Muszkatołowiec korzenny (Myristica fragrans) – metody podania, opisy działania, przepisy kulinarne
Więcej informacji: Gałka muszkatołowa w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 3298 • Strona 330 z 330
  • 2 / 1 / 0
gałka? Nigdy więcej

Rozwijaj posty, żeby wnosiły coś więcej. Następnym razem kosz @V44
  • 5985 / 1238 / 43
Uzasadnij swojego posta.
Uwaga! Użytkownik london5 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3 / 1 / 0
Cześć, kiedyś po moim już którymś z kolei tripie na gałce zrobiłem duży błąd.
Chciałem żeby rano już był trip, ale zamiast wziąść o 5-7 rano przedobrzyłem i o 23:30 połączyłem 41 gram gałki (30g prymat mielony, 11g kamis mielony) ze sporą ilością miodu i trochę różnych przypraw dla dodatkowego zabicia smaku.

O 7 rano obudził mnie budzik i wtedy była jakaś katastrofa. wstałem żeby go normalnie w świecie wyłączyć, był tylko po drugiej stronie łóżka. Wtedy zaczęło mnie cofać w czasie, widziałem siebie normalnie sięgającego po telefon, a po sekundzie znowu klatkę/klatki z przeszłości jak dopiero wstaję.
I co dalej, no tak już było o samego końca, do końca który nastąpił po 10 minutach bo poszedłem spać. Przespałem cały dzień, potem całą noc, potem następnego dnia głównie spałem, a jeszcze kolejnego dalej byłem zmęczony i śpiący, o ile w kilku dniach po aplikacji gałki czułem się jak na przeziębieniu z gorączką, to ten pierwszy dzień przespany naprawdę zatruty, deliryczne właściwości zadziałały prawidłowo. Ale to wcale nie znaczy że było to przyjemne oczywiście. Czy coś z tego wyciągnąłem? Oczywiście, że tak, zwłaszcza że to nie był pierwszy raz, a parę tygodni po tripie i wielu snach powracających w których się czułem podobnie co na tripie, muszę stwierdzić że nooo jest ta gałka ciekawa, działa tak jak ją opisują. Chociaż każdy inaczej to przejdzie.

Szczyt tripa: jeszcze trochę o tym co mi się działo jak wstałem. Miałem to samo z myślami, też się kotłowały i powracały, nawet bicie serca, całe postrzeganie swoje widziałem co chwila z boku i z lekkim opóźnieniem. Najgorsze się zaczynało. Po około 3 minutach jak już wyłączyłem ten budzik i popatrzyłem się przez okno na mgłe. Wszystkie bodźce i dźwięki przede wszystkich robiły się coraz bardziej nałożone na siebie, chaotyczne i muzyczne. To była taka nieprzyjemna muzyka złożona z rytmu powtarzania się tych losowych klatek, jakby dźwięki z myśli, taka jakby synestezja, ale nie to co na łysiczkach.
Nieprzyjemna synestezja słyszenia każdego bodźca, nawet ruch w konkretnym kierunku miał swój konkretny dźwięk.

Ostatecznie to przybrało wraz z biciem serca rytm jednostajny ułożony w muzykę nie do wytrzymania, coraz głośniejszą, nakładaną na siebie, bo powtarzaną w kółko, ponieważ to pokazywanie klatek z opóźnieniem działało nieprzerwanie. Wtedy myślałem już tylko żeby krzyknąć, "weźcie mnie do szpitala" tak fatalnie się czułem, wręcz tak silnego bólu chyba nigdy nie czułem, bad-trip na gałce na całego. Pomogło mi jak usiadłem na kiblu i zamknąłem na chwilę oczy. To całkowicie zresetowało wszystko na nowo, te dźwięki i czułem się, jakbym się dopiero obudził wtedy, pierwszy raz, a te 10 minut było tylko koszmarem. Potem od razu poszedłem spać z myślami "NIGDY WIĘCEJ gałki"

