniejszał czy coś.
No właśnie też mam takie zapędy żeby mieć to jak najszybciej za sobą i oto efekty. Z odwykiem sobie daruję póki co. Chyba że już będę pod ścianą.
A widzisz z ketaminą też myślałam że to cudowny środek a okazało się że nie w tym przypadku.
Chciałem się z Wami czymś podzielić. Od pewnego czasu stosuję mikrodawkowanie Naltrexonu, tak zwane LDN. Dawka u mnie wynosi około 7 mg na dzień i zauważyłem, że przy mikrodawkowaniu jestem w stanie zejść z pregabaliny bardzo szybko. Mianowicie, jestem w stanie schodzić co drugi dzień o 75 mg. Miałem nawet przypadek, że codziennie potrafiłem zejść o 150 mg bez żadnych objawów odstawiennych, może lekkie poty, jak już byłem przy dawce około 150 mg, i trochę poryte sny. Natomiast w dzień czułem się praktycznie normalnie. Moje ciągi wynosiły nawet parę miesięcy w dawkach od 450 mg do 1200 mg na dzień. Po takim paromiesięcznym ciągu byłem w stanie, tak jak wyżej napisałem, zejść, zmniejszając dawkę z dnia na dzień o 150 mg. Natomiast takie najbezpieczniejsze schodzenie bez żadnych skutków odstawiennych w moim wypadku to schodzenie o 75 mg co drugi dzień, a przy dawce 225 mg zostanie na niej tak ze 3 dni i później znowu co drugi dzień o 75 mg, aż do całkowitego wyzerowania. Nigdzie się w internecie z tym nie spotkałem, aby mikrodawkowanie naltrexonu potrafiło tak szybko regenerować receptory GABA. To jest coś co chyba sam odkryłem. Jestem ciekaw, czy może ktoś z Was tego próbował?Pozdrawiam
Ct będzie wyraźne obniżenie nastroju i stan depresyjny, ale może też być okej.
Ja bym zostawił minimalne dawkowanie 75x2.
Tydzień, potem następny 75. I redukcja
Można oczywiście dojść do niebotycznych dawek typu 1,5 g/d poprzez stopniowe ich zwiększanie, ale po co? Z mojego doświadczenia np. 450 mg bez wyrobionej tolerancji działa identycznie do 150 mg bez wyrobionej tolerancji (czyli po parodniowej przerwie lub jak polatamy na 75 mg przez dwa dni). Przynajmniej u mnie tak działa - tolerancja na daną dawkę pregabaliny pojawia się już po trzech dniach, ale już jeden dzień na niższej dawce (czyli np. 150 mg zamiast 300 mg) przywraca działanie tego 300 mg, którego oczekuję.
Zaznaczam jednak, że należę do grupy osób, które nie mogą nadużywać pregabaliny - w sensie, nagle wrzucając 600 mg mając wyzerowaną tolerkę - występuje rzadki efekt uboczny w postaci potencjalnego napadu padaczkowego. Jak ktoś czytał ulotkę, to wie, że to może się każdemu zdarzyć, po prostu jedni są bardziej podatni. Jedyny sposób by tego uniknąć to opierdzielenie owej dużej dawki na podkładzie z benzo.
Jak bierzecie na co dzień duże pregaby, to dawki spokojnie tnijcie o 150 mg, to nie benzodiazepiny, gdzie trzeba być wyjątkowo ostrożnym. I nie przesadzajcie z tą "depresją". Przy redukcji nic się nie dzieje, oprócz braku działania, do którego się przyzwyczailiście. Oczywiście, występuje jedynie specyficzne poczucie "braku" tego kopa, który nam towarzyszył tyle czasu. Domyślam się, że im dawki wyższe, tym efekty odstawienne dopiero zaczynają doskwierać.
01 października 2026highvoltage pisze: Siema. Przez tydzień brałem dawki od 300 pierwszego dnia a ostatni dzień już 2g. Jak z odstawieniem? Redukcja czy CT. W ogóle czy wiecie czy będą jakieś skutki odstawienia po tygodniu brania?
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.