...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 49 • Strona 5 z 5
  • 148 / 3 / 0
Pytanie czysto teoretyczne - nie zamierzam przeżywać tego od nowa.
W ośrodku usłyszałem, że nawet jeśli zażyję raz to mogę się przygotować na powrót skręta fizycznego.
Wziąłem to za plotkę i odpuściłem sobie ale dzisiaj podobną informację zobaczyłem na [H] i już sam nie wiem. Wydaje mi się, że jeśli wezmę w okresie do 2-3 tygodni po ostatniej dawce to jest taka możliwość ale nie po miesiącu lub dłuższym okresie czasu. Mógłby mi to ktoś wyjaśnić?
  • 3227 / 398 / 0
To zależy od konkretnego organizmu. Po jednej dawce nie wystąpi pełny skręt ale mogą się pojawić lekkie problemy odstawienne. Na swoim przykładzie ci napiszę, że po jakimś miesiącu od zakończenia ciągu na H wziąlem raz i jak zeszło to czułem się źle przez dobę, poddenerwowanie, wzmożona potliwość, kłopoty z zaśnięciem no i oczywiście mega ciśnienie psychiczne na kolejny strzał.
  • 438 / 122 / 0
Mam podobny problem. Też bardzo chcę odstawić oksykodon, a nie bardzo wiem, jak się za to zabrać. Wiem jedno, że ani koda, ani tramal nie pomagają na skręta. Jedyne co mi przychodzi na myśl, to schodzenie na Sevredolu. Byłem dziś u psychiatry i zaproponowała mi "schodzenie" z oxy na Tramalu. Nic nie powiedziałem, bo ciężko tu o rzeczową dyskusję, poza tym przed chwilą temu samej lekarce powiedziałem, że byłem prawie 3 lata uzależniony od tramca i mam nań gigantyczną tolerkę i zaliczyłem grand MAL w kwietniu... Ona, że nie może mi przepisać oxy, bo on jest na receptę z wtórnikiem. No i co, że z wtórnikiem? To znaczy, że mam iść do onkologa, żeby mi przepisał, żebym nie musiał wydawać gigantycznych pieniędzy na czarnym rynku? Żeby było jasne, chcę te dawki redukować, dzisiaj np, wziąłem już mniej o 40 mg, czyli nie zwyczajowe 200 mg, a 160 mg. Jedyne, co wiem, że mnie raczej nie zawiedzie to doustna morfina; lepszy byłby MST Continus, ale odstrasza jego cena. Cholera, zrobiłbym wszystko, żeby już nie brać oksykodonu i albo schodzić na nim albo na majce, bo doustna majka jest jednak sporo słabsza od oxy. Biję się z myślami: zamówić w poniedziałek kolejny blister oxy czy opakowanie majki (60 tabl.). Ci, którzy zeszli w miarę bezboleśnie z oxy, pomóżcie proszę!
  • 12884 / 2513 / 0
^
Jeżeli nie chcesz iść na detoks, to pogadaj z tym samym psychiatrą, który oferował Ci tramal i zasugeruj Bunondol (buprenorfina). Jest na zwykła receptę.
Sam używałem jej po kilkumiesięcznym ciągu na Oxy i spisała się znakomicie.
  • 438 / 122 / 0
bupra mówisz? Z tego co wiem, to bupra działa dopiero jak się skręt mocno rozkręci, że tak powiem, czyli muszę pocierpieć, żeby zjeść buprę. Bo jak na początku skręta zjem buprę, to zgotuje mi piekło na ziemi. Nie wiedziałem, że oxy jest takie wredne - niczym nie da się go zastąpić praktycznie. Jedyne co mi pomagało, to przez kilka dosłownie dni to MST Continus (zamówiłem 5 tabl. na czarnym rynku) - przynajmniej czułem, że działanie jest w miarę podobne. Jak byłem uzależniony od tramca, to można go było spokojnie zastąpić kodeiną z Thiocodinu - było to mega męczące - to jeżdżenie po aptekach, ale zawsze coś. Obawiam się, że już za dni parę będę musiał o wszystkim powiedzieć najbliższym. Że jestem poważnie chory i wybieram się do szpitala na detox. Niestety, mieszkam pod Opolem i w moim województwie nie ma takiego ośrodka.
  • 12884 / 2513 / 0
Nie trzeba czekać, aż skręt osiągnie apogeum. Kiedy już odczuwasz pierwsze symptomy, możesz wrzucać.
Duża zaleta, to czas działania.
  • 438 / 122 / 0
Przy oksy to bupra i schodzenie na tym lub tramadol i redukowanie na tramcu. Do tego wszystkiego oczywiście długo działające benzo i środki na spanie jak mianseryna lub neuroleptyk. Albo wrzucenie pregabaliny i kwasu walproinowego z diazepamem i stopniowe redukowanie diazepamu. Akurat możliwości schodzenia z opio jest naprawdę dużo. Chodzi o to, żeby przeżyć w miarę dzień, żeby nie skręcało w nocy i żeby przespać się jak człowiek. tramadol działa dodatkowo przeciwdepresyjnie, wtedy nie można na spanie wrzucać mianseryny, tylko np. jakieś neuro albo próbować zasnąć na benzo.
  • 263 / 38 / 0
I co, udało się autorowi postu czy już nie żyje?
Uwaga! Użytkownik Angelus14 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 148 / 3 / 0
Zabrało mnie na wspomnienia i wracam po 11 latach nieobecności. Miło było, że ktoś spytał czy żyję (Nie mogę odpowiedzieć autorowi bo pytanie zadane przez jego konto jest teraz zablokowane). Ale owszem tak. Czytam swoje posty sprzed lat i widzę jakie pierdoły pisałem, ale przeżyłem. (Mimo, że dalej zostanie mi w pamięci ten okropny ból jaki to cholerstwo powodowało wtedy przy odstawieniu - dzieci nie bierzcie mocnych opioidów). Nawet mam fajne życie, rodzina, DOM bez kredytu. Ogólnie chyba zostanę na dłużej bo to jedyne forum gdzie jest jakaś merytoryczna wiedza i ludzie są ogarnięci. Pozdrawiam
ODPOWIEDZ
Posty: 49 • Strona 5 z 5
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Ogromny transport kokainy. Narkotyki za 19 mln zł ukryto w złomie

Ponad 350 kg kokainy o czarnorynkowej wartości przekraczającej 19 mln zł przechwycili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej w Gdyni. Narkotyki były ukryte wewnątrz ciężkich metalowych elementów znajdujących się w kontenerach ze złomem. Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie

Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.