Być może kiedyś napiszę coś więcej o moich tripach na neurogroove.
Pozdrawiam.
Ps: na pewno kiedyś gałki spróbuję w innym otoczeniu, innej porze dnia i roku, ale nigdy nie przekroczę tej samej dawki, choćby 20 gram, a na start wezmę jakieś 5-10g.
  • 3031 / 653 / 0
@BeyondEgo Ciekawe, napiszesz więcej o tej dylatacji czasu? Widziałeś siebie z trzeciej osoby czy jak to dokładnie wyglądało?
miłość, trzeźwość, pokora
  • 3 / 1 / 0
@Vetulani44 Czy ja wiem, raczej czas ani szybciej ani wolniej nie leciał. Widziałem słyszałem czułem wszystko z kilkusekundowym opóźnieniem + jednocześnie w teraźniejszości + przerywanie z przedziału 2 sekundy w przeszłość do 0 sekund w przeszłość, tak kilka klatek się bez przerwy nakładało na siebie.
Co jeszcze to zmieniło się moje postrzeganie świata, bo widziałem faktycznie siebie trochę z 3 osoby, ale nie wyszedłem z ciała. Zrozumiałem że nie mamy wolnej woli tak do końca. Świadomość tak tego się nie da zaprzeczyć. Ale wtedy jak się obudziłem i doświadczałem tripa zrozumiałem że działam schematami wykonując konkretne ruchy, nawet myśli biorą się ze schematów. Wolna wola to iluzja i to stało się nie tylko ideą, ale moim postrzeganiem.

Zostało mi to na stałe mimo że już minęło ponad pół roku od tripa. Dlatego potwierdzam że część tripa może po gałce zostać na stałe, ale nie jest to jakaś wieczna agonia czy coś XDD tylko gałka dokładnie tak samo jak inne substancje, ciężkie narkotyki, czy po prostu czas lub dorastanie zmienia nas. Potem można to tymi lub innymi sposobami naprawić/zmienić.
A Po poprzednich tripach też trochę bardziej pozytywnie, bo usunęły mi niezręczność czy zamartwianie się niepotrzebnymi wizjami mrocznej przyszłości i ogólnie bardziej na luzie żyję.
  • 3 / 1 / 0
@1969rocznik Dzięki za namiary na muzykę psychodeliczną, idealna do tripu, Eksperymentalna, zobaczę na nią.
Ponawiam pytanie, czy ktoś wie jak przyśpieszyć i skrócić wejście gałki?
Jak wzmocnić/ osłabić uboki/ pozbyć się safrolu? Może ktoś wie, czy może nie ten dział?
  • 29 / 4 / 0
Nie istnieje żaden sprawdzony sposób na „odtrucie” organizmu z safrolu za pomocą suplementów, leków, ziół czy specjalnych diet. Organizm metabolizuje safrol głównie w wątrobie i wydala jego metabolity z moczem, więc trzeba pić jak najwięcej. Ja podczas tripu wypijam nawet 4 litry płynów. Częste sikanie mi nie przeszkadza.
  • 24 / 3 / 0
Ktoś eksperymentował z gałką oraz DXM? Na przykład DXM dzień przed, dzień po, lub nawet w trakcie peaku gałki. Wzięcie maksymalnie 2.0mg DXM na kilogram masy ciała w zestawieniu z trawką podobno wzmocni jej euforię oraz ogólne doznania THC. gałka jest podobna do THC, więc zastanawiam się czy branie DXM z gałką będzie przyjemne i bezpieczne.

Albo jeszcze lepiej: odrobina gałki, odrobina DXM, odrobina trawki, odrobina piwa. Ktoś ma doświadczenie? Dodam, że gałka mielona w ilości 15-25g mi starcza. DXM samo prawie na mnie nie działa; dopiero w połączeniu z piwem robi się jak MDMA.
ODPOWIEDZ
Posty: 3298 • Strona 330 z 330
Artykuły
[img]
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996

Newsy
[img]
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy

Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.

[img]
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG

Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.

[img]
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii

Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.